wtorek, 17 września 2019

"Daddy cool" Penelope Ward



Czasami trudniejsza droga prowadzi do piękniejszego celu.





Tytuł: Daddy cool
Autor: Penelope Ward
Tłumaczenie: Olgierd Maj
Strony: 273
Bohater/ka: Mackenzie/ Francesca
Wydawnictwo: Editio Red
                      

Jeśli istnieje coś, czego absolutnie nie powinna robić nauczycielka najmłodszych klas elitarnej katolickiej szkoły, to z pewnością jest to nawiązywanie intymnych relacji z ojcem swojego ucznia. Nawet jeśli jest najbardziej seksownym i pociągającym mężczyzną świata, a do tego zrobił dosłownie wszystko, co było w jego mocy, by zapisać swojego syna właśnie do tej szkoły i tej klasy. Surowych zasad nie wolno bezkarnie łamać.

Wiele lat wcześniej Mackenzie Morrison i Francesca O’Hara byli najlepszymi przyjaciółmi. Zrodziło się między nimi uczucie, lecz Mack nagle odszedł, łamiąc serce Frankie. Wydawało się, że to definitywny koniec. Ona spełniła swoje marzenie: została nauczycielką, a w jej życiu pojawił się ktoś ważny. Jednak Mack i Frankie nie umieli i nie chcieli o sobie zapomnieć. Łączyły ich niedokończone sprawy z przeszłości. Kiedy więc na początku nowego roku szkolnego w klasie pojawił się Mack z kilkuletnim synem, Frankie od razu zrozumiała, że czeka ją trudny wybór między uczuciem a obowiązkiem.

"Daddy Cool" to pełna humoru i uroku opowieść o miłości, która nie chciała odejść do przeszłości. A także o drugiej szansie i odwadze wykraczania poza ustalone schematy. To również historia o wybaczeniu. Mack i Frankie wydają się sobie przeznaczeni od zawsze. Prędko się jednak przekonują, że powrót do ukochanej osoby może być bardzo trudny. Wymaga bowiem cierpliwości, zaufania i poświęcenia. Niezakończone sprawy sprzed lat mogą przynieść gorycz i łzy, ale szczerość ma cudowną moc uzdrawiania zranionych serc!

Los czasami daje drugą szansę. Nie strać jej ponownie! (Opis - Lubimy czytać)


Francesca marzyła, by zostać nauczycielką i jej się to udało. Pracuje w elitarnej, katolickiej szkole. Wiedzie spokojne, nieco przewidywalne życie u boku swojego partnera, Victora, który jest sporo od niej starszy. Jest szanowanym profesorem i stanowi dla niej wielkie oparcie po trudnych wydarzeniach z przeszłości.

Poukładany świat Frankie wywraca się go góry nogami, gdy do jej życia powraca mężczyzna, którego kiedyś kochała, a on ją skrzywdził. Los postanowił sobie z nią pograć, gdyż syn Macka zostaje jej nowym uczniem, przez co dwójka bohaterów widuje się bardzo często. Co z tego wyniknie? Czy dawne uczucia dadzą o sobie znać?

Styl autorki jest lekki i prosty. Znajdziemy w niej dużo dialogów i ciekawie napisaną fabułę. Nie mamy zbędnych i długich opisów. Czyta się ją szybko i z łatwością wciągamy się do przedstawionego świata.

Mack jest uważany za chodzącego ideała. Jest przystojny, zabawny, poukładany i ma dobrą pracę. Jest też wspaniałym ojcem dla swojego syna. Ale wbrew pozorom jego życie nie jest idealne. Ma swoje problemy i troski.

Frankie to dobra, nieco specyficzna dziewczyna w pełni oddana pracy, którą daje jej satysfakcję. Jest kochana i ma poczucie stabilizacji ze strony swojego partnera. To realna postać, którą polubiłam.

Intrygi, kłamstwa, niedokończone sprawy z przeszłości, trudne tematy, powroty do przeszłości i dawne uczucie, które ma szansę odrodzić się ponownie. To wszystko i jeszcze więcej znajdziecie w książce Daddy cool. To historia pełna cierpienia, zaufania, humoru, poświęcenia, namiętności, trudnych wyborach i miłości, tak silnej, że jest w stanie przetrwać wiele. Mimo, że jest schematyczna i nieco przewidywalna, można spędzić przy niej kilka przyjemnych godzin. To opowieść o tym, że czasem trzeba zaryzykować wszystko, by przekonać się, czy podjęliśmy słuszną decyzję, niż do końca życia żałować, że staliśmy bezczynnie i pozwoliliśmy odejść naszemu szczęściu.
Podsumowując, serdecznie Wam ją polecam!


Chyba jest tak, że dopóki nie spotka się kogoś takiego, nawet się nie wie, czym jest prawdziwa, głęboka relacja z drugim człowiekiem. W pewnym momencie wydaje się nam, że znamy już wszystko, a potem pojawia się ktoś i zupełnie przewraca nasz świat do góry nogami.


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:



sobota, 14 września 2019

"Naucz się beze mnie żyć" Angelika Ślusarczyk



[...] Kazał jej nauczyć się żyć bez niego. [...]




Tytuł: Naucz się beze mnie żyć
Autor: Angelika Ślusarczyk
Tłumaczenie: ---
Strony: 292
Bohater/ka: Wiola
Wydawnictwo: WasPos




Wiola to młoda dziewczyna, która całkiem niedawno straciła bliską osobę. Teraz prowadzi swój Kobiecy Salon, świadcząc w nim usługi kosmetyczne wraz ze swoimi pracownicami - Klarą oraz Karoliną. Wspomnienia jednak są silniejsze - wszystko, co było, wraca do niej jak bumerang. W dodatku los nie oszczędza jej w ogóle, wciąż podkładając kobiecie kłody pod nogi. Wiola próbuje ułożyć swoje życie na nowo, jednak nie spodziewa się tego, co kapryśna fortuna dla niej przygotowała. Spotka na swojej drodze wielu ludzi - tych dobrych, złych, lecz niewielu z nich tak naprawdę stanie się dla niej ważnych. W dodatku nic i tak nie zwróci jej Jego - tego, który zniknął... (Opis Wydawcy)


[...] Zniszczył jej życie i sprawił, że straciło barwy. Ona straciła motywację i chęć do życia. A najgorsze było to, że przed wszystkimi musiała udawać całkiem coś innego...


Do sięgnięcia po książkę namawiała mnie już od dawna Justyśka z bloga: Z miłości do książek, dlatego gdy tylko nadarzyła się okazja, skorzystałam z niej. Czy było warto?

Nie wiedziałam czego mam się spodziewać po tej historii. Zaczynając czytać miałam więcej pytań niż odpowiedzi. Co się z nim stało? Jak bardzo przeszłość Wioli wpłynie na teraźniejszość? A co najważniejsze, czy w końcu znajdzie szczęście?

Wiola to młoda, doświadczona przez los kobieta. Jej przeszłość nie była usłana różami. Najpierw Karol, internetowa miłość, która złamała jej serce i doprowadziła na skraj śmierci. Podniosła się, by znów spotkał ją zawód. Później Mateusz, poznany przypadkiem, okazał się miłością jej życia. Pewnego dnia zostawia ją i znika bez śladu. Kazał Wioli, nauczyć się bez niego żyć. Ale jak  żyć bez serca? Ona je oddała ukochanemu. Nawet po kilku latach nie może o nim zapomnieć. Nie umie bez niego żyć.

Wiola na co dzień pracuje w swoim salonie kosmetycznym razem z Klarą i Karoliną. Obie dziewczyny są jej bliskie, choć Klarę traktuje jak przyjaciółkę. O jej przeszłości wiedzą tylko rodzice i brat Krzysiek. W jej życiu nie ma nic poza pracą, dopóki nie wychodzi z dziewczynami do klubu. Tam poznaje tajemniczego mężczyznę, który ją zna. Kim jest? Skąd zna jej przeszłość?

Styl autorki polubiłam, choć pojawiło się kilka zbędnych opisów, które nużyły. Mamy podział na kiedyś i dziś. Dzięki temu poznajemy młodszą Wiolę oraz jej uczucia w niektórych momentach życia. Poznajemy Karola i Mateusza, a także Nikodema. Trzej mężczyźni, którzy w jakiś sposób wpłyną na życie bohaterki.

Okładka jest piękna. Delikatna słodka i subtelna. Fiolet przyciąga wzrok, a splecione ze sobą dłonie sprawiają, że chce poznać się tę historię.


Wszystko się da, jeśli się tak naprawdę chce i każdy strach można w jakiś sposób przełamać.


Wiola jest osobą spokojną, nieco nieufną, ale dobrą. To, że została dawcą szpiku jest naprawdę piękne. Podarowała komuś życie, a dobro zawsze wraca. Ceni sobie rodziców, brata i przyjaciół. Gdy przeszłość się o nią upomina będzie potrzebowała również siły, by się z nią zmierzyć. Czy jej się to uda? Jak potoczą się losy bohaterki? Czy otworzy się na miłość?

Naucz się beze mnie żyć jest piękną, ale i bolesną historią. Pokazuje nam jak naiwnie poruszamy się w Internecie. Ufamy, że nie zostaniemy skrzywdzeni. Sprawia również, że inaczej patrzymy na drugą osobę. Miłość jest piękna, ale tylko wtedy, gdy ta osoba jest blisko. Co się stanie z człowiekiem, gdy ta nagle zniknie? Czy znajdziemy siłę, by dalej żyć? Wiola dała radę i nie poddała się. Jej siła i postawa są dla nas motywacją. Uważam, że książka zasługuje na poznanie. Pomimo kilku niedociągnięć autorka spisała się bardzo dobrze i przy kolejnych książkach będzie jeszcze lepiej. Zachęcam Was do przeczytania.





- Rozumiem cię, ale da się żyć. Popatrz, ile już czasu ślad po nim zaginął. Pomyśl, ile już dni przetrwałaś. Dałaś radę? Dałaś.
I dasz. Nie możesz bać się żyć.
Bo zgubisz najcenniejsze chwile, a później nie będziesz w stanie cofnąć czasu i ich nadrobić. [...]







Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Autorce i Wydawnictwu WasPos

środa, 11 września 2019

"Dwa jabłka Adama" Ewa Podsiadły-Natorska


Oszalał na punkcie tej kobiety.
Nie miał co do tego wątpliwości.
A jednak nie chodziło tylko o seks.


Tytuł: Dwa jabłka Adama
Autor: Ewa Podsiadły-Natorska
Tłumaczenie: ---
Strony: 440
Bohater/ka: Adam/Lidka/Diana
Wydawnictwo: Editio Red




Miłość, pożądanie i zdrada oczami mężczyzny, który znalazł się na rozdrożu.
On – wzorowy mąż i ojciec, utrzymujący rodzinę z pracy tłumacza.
One – wzorowa żona i matka oraz jego koleżanka z zamierzchłej przeszłości.
Przypadkowe spotkanie Adama i Diany w ich rodzinnych stronach staje się początkiem erotycznej i psychologicznej gry pomiędzy nimi, w którą wkrótce zostaje wciągnięta również jego żona Lidka. Z pozoru zwykły romans okazuje się niemożliwy do zakończenia, a fascynacji koleżanką z dzieciństwa ulega też żona Adama. Prowadzi to do trudnego, poliamorycznego układu, w którym wszyscy troje będą musieli zweryfikować wszystko, w co do tej pory wierzyli.
W tym menage a trois - gospodarstwie domowym trzech osób - powstaje wzajemna sieć skomplikowanych i dzikich uzależnień, w której będzie się jeszcze musiało znaleźć miejsce dla małego dziecka.
"Musiała wiedzieć, że kochał się z Dianą - nawet jeśli nie dzisiaj, to niedawno. Nie była głupia, miała świadomość, co ich połączyło. A składając swoją niemoralną propozycję, wyraziła zgodę, by tego nie przerywali. Miał więc je obie i fakt, że kochał się z jedną i drugą tego samego dnia, nagle stracił znaczenie. Bo obie były ważne. Bo bez obu nie było życia." (Opis Wydawcy)


Ta książka skusiła mnie opisem i okładką, ale czy słusznie jej uległam?

Czym jest zdrada chyba każdy z nas wie. Jednak nie myślimy o niej, dopóki nas nie dotyczy, prawda? Zdradzić może każdy, a skutki zdrady mogą być nieodwracalne. Mijając na ulicy parę trzymającą się za ręce, nie wiemy, czy nie jest to para kochanków, którzy kradną dla siebie swój cenny czas. Oczywiście kosztem innych. Autorka porusza w swojej książce temat ważny i na czasie. Ale jak wypada całość?

Adam jest statecznym mężem i ojcem. Znużony swoją pracą tłumacza, za namową żony, udaje się na wieś, aby odpocząć. Tam spotyka dawną przyjaciółkę, Dianę. I to właśnie wtedy dochodzi do zdrady. Co na to żona? Zgadza się na przyjęcie jej pod ich wspólny dach. Czy tak postępuje szanująca się kobieta?

Styl autorki polubiłam. Książkę czyta się szybko, choć niektóre przemyślenia bohaterów nudziły.

Okładka przyciąga wzrok, choć sama pewnie zdecydowała bym się na inną.

Ogólnie cała historia nie jest zła. Jednak zachowanie Adama było karygodne. Nie polubiłam tej postaci, bo jak można zrobić coś takiego własnej żonie i córce? Gdy bierzemy ślub, decydujemy się być z tą osobą na całe życie. Na dobre i złe. A on mimo że kocha żonę, to ją zdradza. Lidka nie chcąc stracić męża, zgadza się na chory, jak dla mnie układ. Nie rozumiem zachowania bohaterów. Jak trójka dorosłych ludzi może się tak zachowywać? A gdzie w tym miejsce dla dziecka?

Plusem tej historii są bohaterowie z krwi i kości. Mają wady i nie są wyidealizowani. Autorka pokazała ich prawdziwe oblicza.

Zawiodłam się nieco na tej książce. Liczyłam na coś innego. Jednak jeżeli ciekawi Was, jak zakończył się trójkąt pod jednym dachem, przeczytajcie.



Chwycił kierownicę, tak mocno,
że aż pod skórą dłoni wybrzuszyła się niebieska mapa żył.
Ta kobieta była jak zatrute jabłko.




Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu:




piątek, 6 września 2019

"Słodkie szaleństwo" Belle Aurora



[…] miłość nie unosi się dumą. W niektórych sytuacjach dla dobra miłości musisz schować dumę do kieszeni, ale u boku odpowiedniej osoby warto to zrobić.





Tytuł: Słodkie szaleństwo
Autor: Belle Aurora
Tłumaczenie: Iga Wiśniewska
Seria: Friend-Zoned (tom 3)
Strony: 398
Bohater/ka: Max/ Helena
Wydawnictwo: NieZwykłe


Max Leokov mógł się tylko przyglądać, jak ludzie wokół niego znajdują szczęście w miłości.
W jego życiu był taki czas, kiedy nie tylko pragnął miłości, lecz także, co ważniejsze, dla niej żył.
Kochał już raz. Z całych sił.
Jednak teraz nie ma śladu po tym uczuciu. Zostało złamane serce i córeczka, którą trzeba się zaopiekować.
Nie ma wątpliwości, że serce Maksa zasługuje na drugą szansę.
Helena Kovac poświęciła mnóstwo czasu nauce.
Harowała jak wół, by ukończyć studia.
Nie ma czasu na miłość.
Ona nawet nie ma czasu na chwilę zapomnienia.
Książki i praca to całe jej życie. Pozostałe sprawy są drugorzędne.
Kiedy Max i Helena łączą siły, aby pomóc córce Maksa Ceecee, oboje są zaskoczeni niesamowitym przyciąganiem, które pojawia się między nimi.
Cynik i pracoholiczka.
Kiedy miłość w nich uderza, zwala ich z nóg.
Ale miłość potrafi zadawać też ból. Max coś o tym wie. (Opis - Lubimy czytać)


Czasem najlepsze rzeczy przydarzają się nam, kiedy ich nie planujemy.


To już trzeci tom serii Friend-Zoned. Czy ta część również skradła moje serce?
Na recenzje poprzednich tomów zapraszam tutaj: Friend-zoned i Miłość po sąsiedzku

W tej części poznajemy historię Maxa oraz Heleny. Lena dostaje pracę i przeprowadza się do Nowego Jorku, gdzie mieszka jej siostra Nat z przyjaciółmi. Na miejscu nieoczekiwanie spotyka Maxa, za którym lekko mówiąc nie przepada. Mężczyzna nie przywykł do takiego zachowania, dlatego postanawia to zmienić. Za wszelką cenę próbuje przekonać do siebie Lenę. Czy mu się to uda? Co wyniknie z ich relacji?


 Czasem odrobina wyrzutów sumienia nie zaszkodzi, a milczenie stanowi najlepszą karę dla mężczyzny.


Styl autorki pozostaje bez zmian. Lekki, z dużą dawką humoru i emocji. Książka jest dosyć prosta i przewidywalna, ale ma w sobie pewien wyjątkowy urok. Oprócz zabawnych scen i dialogów, mamy również chwile dramatu oraz poruszone zostały trudne i bolesne tematy. Wciąga od pierwszych stron, więc czyta się ją bardzo szybko. Nie zabrakło także pikantnych scen oraz seksualnych podtekstów.

Helena to młoda, zdolna, pracowita i ambitna dziewczyna. Całe swoje życie poświęciła nauce, by stać się fizjoterapeutą. Lubi czasem dramatyzować, ale dla ludzi, których kocha jest w stanie zrobić wszystko. Jest towarzyska i zabawna, więc łatwo nawiązuje nowe przyjaźnie. Jest wrażliwa i ma dobre serce, ale potrafi być wybuchowa w obronie swoich bliskich.


Czasem człowiek po prostu potrzebuje się przytulić, wiesz?


Max to typ czarującego flirciarza, posiadającego nieodparty urok. Czasem potrafi być cyniczny i niemiły, ale i tak wzbudził moją sympatię. To dobry i czuły mężczyzna, który odda wszystko za swoich bliskich, a zwłaszcza swoją córkę. Max nie angażuje się w związki i nie sypia każdej nocy z inną. W przeszłości został boleśnie zraniony i pozostawiony z konsekwencjami  czynu, do jakiego doprowadziła.

Dzieli ich niemal wszystko, ale połączyło ich wzajemne przyciąganie. Obydwoje nie chcą angażować się w związek, gdyż mają inne priorytety w życiu, jednak coraz trudniej jest im nad sobą zapanować i pozostać przy swoich postanowieniach. Czy Max i Lena mają szansę być razem? Czy poddadzą się swojemu słodkiemu szaleństwu?


Faceci często dają ciała. Całe szczęście, że mamy przy sobie kobiety, które nas kochają, bo inaczej bylibyśmy samotnymi nieszczęśnikami.


Słodkie szaleństwo to historia pełna uczuć, ciepła, radości, humoru, ale także smutku, bólu, zaufaniu, szczerej przyjaźni i miłości. Uczy, że każdy zasługuje na szczęście i osobę, która może obdarzyć nas miłością. Czasem trzeba zaryzykować, otworzyć się i ponownie zaufać. Miłość choć czasem rani, jest najlepszym, co może nas spotkać w życiu.

Najbardziej urzekła mnie silna, kochająca i rodzinna atmosfera, jaka występuje w każdej części serii. Ci ludzie, może i nie do końca ze sobą spokrewnieni tworzą jedną wielką rodzinę, której nic nie zdoła rozwiązać. Każdy zrobi i poświęci dla każdego wszystko. Stanowią dla siebie oparcie i darzą się ogromną miłością. Ich relacja jest wyjątkowa i godna pozazdroszczenia.

Podsumowując, z całego serca polecam Wam serię Friend-Zoned!





Wypadki chodzą po ludziach. Musisz się wówczas dostosować i ruszyć dalej. Możesz być sztywną kłodą, która się złamie, lub drzewem uginającym się pod naporem wiatru. Wybór należy do ciebie.


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:

wtorek, 3 września 2019

[PRZEDPREMIEROWO] "Nieczyste więzy" K. N. Haner [AMBASADORKA]


Dla jednych przyjemność to namiętność, delikatność,
ale w naszym przypadku jest inaczej.
Wiem, że będzie bolało, że będzie zbyt intensywnie,
lecz zostanie mi to wynagrodzone.
On tego potrzebuje.


Tytuł: Nieczyste więzy
Autor: K. N. Haner
Seria: Nieczyste więzy (tom 1)
Strony: 335
Bohater/ka: Colin/Claire
Wydawnictwo: Między słowami
Premiera: 04.09.2019




Gdy miłość staje się obsesją, nie można się już zatrzymać.

Claire czuje, że nigdy nie poradzi sobie z piętnem, które nosi w sobie od dzieciństwa. Jest zbyt krucha, bezradna, inna niż wszyscy. Staż w prestiżowej firmie to dla niej życiowa szansa. Podobnie jak doktor Douglas, świetny i szanowany terapeuta, głęboko skrywający własne mroczne sekrety. Tylko on doskonale rozumie, czym jest walka z własnymi demonami.
W jego szarozielonych oczach Claire odnajduje ten sam ogień, który spala ją samą. Oboje podejmują mroczną grę, w której obezwładniająca namiętność i bezwzględna manipulacja prowadzą na samo dno piekła. Doktor kontroluje każdy ruch dziewczyny. A może tylko mu się wydaje, bo wciąż nie wiadomo, kto rozdaje karty w tym niedozwolonym układzie…

Pierwszy thriller KRÓLOWEJ DRAMATÓW! (Opis Wydawcy)

K. N Haner znowu wkracza na scenę. Co tym razem zmalowała?

Claire to młoda kobieta, która ma wiele za sobą, jest owocem gwałtu i przyczyną śmierci własnej matki. Ciąży to na niej i nie może sobie z tym poradzić. Wysyłana przez dziadków do różnych terapeutów nie widzi dalszego sensu, by uczęszczać na sesje. Lecz oni opłacają jej kolejną terapię, tym razem u doktora Douglasa. Jest sceptycznie nastawiona, ale gdy zaczyna rozmowę, jest coraz bardziej nim zafascynowana. Jak zakończy się spotkanie z Doktorkiem?

Claire zaczyna staż w firmie i jest tam ceniona przez przełożonego. Mieszka z innymi stażystami, ale stroni od nich. Jest samotna wśród ludzi. Zależy jej na pracy i stara się jak może. Jednak i tam czeka ją rozczarowanie i nieprzyjemne sytuacje. Gdy potrzebuje pomocy, zwraca się do doktora Douglasa.

Między tą dwójką zaczyna się dziać coś niecodziennego. Chemia i przyciąganie jest na porządku dziennym. Claire wyzwala w Colinie mroczną stronę, o której dawno zapomniał. To połączenie będzie destrukcyjne. Jak zakończy się ta historia?

Styl autorki jak najbardziej w porządku, książkę czyta się szybko (zarwałam nockę, żeby ją przeczytać). Jest dużo scen erotycznych, opisów seksu i bdsm.
Claire to osoba, która jest bardzo zmienna. Raz paraliżuje ją strach przed facetem, a w następnej scenie sama odgrywa pierwsze skrzypce. Jej postać mnie drażniła.

Colin to szanowany psychoterapeuta. Ma żonę, kocha ją, ale wplątuje się w układ z Claire. Wywołuje ona w nim mordercze zapędy i wychodzi z niego bestia. Niewiele się o nim dowiadujemy. Jest tajemniczy i nie dzieli się informacjami o sobie. Nie wiadomo, co nim kieruje.

Nieczyste więzy to dość popieprzona książka. Nie jest ona dla każdego. Niektóre sceny naprawdę wbijają w fotel, a czytelnik myśli: co tu się odwaliło?! Nie wiem czemu to thriller, bo wiele z tym gatunkiem nie ma wspólnego. Jak dla mnie jest to typowy dark romans. Tutaj ból miesza się z przyjemnością, szczęście z nieszczęściem. A zakończenie odbiera mowę. Jeśli nie boisz się wejść w ten mroczny świat, przeczytaj! 






Chcę być jego,
Chcę być mu posłuszna
i poddawać się temu,
co tylko zechce.





Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Autorce i Wydawnictwu:








czwartek, 29 sierpnia 2019

"Gentleman numer dziewięć" Penelope Ward



Czasem to, co niewypowiedziane, bywa głośniejsze niż słowa.




Tytuł: Gentleman numer dziewięć
Autor: Penelope Ward
Tłumaczenie: Marcin Machnik
Strony: 281
Bohater/ka: Channing/ Amber/ Rory
Wydawnictwo: Editio Red


Playboy, mózgowiec i piękna dziewczyna dorastali razem jako trójka dobrych przyjaciół. Któregoś dnia chłopcy zawarli pakt: żaden z nich, ani Rory, ani Channing, nigdy nie zwiąże się z Amber. Dla nich zawsze będzie wyłącznie przyjaciółką. Jednak gdy Channing wyjechał do college’u, Rory zerwał umowę: on i Amber zostali parą. Po wielu latach chłopak porzucił ukochaną. Zraniona dziewczyna postanowiła, przynajmniej na jakiś czas, dać sobie spokój z mężczyznami. I wtedy w jej życiu ponownie pojawił się Channing. Poprosił o przysługę — potrzebował pokoju na kilka miesięcy. Ona akurat dysponowała wolnym pomieszczeniem, zgodziła się je wynająć.

Dawny playboy i kobieciarz okazał się wspaniałym współlokatorem. Potrafił słuchać. Wiedział, kiedy przynieść butelkę wina i jak przygotować wyśmienity lunch. Do tego wyglądał naprawdę bosko. Zamiast zdradzić Amber swoje skrywane uczucia, zdecydował się po prostu być blisko niej i otoczyć ją delikatną opieką, by wkrótce znów ktoś jej nie skrzywdził. Nic więc dziwnego, że gdy któregoś wieczoru wrócił z pracy i przez kompletny przypadek zajrzał do laptopa współlokatorki, zrozumiał, że nie może stać z boku.

Amber skontaktowała się z ekskluzywną agencją wynajmującą mężczyzn do towarzystwa. Wybrała kogoś, kto figurował w spisie jako Gentleman Numer Dziewięć. Napisała do niego długą i szczerą wiadomość, którą przez roztargnienie pozostawiła na komputerze. Channing ją odczytał, a jego obawy o bezpieczeństwo przyjaciółki sięgnęły zenitu. Postanowił działać.

Podszył się pod męską prostytutkę i rozpoczął ryzykowną grę. Dowiedział się o sprawach, o których Amber nigdy mu nie mówiła, i — wciąż jako Gentleman Numer Dziewięć — umówił się z nią na randkę w hotelu. Co się wydarzy, gdy prawda wyjdzie na jaw?
Nie każdy zasługuje na drugą szansę... (Opis - Lubimy czytać)


Prawdziwą przyjaźń rozpoznaje się po tym, że nadal możesz do kogoś wrócić, nawet gdy okoliczności życiowe zupełnie się zmienią.


Po książki Penelope Ward sięgam bez większego namysłu. Każda z nich przypadła mi do gustu. Czy w tym przypadku było tak samo?

Channing, Rory i Amber byli przyjaciółmi. Jednak pakt został złamany, a przyjaźń się rozpadła. Po wielu latach los ponownie krzyżuje ich drogi, ale nic już nie jest takie samo. Uporządkowany świat Amber legł w gruzach, gdy rozpadł się jej długoletni związek. Teraz dziewczyna stara skupić się na pracy, którą kocha i nie pakować się w żadne bliższe relacje. Niespodziewanie do jej życia powraca Channing, a w niej na nowo odżywają dawne emocje, jakie zawsze budził w niej mężczyzna.

Styl autorki jest lekki i prosty. Nie mamy zbędnych i długich opisów, a akcja się nie dłuży. Książkę czyta się szybko, wciąga do swojego świata i pozwala oderwać się od rzeczywistości.


Tym właśnie jest życie… łańcuszkiem połączonych ze sobą dni.


Amber to młoda i ambitna dziewczyna. Od zawsze kochała Rory’ego, a po rozstaniu z nim jest załamana. Stara się zapomnieć o tym i ruszyć dalej. Powrót Channinga sprawia, że w dziewczynie gromadzą się niechciane emocje, więc podejmuje decyzję, która nieco skomplikuje jej życie. Amber czasem irytowała mnie swoim zachowaniem, ale w ogólnym rozrachunku ją polubiłam.

Channing uznawany jest za typowego playboya i łamacza kobiecych serc, ale tak było dawniej. Został zraniony przez dwie kobiety, które zabawiły się jego uczuciami, a później ułożyły sobie życia z kimś innym. Od tamtego czasu trzyma się z daleka od zawierania jakichkolwiek związków. To dobry, zabawny i opiekuńczy mężczyzna, na którego zawsze można liczyć. Nigdy nie miał łatwo w życiu i wciąż zmaga się z pewną sytuacją, która nie daje mu spokoju.


Każdy, kto pojawia się w naszym życiu, ma nas czegoś nauczyć.


Złamana obietnica przed laty, skrywane tajemnice, bolesne wydarzenia, układ bez zobowiązań. To wszystko połączyło trójkę bohaterów. Gdy wychodzą na jaw, nic nie jest takie, jakim się wydawało. Kto w ostateczności zwycięży? Kogo wybierze Amber?

Gentleman numer dziewięć to historia pełna bólu, cierpienia, tajemnic, walki, mnóstwa emocji i humoru, zaufania, trudnych tematów i wyborów, szczerej przyjaźni i sile miłości. Opowiada o tym, że czasem, by odnaleźć szczęście oraz miłość musimy posłuchać własnego serca, postawić wszystko na jedną kartę i zaryzykować.
Nie jest to książka, która zwali Was z nóg, ale można spędzić przy niej kilka przyjemnych godzin. Polecam.


[…] W miłości nie zawsze chodzi o osobę, przy której czujemy się najbezpieczniej lub o którą najbardziej się troszczymy. Czasem chodzi o kogoś, kto rozpala naszą duszę, lub kogo najbardziej się boimy. Czasem miłość wiąże się z podjęciem największego ryzyka.


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:



środa, 28 sierpnia 2019

"Rozdroża. Z klas(yk)ą w łóżku" Augusta Docher


Prawda potrafi zabić, zadać śmierć, taką,
że nie ma szans na zmartwychwstanie.


Tytuł: Rozdroża
Autor: Augusta Docher
Seria: Z klas(yk)ą w łóżku (tom 1)
Strony: 373
Bohater/ka: Edward/Jane
Wydawnictwo: Editio Red


Z klas(yk)ą w łóżku. Rozdroża na motywach "Dziwnych losów Jane Eyre" Charlotte Brontë
Pierwsza polska seria fanfiction oparta na klasyce romansu!
Jane Eye po stracie przyjaciółki pragnie rozpocząć nowe życie. Opuszcza Nowy Jork, by przenieść się do angielskiego majątku Thornfield Hall, miejsca, w którym czas się zatrzymał. Ma tam sprawować opiekę nad córką sir Edwarda Fairfaxa Rochestera, właściciela dworu. Dzięki swojemu oddaniu zyskuje sympatię małej Adelki, a bezkompromisowym podejściem do obowiązków budzi jednocześnie irytację i szczery podziw Rochestera. Mimo trudnych początków - wbrew woli Edwarda i rozsądkowi Jane -między bohaterami rodzi się coś więcej...
Ponadczasowa opowieść w nowej odsłonie - o tym, jak samotność łączy pozornie różnych od siebie ludzi, a szaleństwo zmieszane z pożądaniem prowadzi do tragedii. Czy ta historia ma szansę na szczęśliwe zakończenie?
Pierwsza część cyklu Z klas(yk)ą w łóżku to fanfic na motywach najbardziej znanej powieści jednej z sióstr Brontoe. Czy można tu mówić o profanacji? Oczywiście! Herezji? Bez wątpienia! Bezczelności? Jak najbardziej! Pozwól sobie na odrobinę szaleństwa i daj się porwać niepoprawnej guilty pleasure. Wraz z Jane Eye poznaj tajemnice skrywane za grubymi murami Thornfield Hall. (Opis wydawcy)



Toż to bezczelność!
Jak autorka mogła napisać tę książkę? Przecież to obraza klasyki!

A tak na poważnie, nie czytałam oryginału i jakoś nigdy mnie do tego nie ciągnęło. Dlatego fajnie czytało mi się Rozdroża, ponieważ nie wiedziałam, jak zakończy się historia. Twórczość autorki znam i lubię, więc z chęcią sięgnęłam i po tę pozycję. Styl lekki, choć jak dla mnie momentami za dużo opisów. Jednak całość wypada nie najgorzej.

Jane Eye to samotna, młoda kobieta. Po tym, jak umiera jej przyjaciółka, zostawia wszystko i przenosi się do Anglii. Tam ma opiekować się małą Adele, córką Edwarda Rochestera. To dla niej coś nowego, bo nigdy nie zajmowała się opieką nad dzieckiem, choć posiada wykształcenie pedagogiczne. Nie jest zbyt piękna, sam Rochester uważa ją za brzydulę. Jest za to inteligentna, uparta i mówi to, co myśli. Nie boi się sir Rochestera, a wręcz nazywa go gburem. Nie takiej pracownicy spodziewał się Edward.

Sir Edward Rochester to majętny właściciel Thornfield Hall. Ma córkę, lecz nie interesuje go zbytnio. Jest zarozumiałym bawidamkiem. Wdał się w romans z poprzednią opiekunką córki, dlatego tym razem wybrał brzydulę, aby go nie kusiło. Jednak los bywa przewrotny, ponieważ Jane urzeka go inteligencją, ciętym językiem i rezolutnością. Nie potrzeba jej pięknej buźki, by usidlić Edwarda. Zdobywa również serce jego córki i służby. Jest dobra i miła, potrafi kochać, mimo że sama miłości nie zaznała.  Jak potoczą się losy dwójki jakże różnych bohaterów? I jak zakończy się romans wszechczasów?
Książka urzeka również piękną i subtelną okładką. Bardzo pięknie wygląda na zdjęciach. Klasyczna i delikatna.

Jane nie ma rodziny, lecz znajduje ją w posiadłości. Nie sądziła, że jej życie tak się zmieni, gdy wyjedzie. Pozna co to miłość i strata. Czy czeka ją szczęśliwe zakończenie?

Podsumowując uważam, że książka jest naprawdę dobra. Mimo że można ją uważać za odgrzewany kotlet, profanację i bezczelność, to autorka świetnie się spisała. Historia Jane i Edwarda to nie byle miłostka pozbawiona wszelkich wad. Żadne z bohaterów nie chciało tej miłości, jednak los jest przewrotny. Dwa różne światy, dwie różne osobowości. Jedna miłość. Nie ma tu zbyt wielu scen łóżkowych, choć się pojawiają. Jeżeli nie boicie się bezczelności i herezji, przeczytajcie.















Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję: