czwartek, 15 sierpnia 2019

"Walcząc z cieniami" Aly Martinez


Problemy nie potrzebują mapy.
Podążą za tobą wszędzie.


Tytuł: Walcząc z cieniami
Autor: Aly Martinez
Seria: On the Ropes (tom 2)
Tłumaczenie: Anna Kuksinowicz
Strony: 305
Bohaterowie: Flint/Ash
Wydawnictwo: NieZwykłe




Pochodzę z rodziny wojowników. Od zawsze myślałem, że podążę za ich cieniami, stając się niepowstrzymany na ringu. Zmieniło się to w dniu, kiedy uratowałem życie kobiecie, którą kochałem, ale której nigdy nie mógłbym mieć.

Brat okrzyknął mnie bohaterem, a moją nagrodą stał się wózek.

Kiedy zostałem sparaliżowany, moje życie zamieniło się w koszmar.
Dopóki nie spotkałem jej.
Ash Mabie miała zapierający dech w piersiach uśmiech, który poskramiał moją wściekłość i żal. Pokazała mi, że nawet w najciemniejsze noce istnieją gwiazdy, chociaż czasami trzeba było leżeć w chwastach, żeby je zobaczyć.
Byłem zgorzkniałym dupkiem, który zakochał się w dziewczynie skłonnej do uciekania. Nie mogłem nawet chodzić, ale byłem gotowy spędzić całe życie, goniąc za nią.
A teraz prowadzę najcięższą walkę swojego życia i znalazłem się na skraju porażki.
Walczę z cieniami naszej przeszłości.
Walczę o odzyskanie swojej przyszłości.
Walczę dla niej. (Opis Wydawcy)


Pierwsza część zakończyła się tak, że nie sposób było nie sięgnąć po drugą. Jak zakończy się historia Flinta? Czy uda mu się pokonać własne cienie? Zapraszam na recenzję pierwszego tomu: Walcząc z ciszą

Flint ratuje swoją bratową, ale kosztem własnych nóg. Został bohaterem, a nagrodą był wózek. Traci wiarę w siebie i swoje możliwości. Zamyka się w sobie i nie dopuszcza do siebie nikogo. Jego życie od dawna było nędzne. Rodzice ich zostawili, a Flint musiał dbać o młodszego brata, wraz z Tillem. Dojrzał o wiele wcześniej niż jego rówieśnicy. Przeszedł wiele, ale to nie koniec jego walki. Teraz będzie musiał stoczyć największą z nich. Walkę o siebie. Czy mu się to uda? Czy zwycięży?


Ciężko było ułożyć sobie życie na nowo.
Ale świat nie przestawał się kręcić.
A czas się nie zatrzymywał.


Styl pisania autorki pozostaje niezmienny. Nadal pisze lekko i przyjemnie, choć porusza trudne tematy. Historię poznajemy z obu perspektyw: Flinta i Ash. Dzięki temu możemy bardziej wczuć się w sytuację bohaterów. Bardzo lubię ten sposób narracji.

Na okładce mamy przedstawionego bohatera o niebieskich, hipnotyzujących oczach. Skupia na sobie uwagę, przez co nie zwracamy uwagi na nagą klatę. Choć te mięśnie są niczego sobie :D

Serię o braciach Page pokochałam od samego początku i nie mogłam doczekać się kontynuacji. Bracia nie mają lekko w życiu. Till i Quarry tracą słuch, zaś Flint traci władzę w nogach. Los ciężko ich doświadcza, ale mają siebie. Łączy ich silna braterska więź, której można im pozazdrościć. Jednak gdy Flint zakochuje się w Elizie zaczyna nienawidzić brata, ale też siebie. Wyprowadza się z domu, by stoczyć samotną walkę. Nie przewidział, że do jego nudnego i pozbawionego światła życia wkroczy szalona Ash Mabie. Co wyniknie z połączenia dwóch tak odmiennych dusz? Flint jest rozsądny i odpowiedzialny, zakochany w książkach i inteligentny. Ash to szalona, młoda dziewczyna, która nigdy nie chodziła do szkoły. Jej ojciec to drań, który kazał jej okradać ludzi i tak została kieszonkowcem. Nie zna innego życia. Jej jedynymi przyjaciółmi jest dwójka bezdomnych w średnim wieku. Pomimo swojego trudnego dzieciństwa dziewczyna ma dobre serce, lecz uważa, że nie zasługuje na idealne życie u boku mężczyzny, którego kocha. Jak ta dwójka poradzi sobie z własnymi demonami? Jak dogonić miłość, gdy nie potrafi się chodzić?


Gdybym tylko mógł znaleźć sposób.
By nie zagubić się w żmudnym procesie udawania,
że nic mi nie jest.


Ta książka jest piękna, ale i smutna. Autorka stworzyła kawał dobrej literatury, wychodząc poza schematy. To zwykle mężczyzna jest podporą i siłą w związku. Tutaj zatarły się te granice. To ona, szalona i silna kobieta okazała się warta walki. To dzięki niej Wojownik znalazł siłę, by walczyć. Ta książka ma w sobie mnóstwo emocji, od śmiechu po łzy. Jest trudna, ale niesie w sobie przesłanie. Warto walczyć, zwłaszcza o swoje szczęście, o siebie i o miłość. Życie nie zawsze jest usłane różami, ale to my decydujemy jak je przeżyjemy. Nie bójmy się walczyć. Zwłaszcza dla tych, których kochamy. Z całego serca polecam Wam tę książkę.


Może to nie były sny.
Może od początku były przepowiednią
naszej przyszłości.


Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu:




środa, 14 sierpnia 2019

"Raw" Belle Aurora



Czasami dobrzy ludzie muszą robić złe rzeczy. To nic osobistego. Takie życie […]





Tytuł: Raw
Autor: Belle Aurora
Tłumaczenie: Iga Wiśniewska
Seria: Raw Family (tom 1)
Strony: 358
Bohater/ka: Twitch/ Alexa
Wydawnictwo: NieZwykłe


Alexa Ballentine uciekła z domu, gdy tylko skończyła szesnaście lat. Wolała mieszkać na ulicy, niż dłużej żyć z ludźmi, którzy nie potrafili jej pokochać. Teraz, w wieku dwudziestu sześciu lat, mimo trudnych życiowych doświadczeń, ma pracę, którą kocha. Jest wykształconą, młodą kobietą i może pomagać innym ludziom.

Ale jest też on. Alexa nie wie, kim jest. Zwykle ma na głowie kaptur i obserwuje ją z daleka. Dziewczyna zdaje sobie sprawę, że powinna zgłosić tę sprawę policji, ale wbrew zdrowemu rozsądkowi czuje się bezpieczna, kiedy jej stalker znajduje się w pobliżu. Jest wręcz zafascynowana nieznajomym mężczyzną.

Kiedy zostaje napadnięta, to właśnie on przychodzi jej na ratunek. W ten sposób Alexa w końcu dowiaduje się, kim jest nieznajomy. Wkrótce dowie się również, że nie chodził za nią bez powodu i że wbrew pozorom nie jest ani bezdomny, ani szlachetny.

Będzie chciał, żeby Alexa zapłaciła za coś, co zrobiła w przeszłości, i żeby zrobiła to na jego zasadach. (Opis - Lubimy czytać)


Wszyscy jesteśmy uzależnieni od czegoś, co pozwala nam zapomnieć o bólu.


Alexa ma za sobą trudne dzieciństwo. Uciekła z domu i przez pewien czas mieszkała na ulicy, byle tylko wyrwać się z tamtego koszmaru. Nie było łatwo, ale jej się udało. Obecnie jest młodą i wykształconą kobietą z pracą, którą kocha. Pomaga dzieciom i nastolatkom rozpocząć nowe życie. Jej życie jest spokojne, dopóki nie pojawia się on. Jest wszędzie, obserwuje ją. Powinna się bać, ale dziwnym trafem tak nie jest. Dzięki niemu czuje się bezpieczna. Kim jest tajemniczy mężczyzna? Czego tak naprawdę chce od Lexi?

Belle Aurorę pokochałam czytając serię Friend-zoned, ale w tutaj pokazuje swoją inną, mroczniejszą stronę, którą tak samo uwielbiam. W Raw świetnie ukazała ten niepewny, pełen napięcia klimat i nie bała poruszyć się nieco mocniejszych tematów. Wciąga od pierwszych i nie sposób się od niej oderwać. Książkę przeczytałam jednym tchem, a gdy już dobrnęłam do ostatniej strony, nie wiedziałam, co ze sobą zrobić. Zdecydowanie jest to jeden z lepszych dark erotyków, jakie miałam okazje przeczytać.


Tylko silna kobieta jest w stanie pokonać swoje lęki i wyjść ze strefy komfortu, by zrobić coś, co sprawia, że czuje się niepewnie, może nawet czego się boi.
[…]
Silna kobieta może być również uległa w łóżku. Nie jest przez to słaba. Jest przez to silniejsza niż inne.


Bohaterowie to barwne i wyraziste postacie, które z miejsca polubiłam. Twitcha i Lexi, choć pochodzą z dwóch zupełnie różnych światów, łączy bardzo wiele. Obydwoje nie mieli łatwego życia i do tej pory prześladują ich demony z przeszłości.

Lexi to twardo stąpająca po ziemi kobieta o wielkim sercu, które wkłada w swoją pracę i chęć niesienia pomocy innym. Jest zdeterminowana, nieustępliwa i zadziorna, ale w pewien sposób uległa. To wrażliwa i krucha kobieta, która potrzebuje czuć się bezpieczna i akceptowana. 

Twitch jest arogancki, intrygujący i dominujący. To facet, z którym lepiej nie zadzierać. Fascynuje, ale z drugiej strony przeraża. Nigdy nie miał łatwo, a bolesna przeszłość i doświadczenia sprawiły, że stał się niebezpieczny i gwałtowny. Ma także trudności w panowaniu nad agresją.


 Nie wszystkie potwory czają się w ciemnościach. Niektóre kryją się w świetle dnia.


Relacja Twitcha i Lexi jest jak rollercoaster. Jest pełna pożądania, strachu, niepewności, skrajnych uczuć i tajemnic. Ciągle nasuwają się dwa pytania: W co tak naprawdę pogrywa Twitch? Jaką rolę odgrywa w tym wszystkim Lexi?

Raw to mroczna, intrygująca, nieprzewidywalna i wciągająca historia. Ma w sobie wszystko, co lubię w tego typu książkach. Mafia, bolesne straty, wybór pomiędzy rozsądkiem, a pragnieniem, trudne tematy, nietuzinkowa fabuła. To także opowieść o miłości, stawiania czoło swoim problemom, odkrywaniu samego siebie, zaufaniu i poświęceniu. Otwiera oczy na pewien bardzo ważny szczegół dotyczący szufladkowania i przyznawania etykietek. Każdy ma swoją historię i doświadczenia, ale to nie daje nam prawa do oceniania go. Pozory mogą mylić, a nasz osąd może okazać się nietrafny.

Z całego serca Wam ją polecam! Z niecierpliwością czekam na kolejne części.




Czasem, kiedy przyglądasz się wystarczająco uważnie osobie, od której pragniesz się czegoś dowiedzieć, obraz tej osoby staje się tak mglisty i zniekształcony, że kończysz jedynie z większą ilością pytań.


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:


wtorek, 13 sierpnia 2019

"Cedyno" Melissa Darwood



Patrząc w przeszłość, tracisz to, co możesz zyskać w przyszłości. To, co się wydarzy, jest najważniejsze.




Tytuł: Cedyno
Autor: Melissa Darwood
Seria: Wysłannicy (tom 3)
Strony: 234
Bohater/ka: Jordan/ Lia
Wydawnictwo: Kobiece


Od kiedy Zuza wróciła z mrocznej Guerry, nie może zapomnieć o cierpiących tam duszach. W jej snach zagościł też Bjor, który rzuca wyraźny cień na jej obecny związek z Patrykiem.
Larysa i Gabriel wreszcie mogą założyć rodzinę, a niedawno wykupione przez nich schronisko dla zwierząt sprawia, że zaprzyjaźniają się z Leą - nowo zrodzoną Guardianką.
Kiedy wszystko wydaje się zmierzać w dobrym kierunku, Zuza postanawia wyruszyć do Guerry i uwolnić jej więźniów. Wie, że nie da rady zrobić tego w pojedynkę. Znajduje jednak tajemniczych Ludzi Cedyno, którzy mogą jej w tym pomóc. Ich Lider Jordan nie jest jednak osobą, z którą można sobie pogrywać.
Czy misja Zuzy i pozostałych Wysłanników się powiedzie? Co czeka na nich w Guerrze? Czy Ludziom Cedyno można zaufać? (Opis - Lubimy czytać)


Każdy podświadomie chce być czasami nieszkodliwie okłamany. Nie zdawać sobie sprawy z niektórych rzeczy na swój temat, które sprawiają przykrość.


To już trzeci tom serii o Wysłannikach, gdzie miłość jest silniejsza od śmierci. Jeśli ktoś nie czytał poprzednich części, zapraszam na ich recenzje: LaristaGuerra

W życiu bohaterów wiele się zmieniło. Larysa i Gabriel wreszcie mogą zaznać odrobiny spokoju i stworzyć rodzinę. Zuza i Patryk próbują odnaleźć się po wydarzeniach z Guerry, jednak dziewczyna nie może o niej zapomnieć. Do ich paczki dołącza Lea, nowo zrodzona Guardianka.

Zuzę prześladują wspomnienia cierpiących dusz uwięzionych w Guerze, a także sny o Bjorze. Nie mogąc dłużej tego znieść, postanawia raz jeszcze wybrać się do tego mrocznego miejsca. Potrzebuje pomocy i w tym celu odnajduje Ludzi Cedyno obdarzonych wyjątkowymi umiejętnościami. Czy zgodzą się jej pomóc i zjednoczą siły? Czy ich misja ma szansę na powodzenie?


Wszystko ma znaczenie. Najważniejsze jest to, co podpowiada ci serce.


Myślałam, że autorka już niczym nie może mnie zaskoczyć, a tu jednak! Nieprzewidywalna fabuła, wartka akcja, a także mnóstwo emocji. W jej twórczości nie ma miejsca na zbędne i długie opisy, które niczego nie wnoszą.

Zachowanie bohaterów również się zmienia. Już nie mamy do czynienia z nastolatkami, lecz młodymi dorosłymi, których życie nie oszczędzało. Każdego dnia mają do wypełnienia ważną misję i muszą walczyć ze złem. Oprócz znanych nam już postaci, pojawia się grupa nowych, którzy wiele wnoszą do tej powieści.
W Cedyno główną rolę odgrywają Lea i Jordan, dwójka zupełnie różnych ludzi, ale każdy z bohaterów jest dopuszczony do głosu, dzięki narracji trzecioosobowej.

Cedyno to historia pełna emocji, walki dobra ze złem, podejmowania trudnych wyborów, zaufaniu, poświęceniu, podjęciu ryzyka, przyjaźni i miłości, która zdoła przezwyciężyć wszystko. Skłania do refleksji i przemyślenia ważnych spraw, które porusza autorka. Z całego serca polecam Wam całą serię o niezwykłych Wysłannikach.


Świat to ludzie, zwierzęta, natura, które widzisz na co dzień, świat to ty. Jeśli nie zaczniesz zmian od samego siebie, jeśli nie będziesz dobry dla ludzi, zwierząt, przyrody wokół, to nigdy nie zmienisz świata na lepszy.


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:





poniedziałek, 12 sierpnia 2019

"Zapomnij o mnie" Roma Nowicz



Zabrała mu to, co uważał w swoim życiu
za najcenniejsze - swoją miłość.




Tytuł: Zapomnij o mnie
Autor: Roma Nowicz
Tłumaczenie: ---
Strony: 320
Bohater/ka: Marco/Gina
Wydawnictwo: Videograf





Marco Antonelli to mężczyzna, który ma wszystko. Bogatego ojca, przyjaciół i piękną dziewczynę, Ginę Sorento. Jednak pewnego dnia jego życie przewraca się do góry nogami – ojciec bankrutuje i popełnia samobójstwo, przyjaciele odsuwają się, a narzeczona porzuca go, by wyjść za jego kumpla. Po latach, gdy Marco znowu staje się zamożnym człowiekiem, wraca do rodzinnego miasteczka, by rozliczyć się z przeszłością. A przede wszystkim z kobietą, która złamała mu serce. Jest przekonany, że silna namiętność, jaka ich niegdyś połączyła, wciąż się tli, a Gina znów wpadnie w jego ramiona. Tylko tym razem to on będzie tym, który ją porzuci.

Książka o żądzy i cielesnym uzależnieniu, które nie daje o sobie zapomnieć... (Opis wydawcy)

Wiecie jakie to uczucie mieć cały świat u swoich stóp i w jednej chwili to wszystko stracić? Coś takiego spotyka głównego bohatera Zapomnij o mnie. Marco ma wszystko: kochającego ojca, pieniądze, przyjaciół i ukochaną. Żyje beztrosko nie zamartwiając się o przyszłość. W jednej chwili traci ojca, majątek i dziewczynę. Zostaje sam i musi żyć dalej. Opuszcza rodzinne miasto i wyrusza w świat. Po latach zdobywa majątek i pozycję. Jego jedynym celem jest zemsta. Jednak nie wszystko okazuje się być czarno białe, a wina nie jest oczywista. Serce dochodzi do głosu i dawne uczucia odżywają. Jak zakończy się ta historia?

Książka skusiła mnie opisem i okładką. Nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po debiucie autorki, ale wyszło całkiem nieźle. Motyw kryminalny, tajemnicza śmierć, bankructwo, zemsta i miłość. Mieszanka wybuchowa, a jednak całość naprawdę współgra ze sobą. Czyta się szybko, a czytelnik chce poznać zakończenie jak najszybciej. Jedyny mankament to narracja trzecioosobowa. Wolę pierwszoosobową, ale nie wpływa to na jakość książki.


Kocham cię tak, że sama myśl, iż mógłbym cię stracić, doprowadza mnie do rozpaczy. Myślę o tobie, gdy się budzę i kiedy zasypiam. Każde miejsce, w którym byliśmy razem, kojarzy mi się z tobą. Każdy zapach. Zapach morza już na zawsze pozostanie twoim zapachem, woń Versace Crystal będzie należał do ciebie....


Marco to młody i ambitny chłopak, przed którym życie stoi otworem. Ma przejąć rodzinną firmę, założyć rodzinę i żyć długo i szczęśliwie. Jednak firma ojca bankrutuje, a on sam popełnia samobójstwo. Ukochana dziewczyna zostawia go dla przyjaciela. Wyjeżdża, ale po latach wraca i chce dokonać zemsty. Ale gdy widzi ukochaną dawne uczucia wychodzą na wierzch. Czy Marco zdoła dokonać zemsty? A może zwycięży serce?

Podsumowując debiut autorki okazał się naprawdę dobry. Historia ma w sobie wiele ciekawych wątków, a bohaterowie są dobrze wykreowani. Jest to gorąca i pełna namiętności książka. Emocje towarzyszące podczas czytania nie pozwalają odłożyć jej na bok, dopóki nie przeczyta się ostatniej strony. Mroczna, przepełniona erotyzmem i pełna sekretów. Z całego serca polecam!




Wbił wzrok w jej oczy.
Kiedyś tyle mógł z nich wyczytać.
Miłość, pożądanie i tęsknotę.
Teraz ujrzał jedynie przerażenie.


Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu:

Znalezione obrazy dla zapytania videograf wydawnictwo logo

Książka dostępna jest na stronie wydawcy pod linkiem:

niedziela, 11 sierpnia 2019

"Słodki dom" Tillie Cole


Dom nie jest miejscem. To nie kraj czy miasto czy budynek albo dobytek. Dom jest z drugą połową twojej duszy, osobą która współdzieli z tobą ból i pomaga dźwigać brzemię straty. Dom jest osobą, która jest przy tobie od początku do końca i nigdy Cię nie porzuci oraz przyniesie wieczne szczęście.



Tytuł: Słodki dom
Autor: Tillie Cole
Seria: Słodki dom (tom 1)
Tłumaczenie: Marta Czub
Strony: 350
Bohater/ka: Romeo/Molly
Wydawnictwo: Editio Red






Molly Shakespeare nie miała najłatwiejszego dzieciństwa. Bardzo wcześnie straciła rodziców. Wychowywała ją babcia, która utwierdzała wnuczkę w przekonaniu, że aby wykorzystać swoją szansę i stać się kimś, musi pracować ciężej niż inni. Molly była bystra, inteligentna, rozkochana w wiedzy i wyjątkowo oczytana, jednak bardzo samotna. Większość ludzi widziała w niej tylko brązowowłosą okularnicę, najczęściej milczącą, skrytą, niezbyt modnie ubraną i niemajętną. Dziewczyna podjęła decyzję o wyjeździe z rodzinnej Anglii do Alabamy, by tam ukończyć studia i zrobić doktorat z filozofii, gdyż bardzo chciała daleko zajść.

Molly prędko się przekonuje, że ten wyjazd radykalnie zmieni jej życie. Ludzie w Alabamie kochają futbol, głośną zabawę i mają nieznośny temperament. Jednak największym zaskoczeniem i równocześnie największą rewolucją w poukładanym życiu Molly okazuje się Romeo Prince: gwiazda sportu, potomek rodziny z tradycjami i dziedzic wielkiej fortuny, a przede wszystkim chłopak o boskim ciele, cudownych oczach i zniewalającym uśmiechu. Romeo robi, co chce, i może mieć każdą dziewczynę, której zapragnie. Ale z jakiegoś powodu upodobał sobie Molly...

To pierwsza część przepięknej opowieści o miłości, która rozkwitła między dwojgiem młodych ludzi z zupełnie innych światów. Uczucie to sprawiło, że każde z nich odkryło w ukochanej osobie najpiękniejsze cechy i nie wyobraża sobie bez niej życia. Czy pierwsza, młodzieńcza miłość okaże się na tyle silna, by przezwyciężyć twarde zasady ugruntowane przez pieniądze, tradycję i niepisane umowy?

Niegrzecznym chłopcom najbardziej potrzebne są mądre dziewczyny! (Opis wydawcy)

Tillie Cole znam głównie z serii Kaci Hadesa, ale poznałam również jej mniej mroczną stronę czytając Tysiąc pocałunków. Serię o katach wręcz uwielbiam, lecz czy słodsza strona autorki również mnie uwiodła?

Molly to bystra, młoda kobieta, która wkracza w dorosłe życie całkiem sama. Po śmierci babci, która ją wychowywała, dziewczyna tak naprawdę nie ma nikogo bliskiego. Ma za to cel: otrzymać doktorat z dziedziny filozofii. Nie ma zaufania do innych ludzi, więc od nich stroni. Nie zna się na futbolu i właśnie tym imponuje gwieździe tego sportu. Romeo Prince to utalentowany sportowiec i najpopularniejszy chłopak na uczelni. Może mieć każdą, ale to właśnie Molly pragnie. Czego taki chłopak może chcieć od zwykłej szarej myszki? Przecież ma wszystko: talent, pieniądze i władzę.

Pióro Tillie Cole przypadło mi do gustu, więc nie mam się do czego przyczepić. Pisze lekko i przyjemnie, choć porusza trudne tematy. Historia Molly i Romea wciąga od pierwszych stron. Nie sposób się oderwać.


To niesamowite jak głośny dźwięk ciszy może nieubłaganie na ciebie krzyczeć, przypominając, że jesteś zdany na samego siebie.


Okładka tak jak i tytuł jest słodka. W jasnych barwach, przedstawia dwie złączone ze sobą dłonie. Subtelna i piękna. Bardzo mi się podoba.

Bohaterowie to dwa różne charaktery, dzieli ich niemal wszystko. Molly cicha, spokojna i inteligentna dziewczyna, zaś Romeo to dusza towarzystwa, pewny siebie futbolista. On bogaty, ona biedna. Jednak połączy ich miłość. Nie będzie ona usłana różami. Na drodze do ich szczęścia będzie wiele przeszkód. Czy młodzieńcza, słodka miłość przetrwa?

Podsumowując Słodki dom jest piękną, ale i smutną historią. To, co na wierzchu jest dobre okazuje się mieć drugie dno. Bohaterowie muszą pokonać wiele przeciwności losu i zmierzyć się z wieloma problemami. Czy na bohaterach ciąży klątwa szekspirowskich kochanków? Jak zakończy się ta historia? Dramat czy szczęśliwe zakończenie? Pomimo schematów polecam Wam przeczytać tę książkę. Mi skradła serce i z pewnością sięgnę po następne tomy.


Moje ciało uznaje cię za coś, co jest dla mnie dobre.
Mój umysł uznaje cię, za coś właściwego dla mnie i moja dusza uznaje cię za kogoś
przeznaczonego dla mnie.




Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu:




środa, 24 lipca 2019

"Złączeni honorem" Cora Reilly



Z krwi zrodzeni, w krwi zaprzysiężeni.




Tytuł: Złączeni honorem
Autor: Cora Reilly
Tłumaczenie: Izabela Żukowska
Seria: Born in Blood Mafia Chronicles  (tom 1)
Strony: 284
Bohater/ka: Luca/ Aria
Wydawnictwo: NieZwykłe


Nawet w piersi zimnego drania bije serce. Ona zamierza wślizgnąć się do jego.

Aria Scuderi, pochodząca z jednej z najbardziej wpływowych rodzin mafijnych w Chicago, walczy o niezależność, mimo że dziewczyny w jej świecie nie mają prawa decydować o sobie. W wieku zaledwie piętnastu lat rodzice zaręczyli ją z Lucą „Imadło” Vitiellim, najstarszym synem szefa nowojorskiej Cosa Nostry, aby zapewnić pokój między rodami.
Kiedy Aria kończy osiemnaście lat, nadchodzi dzień, którego obawiała się od dawna – ma stanąć z Lucą na ślubnym kobiercu.

Arię przeraża myśl o poślubieniu niemal obcego mężczyzny, a jeszcze większy strach wzbudza w niej świadomość, że jej przyszłemu mężowi nadano przydomek po tym, jak skręcił komuś kark.

Luca zawdzięcza tytuł najbardziej pożądanego nowojorskiego kawalera swojemu wyglądowi, bogactwu i drapieżnemu, władczemu urokowi, ale przymilające się do niego dziewczyny ze śmietanki towarzyskiej nie są w stanie dostrzec jego prawdziwego oblicza. Otaczająca go aura łobuza nie jest pozą – za aroganckim uśmiechem i niezwykłymi szarymi oczami przystojniaka skrywają się krew i śmierć.

W świecie Arii za przyjemną aparycją często czai się potwór, który zabija z taką samą łatwością, z jaką składa pocałunek na ustach.
Ucieczka i porzucenie dotychczasowego życia to jedyna szansa, by uniknąć zaaranżowanego małżeństwa, ale Aria nie potrafi opuścić rodziny.
Dziewczyna przełamuje więc strach i postanawia związać się z mężczyzną, którego wybrali dla niej bliscy. Dorastając pośród drapieżników nauczyła się, że nawet najzimniejszy drań posiada uczucia, dlatego Aria zamierza znaleźć sposób, aby podbić serce przystojnego gangstera. (Opis – Lubimy czytać)


Robimy rzeczy, których nie chcemy. Czasami może się wydawać, że nie mamy wyboru.


Czy zastanawialiście się kiedykolwiek, jak tak naprawdę wygląda życie w świecie mafii? Jakie panują tam zasady? Ten świat rządzi się swoimi prawami. Rządzą tam twarde zasady, a za ich nieprzestrzeganie grozi surowa kara. Dla świata mafii honor i obowiązek oraz wierność względem swojego rodu to najważniejsze wartości. Jest brutalny, niebezpieczny i nie ma w nim miejsca na wolność wyboru, czy miłość. Jest  ona uznawana za największą słabość, na którą nie mogą pozwolić sobie członkowie mafii, a już zwłaszcza przywódcy. Ale czasem przychodzi ona niespodziewanie. Wystarczy ją tylko wpuścić.

Aria od zawsze pragnęła miłości i wyrwania się z okrutnego świata, w jakim przyszło jej żyć. Niestety nie dane jej było zdecydować o własnym losie, gdyż przypieczętowano go za nią. Ma stać się żoną przyszłego przywódcy nowojorskiej mafii. Aria i Luca muszą związać się ze sobą, by zachować honor i połączyć siły w walce ze wspólnymi wrogami.


- Emocje nie są słabością.
- Ależ są. Wrogowie zawsze celują tam, gdzie najbardziej cię zaboli.


Cora Reilly stworzyła jedną z najlepszych serii mafijnych, jakie miałam okazje przeczytać. Ta historia jest inna niż wszystkie. Jest niebezpieczna, nietuzinkowa i przepełniona mnóstwem emocji. Czyta się ją jednym tchem i nie sposób jej odłożyć przed przeczytaniem ostatniej strony.

Córka doradcy przywódcy chicagowskiej mafii i przyszły przywódca nowojorskiej mafii. Aria i Luca musieli stać się małżeństwem. Nie mieli wyboru, ich przyszłość została zaplanowana za nich. Nikogo nie obchodziło czego chcą lub czego pragną. Teraz sami muszą odnaleźć się w świecie, w jakim przyszło im żyć.

Aria to młoda dziewczyna, która od dziecka była pozbawiona prawa decydowania o sobie. Uczono ją posłuszeństwa i wykonywania rozkazów oraz spełniania zachcianek męża. Buntuje się i, ale nic nie może zrobić, gdyż na jej barkach spoczywa ogromny ciężar i odpowiedzialność. Na dodatek jej mąż jest przerażający, a każde spotkanie z nim pełne jest, niechęci, strachu i obawy, przed tym, co może jej zrobić.


Powinienem wiedzieć, że nikomu nie mogę ufać. Zaufanie to luksus, na jaki nie mogą sobie pozwolić ludzie na moim stanowisku.


Luca to niebezpieczny i pozbawiony skrupułów mężczyzna, z którym lepiej nie zadzierać. Nie miał łatwego życia. Wpajano mu, że uczucia są oznaką słabości, na którą nie może sobie pozwolić. Czymś złym, co tylko i wyłącznie doprowadzi go do śmierci. Stał się przez to zimnym i okrutnym draniem. Jednak wszystko się zmienia, gdy w jego życiu pojawia się piękna Aria. Ta krucha dziewczyna sprawia, że lodowate serce gangstera zaczyna topnieć, a w jego wnętrzu narastają uczucia. Dzięki niej zaczyna pragnąć więcej, ale doskonale zdaje sobie sprawę, że nie może tego mieć. Czy ich miłość ma szansę przetrwać w tym okrutnym świecie?

Złączeni honorem to historia, która na długo zapada w pamięci. Pokochałam ją od pierwszych stron i z zapartym tchem śledziłam losy bohaterów. Mafia, relacja hate-love, niebezpieczeństwo, ślub pod przymusem, namiętność, strach, twarde reguły, skrajne uczucia, walka o własne pragnienia. To wszystko tworzy wyjątkową i wyróżniającą się opowieść o sile miłości, która narodziła się wbrew wszystkiemu. Pokazuje, że nawet bezlitosny gangster ma uczucia, wystarczy tylko odpowiednia kobieta, która nauczy go je okazywać.

Podsumowując, z całego serca Wam ją polecam!




W naszym świecie jest niewiele dobrych rzeczy, Luca, ale jeśli uda ci się znaleźć choćby jedną, trzymasz się jej z całej siły. W moim życiu ty nią jesteś.


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:

piątek, 19 lipca 2019

"Romans po brytyjsku" Vi Keeland, Penelope Ward



Nie da się napisać na nowo historii życia, jeśli nie dopuścisz do niej nowych postaci.




Tytuł: Romans po brytyjsku
Autor: Vi Keeland, Penelope Ward
Tłumaczenie: Marcin Machnik
Strony: 279
Bohater/ka: Simon/ Bridget
Wydawnictwo: Editio Red


Kiedy jesteś wdową po trzydziestce i samotnie wychowujesz ośmioletniego syna, musisz temu zadaniu podporządkować wszystkie plany, aspiracje i marzenia. Już podołanie codziennym obowiązkom staje się sporym wyzwaniem. Kolejny mężczyzna w życiu? Cóż... oni raczej nie są zainteresowani związkiem z kobietą z dzieckiem. Dlatego samotna matka nie powinna mieć większych nadziei na znalezienie odpowiedniego i odpowiedzialnego faceta, z którym stworzy szczęśliwą rodzinę, prawda?

Bridget Valentine doskonale zdaje sobie z tego sprawę i choć wpadli sobie w oko z Simonem Hogiem, młodym i wyluzowanym lekarzem, postanawia trzymać go na dystans. Zwłaszcza że wymiana ich pierwszych spojrzeń nastąpiła w niecodziennych okolicznościach: przy usuwaniu haczyka wędkarskiego z pośladka kobiety. Zaraz potem okazało się, że przystojny doktor będzie przez kilka miesięcy jej współlokatorem. Ich zamieszkanie pod jednym dachem sprzyja poznawaniu się, żartom i... wspólnemu czytaniu książek. Napięcie wzrasta, uczucia nabierają głębi. Tyle tylko że Simon na pewno nie jest odpowiednim mężczyzną dla Bridget...

Ta pogodna i pełna humoru opowieść szybko nabiera rozpędu. Opowiada o fascynacji, pożądaniu, ale i o odpowiedzialności za swoje decyzje i za uczucia innych osób. Bridget do niedawna nie była gotowa na nową relację, ale Simon jej się bardzo podoba. On natomiast zdaje sobie sprawę, że nie może sobie pozwolić na dłuższy związek, ale kobieta fascynuje go coraz mocniej. Jest jeszcze syn Bridget, który z radością zaakceptował i bardzo polubił „wujka”. Czy można w takim chaosie znaleźć właściwe rozwiązanie, które nikogo nie zrani?

On na pewno nie jest dla niej odpowiednim facetem. Prawda? (Opis - Lubimy czytać)


Miłość czyni cię silniejszym, a nie słabszym.


Los uwielbia płatać figle w najmniej oczekiwanym momencie. Jednak czasem najlepsze, co nas w życiu spotyka zdarza się niespodziewanie.

I tak też było w życiu Bridget. Zwykły wypad na ryby z synem skończył się wizytą w szpitalu z… haczykiem w pośladku. A gdyby tego było mało, Bridget trafiła na doktorka żartownisia, który miał okazję usłużyć jej swoją pomocą. Czy może być gorzej? Otóż okazuje się, że tak, gdyż kilka miesięcy później przypadek sprawia, że ów doktorek to Simon, jej nowy współlokator.

Uwielbiam pióro tego duetu i książki, które razem tworzą. I w tym przypadku się nie zawiodłam. Styl autorek niezmiennie jest prosty i lekki, z dużą dawką humoru i emocji. Śmiałam się w głos od samego początku dosyć burzliwej znajomości bohaterów. To z pozoru banalna lekturka, ale skrywa w sobie o wiele więcej, niż się wydaje. Nie zabrakło również pikantnych scen i seksualnych podtekstów, podkręcających atmosferę.

Bridget to silna, mądra i rozsądna pielęgniarka, wdowa wychowująca ośmioletniego syna, Brendana. Kilka lat temu jej ukochany mąż zginął w wypadku, a jej świat legł w gruzach. Po tej tragedii kobieta musiała mierzyć się z ogromnym bólem i samotnym macierzyństwem. Jedyne, co trzyma ją w ryzach i daje radość to jej syn, któremu podporządkowuje swoje życie. Wszystko się zmienia, gdy poznaje Simona. Ale czy kobieta jest gotowa, aby wyjść z żałoby i otworzyć serce na nową miłość? Czy zdoła pokochać innego mężczyznę równie mocno, co swojego zmarłego męża?


Podejmując życiowe decyzje, nie zawsze należy patrzeć na końcowy rezultat. Ludzie zapominają, że czasami ważniejsze okazują się małe przygody, które przeżyliśmy po drodze.


Simon to przystojny i utalentowany lekarz. Jest typem beztroskiego faceta, z dużym poczuciem humoru i wielką chęcią niesienia pomocy. Od zawsze liczyła się dla niego tylko kariera i życie bez zobowiązań. Do czasu, aż na swojej drodze nie spotkał Bridget i jej wspaniałego synka, którzy zachwiali jego światopogląd, do tego stopnia, że zapragnął czegoś więcej.

Dzieli ich niemal wszystko, ale tych dwoje połączył ból, wyraziste charaktery i wielkie serce. Obydwoje toczą nieustanną walkę ze swoimi demonami z przeszłości. Gdy wszystko zaczyna zmierzać w dobrym kierunku, na jaw wychodzą bolesne tajemnice, które mogą przekreślić ich szanse na wspólną przyszłość.

Romans po brytyjsku to przyjemna książka, która oderwie nas na kilka godzin od rzeczywistości i sprawi, że miło spędzimy czas. Jest pełna cierpienia, straty, kłamstw, tajemnic, ale również nadziei, namiętności i miłości. Pokazuje nam wartość rodziny i ogromne szczęście, jakie sprawiają dzieci. Opowiada o podejmowaniu trudnych decyzji, bolesnym procesie wychodzenia z żałoby, ponownemu zaufaniu i otwarciu się na nową miłość. Każdy z nas na nią zasługuje i dlatego warto o nią walczyć, a czasem i nawet zaryzykować lub coś poświęcić.
Ta historia nie jest idealna, ani pozbawiona wad, ale pokazuje, co tak naprawdę jest ważne w życiu i gwarantuje mnóstwo śmiechu. 
Z całego serca Wam ją polecam!


Prawdą jest, że największym ryzykiem jest unikanie ryzyka. Ale ryzyko polega na tym, że masz szansę coś zyskać lub stracić. Jeśli wiesz z całą pewnością, że stracisz, to nie masz do czynienia z ryzykiem. To jak skok z samolotu bez spadochronu z nadzieją, że i tak bezpiecznie wylądujesz.


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu: