niedziela, 5 kwietnia 2020

"Iskra" Alicja Wlazło



-Na drugi raz uważaj, czego sobie życzysz, Kalisto. -Głos Sigarra przybrał poważny ton. -Życzenia lubią się spełniać.
-Szczególnie te, które nie powinny -wysłałam do jego myśli.
Nie spodziewałam się odpowiedzi, nadeszła jednak po dłuższej chwili; całkiem nieproszona.
-Odnoszę wrażenie, że tylko te.



Tytuł: Iskra
Autor: Alicja Wlazło
Seria: Zaprzysiężeni (tom 2)
Strony: 325
Bohater/ka: Sigarr/Laureen
Wydawnictwo: Inanna





Nadszedł mrok, ale gdzieś w nim tli się jeszcze iskierka nadziei!

Laureen z całych sił próbuje sprostać pokładanym w niej oczekiwaniom, ale strach i tęsknota za utraconą rodziną sprawiają, że trudno jej pogodzić się z obojętnością Sigarra i wymaganiami Ladysława. Intrygi pośród Zaprzysiężonych zataczają coraz szersze kręgi i nie wiadomo kto jest przyjacielem a kto wrogiem.

Ziemia spłynie krwią i łzami... Czyimi?!

(Opis z Lubimy czytać)


Pierwszy tom bardzo mi się spodobał. Historia Laureen i Sigarra wciągnęła mnie w swoje sidła i miałam ochotę na więcej, dlatego długo wyczekiwałam kontynuacji. Jak wypadła „Iskra”? Mrok - recenzja

Laureen, a raczej Kalista, ponieważ bransoleta po zaprzysiężeniu nadała jej nowe imię, wkracza w szeregi Zaprzysiężonych. Nie spodobała mi się zmiana imienia, ponieważ przyzwyczaiłam się do niego. Niektórzy mówili na nią Liz. Przechodzi próby wraz z dwoma innymi kandydatami i staje się nowicjuszką w ich szeregach. Odkrywa w sobie nowe pokłady siły, ale nadal ma w sercu inny cel. Chce uratować swoją rodzinę, jednak musi być cierpliwa. Uczy się i trenuje z Sigarrem oraz innymi Zaprzysiężonymi, w tym z Silimirem. W dodatku zbliża się atak ze strony Nieumarłego...

Styl pisania nadal przystępny dla czytelnika. Mamy rozdziały z kilku perspektyw, przez co wiemy więcej. Jednak za mało było Laureen i Sigarra. Mam straszny niedosyt.


–Kiedyś ci wyjaśnię –usłyszałam w głowie jego głos.
Ponownie skupiłam wzrok na książce.
–Ostatnio każda obietnica wydaje mi się bez pokrycia.
Uniósł kącik ust, po czym odpowiedział:
–Bo nie usłyszałaś jeszcze żadnej ode mnie.


Okładka skradła moje serce. Jest magiczna i ten błękit <3

Co do bohaterów mamy kilku starych, ale dochodzą i nowi. Każdy z nich jest ważny i wnosi coś do fabuły. Kalista zmienia się i dojrzewa, nie podejmuje pochopnych decyzji. Walczy dla rodziny i przetrwania. Sigarr nie wie czego chce. Raz odpycha Liz, a zaraz jest blisko niej. Sama zwariowałam od tych jego skrajnych zachowań i miałam ochotę mu przywalić. Za to Silimir okazał się naprawdę dobrym przyjacielem. Szkolił ją i wspierał. Tak jak Nancy. Kalista nie wie, komu może zaufać, a kto może okazać się tym złym. Musi wierzyć swojej intuicji i nie sparzyć się.

Podsumowując, kontynuacja spodobała mi się, ale mam lekki niedosyt. Wielu rzeczy nadal nie wiemy i jest zbyt dużo tajemnic. Jest to z pewnością zamierzony efekt, na dalsze części, ale ja chciałabym wiedzieć wszystko od razu. Książka jest dobra, sprawia, że można się zrelaksować i wkroczyć w świat fantastyki. To historia o przyjaźni, walce, odnajdywaniu własnej siły i determinacji oraz o ludziach, którzy mają cel w życiu. Ja czekam na kolejny tom, a Wam polecam zapoznać się z tą serią.


– Mów – rzekłem. – Co cię martwi?
Przeniosła wzrok na mgłę.
– Czyli, jeśli przejdziemy na drugą stronę tej… zasłony, nie będzie już odwrotu?
Zaśmiałem się.
– Liz – zacząłem wolno, mój głos wypełniała rezygnacja. – A czy odwrót kiedykolwiek tak naprawdę istniał?


Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu:

Inanna




Moja ocena: 7/10

środa, 1 kwietnia 2020

"Powiedz, że wrócisz" Roma Nowicz


Patrząc na przeszłość z perspektywy lat, byłam pewna,
że dzisiaj dokonałabym już zupełnie innych wyborów niż dawniej. Być może wtedy wszystko wyglądałoby inaczej..
Nigdy nie pomyślałabym, że miłość może zniszczyć przyjaźń,
a jednak w naszym wypadku tak się właśnie stało.



Tytuł: Powiedz, że wrócisz
Autor: Roma Nowicz
Strony: 300
Bohaterowie: Natalia/Dominik/Igor
Wydawnictwo: Videograf





Przyjaźnili się od zawsze. Ona i ich dwóch. Jeden został policjantem, a drugi gangsterem. Pewnego dnia stali się wrogami. Ona musiała dokonać wyboru pomiędzy tym, co słuszne, a tym, co podłe. Nie miała świadomości, że kierując się rozsądkiem, zamieni swoje życie w piekło, a siebie – w ofiarę. Dopiero po latach zrozumiała, iż przez cały czas żyła w kłamstwie, a przyjaciel okazał się jej największym zagrożeniem. Chcąc ochronić swoją największą miłość, jest gotowa milczeć, nawet za cenę utraty ukochanego. Czy prawda wyjdzie na jaw i odsłoni przebiegłą intrygę sprzed lat, czy zwycięży kłamstwo?

Opowieść o namiętności, żądzy posiadania i manipulacji oraz o tym, w jaki sposób można zniszczyć duszę drugiego człowieka,
a zagubioną kobietę zamienić w bezwolną ofiarę.
(Opis z Lubimy czytać)


Twórczość autorki poznałam czytając książkę „Zapomnij o mnie”, która naprawdę mi się spodobała. Dlatego z chęcią sięgnęłam po kolejną, ale czy tym razem książka przypadła mi do gustu? Przekonajcie się sami!

Natalia, Dominik i Igor poznali się w dzieciństwie i od tamtej pory byli nierozłączni. Stworzyli nierozerwalne trio i byli dla siebie wsparciem. Dopóki nie dojrzeli i nie odkryli, czym jest chemia i pociąg seksualny. Między Natalią, a Igorem zaczyna iskrzyć, ale co na to Dominik? Wszyscy wokół uważali, że przyjaźń damsko-męska nie istnieje, lecz Natalia wierzyła, że nic nie zniszczy ich więzi. Pokochała Igora pierwszą miłością, a on odwzajemnił jej uczucie. Jednak los sprawił, że chłopak ją zostawił. A Dominik zawsze był przy niej i od zawsze ją kochał. Dziewczyna wychodzi za niego, ale nie jest to jej happy end na jaki liczyła. Po latach losy tej trójki znów się przetną. Z jakim skutkiem?

Styl pisania autorki jest przystępny, dlatego książkę czyta się naprawdę szybko. Akcja podzielona jest na czas teraźniejszy i przeszły, przez co informacje są nam dawkowane. Książkę pochłonęłam w jeden wieczór, a raczej noc, ponieważ nie mogłam się oderwać. Chciałam się dowiedzieć, co spotkało trójkę przyjaciół i jak zakończy się ta historia.


Pragnęłam cierpieć w samotności,
jakby cały świat zniknął.
Próbowałam sobie tłumaczyć,
że zdarzają się gorsze rzeczy w życiu,
na przykład nieuleczalne choroby,
ale nie pocieszało mnie to zbytnio.


Okładka jest stonowana, w odcieniach szarości. Przedstawiona jest na niej kobieta.

Natalia, Igor i Dominik to trzy różne osobowości, które, zanim doszło do rozpadu przyjaźni, byli nierozłączni. Natalia odziedziczyła knajpę po rodzicach. To młoda bizneswoman, która stąpa twardo po ziemi. Interes jest dla niej najważniejszy. Z mężem jej się nie układa, ale czasem ma ochotę na przygodny seks. Dominik został policjantem, jest przykładny i uczciwy. Igor wyjechał i ślad po nim zaginął.

Ta książka okazała się naprawdę ciekawa i wzbudziła we mnie wiele emocji. Nie mogłam pojąć jak można było tak schrzanić sobie życie przez jeden błąd. Jednak Natalii się to udało. Ta historia pokazuje nam, że nawet najsilniejsza przyjaźń może zostać zniszczona, gdy wkradnie się uczucie i zazdrość oraz nieodwzajemniona miłość. Raz stracone zaufanie ciężko odzyskać. 
Powiedz, że wrócisz to historia o przyjaźni, miłości, walce z przeciwnościami losu, przemocy psychicznej i fizycznej, dawaniu drugich szans i wybaczaniu. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Polecam Wam zagłębić się w ten świat!


Tak było za każdym razem. Wydawało nam się,
że jako pierwsi odkryliśmy urok młodzieńczej
miłości i nikt przed nami ani nikt po nas
nie będzie czuł podobnej euforii.


Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu:


Znalezione obrazy dla zapytania videograf wydawnictwo logo




Moja ocena: 8,5/10

sobota, 28 marca 2020

"Odnalezione piękno" Tillie Cole



Stałem się Katem Hadesa. I byłem w domu.

Tytuł: Odnalezione piękno 
Autor: Tillie Cole
Seria: Kaci Hadesa (tom 6.5)
Tłumaczenie: Grzegorz Rejs
Strony: 110
Bohater/ka: Tank/Piękna
Wydawnictwo: Editio Red





Piękno można znaleźć nawet w piekle!
Opowieść o życiu przed Katami.
Opowieść o życiu przed poznaniem bratniej duszy.
Opowieść o życiu, kiedy traci się wszelką nadzieję.
    Shane „Tank” Rutherford miał zaledwie siedemnaście lat, gdy uciekł przed ciężką ręką ojca i wylądował na ulicy. Walczył o przeżycie, aż niespodziewanie został uratowany przez grupę mężczyzn, która wzięła go pod swoje skrzydła. To był — świetnie wszystkim znany — teksański Ku Klux Klan.
    Minęło wiele lat, nim Tank ocknął się z zaślepienia Ku Klux Klanem i jego ideami. Po opuszczeniu więzienia czuł się zagubiony w świecie, którego już nie znał. W imię nowego życia wyrzekł się nawet przyjaźni. Był więc zdany tylko na siebie. Do czasu. Pewnego dnia na jego drodze stanęła prawdziwa królowa piękności. Kobieta, która wyglądała, jakby uciekła z balu lub ekskluzywnego przyjęcia.
    Susan-Lee Stewart miała dosyć konkursów piękności, ale przede wszystkim siniaków nieszczędzonych jej przez osobę, która powinna kochać ją bezwarunkowo. Po zdobyciu tytułu Miss Środkowego Teksasu dziewczyna w ułamku sekundy podjęła decyzję i uciekła ze sceny. Zostawiła za sobą dawne życie, pełne blichtru i brutalności, i wskoczyła na motocykl prowadzony przez umięśnionego przystojniaka, który wyglądał jak grecki bóg — aby już nigdy nie oglądać się za siebie.
   Gdy Susan-Lee obejmuje w pasie Tanka, żadne z nich jeszcze nie wie, że to spotkanie odmieni ich życie — że na zawsze zmieni ich skrzywdzone serca.
   Oto piękna historia o tym, że czasem wystarczy znaleźć się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie.
   Zanim stali się Tankiem i Piękną, byli Shane’em i Susan-Lee. Ich serca w końcu się odnalazły...
(Opis z Lubimy Czytać) 


Nie można dawać człowiekowi szans w nieskończoność.


   Shane nie jest chłopakiem z dobrego domu, wręcz przeciwnie. Ojciec znęcał się nad nim odkąd sięgał pamięcią. W szkole grał w drużynie, więc swoją wielką posturą, był swego rodzaju odstraszeniem dla potencjalnych złodziei. Niestety jak często w życiu bywa, tak i teraz, gdy Shane jest zdany tylko na siebie, z niewielkim tobołkiem, zostaje napadnięty. Z pomocą przychodzi mu grupka mężczyzn, którzy przedstawiają się jako Ku Klux Klan. Są to niebezpieczni mężczyźni, ale wyciągają pomocną dłoń do Shane, którą postanawia przyjąć. W siedzibie Klanu dostaje to, czego tak naprawdę nie miał - rodzinę. Nadają mu imię Tank, które przylgnie do niego już nieodwracalnie. Jednak Klan w cale nie jest taki dobry, jakby się mogło wydawać i Tank za zabójstwo idzie do więzienia. Wychodzi z niego po trzech latach, co jest niczym w porównaniu ze zbrodnią jaką popełnił. Podczas odsiadki ma czas na przemyślenie wielu spraw. Opuszcza Klub i wyrusza w drogę. 

    Susane-Lee jest piękną, młodą kobietą. Dawniej miała kochających rodziców, ale gdy ojciec odchodzi od matki, jej życie staje się ciężkie. Kobieta ma trudny charakter. Chce by jej córka była "najlepsza" we wszystkim. W taki oto sposób sprawia, że kobieta zostaje Miss. Ale czy tego właśnie chce córka? Nikt nie pyta jej o zdanie. W czasie ogłoszenia wyników, coś w niej pęka. Wybiega z budynku, przed którym przejeżdża na motocyklu Tank. Wygląda groźnie, ale chęć ucieczki jest większa, tym bardziej gdy się zatrzymuje, Susan nie waha się ani chwili. Wspólnie przemierzają miasta, choć z początku Tank chciał zostawić Susan, by radziła sobie sama, coś go do niej ciągnie. Postanawiają spróbować, a co ich czeka, o tym musicie przekonać się sami. 

    Historie tworzone przez Tillie Cole wzbudzają we mnie zawsze wiele emocji. Tak i tutaj nie brakowało dreszczyku emocji. Dwójka ludzi tak różnych, ale jakże poranionych psychicznie, czy fizycznie. Tillie Cole w tej cieniutkiej książeczce zawarła tak wiele emocji, tak wiele bólu, cierpienia, ale również walkę o szukanie swojego miejsca na ziemi, czy miłość, która jest silna i bezwarunkowa. 

   Po książki Tillie sięgam w ciemno, a zawsze czymś mnie zaskoczy. Fajnie było się dowiedzieć jakie życie wiódł Tank, przed Katami, jak wyglądało poznanie Pięknej - bo właśnie tak nazywa Susan. Tank od pierwszych spotkań z Katami wywarł na mnie dobre wrażenie i właśnie jego historii mi brakowało, a teraz gdy ją dostałam wprost nie mogę dojść do siebie po wydarzeniach w niej opisanych. To urocza historia, którą czyta się jednym tchem. Styl autorki jest prosty, przystępny, nie mamy trudnych słów, których byśmy już nie poznali będąc w świecie Katów Hadesa. Plusem jest oczywiście także słowniczek dołączony na początku książki. To wszystko sprawia, że jeszcze bardziej nie mogę doczekać się kolejnych tomów. Polecam Wam serdecznie.


Tak bardzo się bałam - wyszeptała. 
-Tak właśnie wygląda moje życie, kochanie.


Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu:






Moja ocena: 8/10

wtorek, 24 marca 2020

"Scars. Przewrotny los" Marzena Miłek [PATRONAT MEDIALNY]


Każdy kiedyś zrobił coś, czego żałuje. Nieważne, czy była to kłótnia
z bliską osobą, w której padło o kilka słów za dużo. Czy był to przejaw czystej złośliwości. Mniejsze czy większe przewinienia. Celowe i te całkowicie przypadkowe. Najważniejsze, by zbyt długo nie trzymać urazy w sercu i by walczyć o przebaczenie skrzywdzonej osoby. Inaczej nasze serce na zawsze pokryje się bliznami.


Tytuł: Scars. Przewrotny los
Autor: Marzena Miłek
Strony: 242
Bohaterowie: Alicia/Victor
Wydawnictwo: WasPos





To nie historia o pięknej, która ratuje bestię od klątwy swoją dobrocią i swoim poświęceniem. To historia o dwojgu ludzi, dla których liczy się tylko tu i teraz. Bawią się swoimi drogimi zabawkami. Imprezują.
Co się stanie, gdy to się skończy?
Mówili o nim Bestia. Nie dlatego, że ludzie się go bali. Nie dlatego, że był niepokonany. Nie dlatego, że miał władzę.
Bestią stał się dlatego, że był próżny. Zachłanny, zarozumiały i frywolny. Życie było dla niego tylko szeregiem imprez, pijaństwa i przygód na jedną noc. Ranił wszystkich dookoła, rodzinę, znajomych i praktycznie, każdego kto stanął na jego drodze. Liczył się tylko on i jego wygoda. Jednak wszystko, co dobre, szybko się kończy, a karma to wyjątkowo sprawiedliwa suka. (Opis z Lubimy czytać)


Ostatnio coraz częściej sięgam po debiuty naszych polskich autorek i okazuje się, że my Polacy również potrafimy pisać :) Tym razem zachwyciła mnie książka Marzeny Miłek, która, mimo że jest krótka, to zawiera w sobie tyle emocji i uczuć, że nie sposób się oderwać. Zapraszam na recenzję!

Karma to suka i właśnie o tym przekonuje się Victor. Bogaty i beztroski, myślał tylko o sobie. Interesowały go imprezy, alkohol i zabawa. Wszystko się zmienia w ułamku sekundy. Jedno wydarzenie sprawia, że życie nie jest już takie piękne i beztroskie, a sprawiedliwość może dopaść każdego.
Alicia to młoda, piękna i myśląca wyłącznie o zabawie kobieta. Wydaje pieniądze ojca i nie interesuje się innymi. Cały czas sprawia kłopoty, lecz wszystko, co dobre szybko się kończy. Pewnego wieczoru wsiada za kółko pod wpływem alkoholu i dochodzi do wypadku…

Swoim zachowaniem niszczy życie swoje i Victora. Czy będzie jej dane odkupić swoje winy? Jak potoczy się historia bohaterów?

Polubiłam styl pisania autorki. Jest lekki i przyjemny, nie ma skomplikowanych zdań ani długich, nużących opisów. Akcja książki jest dość szybka, dlatego pochłonęłam ją w jedno popołudnie. Nie sposób się oderwać od czytania :)


Odruchowo dotknął dłonią policzka, na którym wciąż był opatrunek zasłaniający szwy, których nadal nie pozwolił sobie ściągnąć. Kto by chciał potwora? Oszpecony kaleka. Poczuł falę złości, która zalała jego ciało. 


Okładka jest tajemnicza i nieco mroczna. Przedstawiony na niej mężczyzna skrywa się w cieniu i nie pokazuje twarzy. Zachęca, by sięgnąć do środka.

Alicia po wypadku zmienia się. Wie, że to, co zrobiła było błędem i chce odkupić swoje winy. Praca w ośrodku rehabilitacyjnym idzie jej naprawdę dobrze, a inni jej nie oceniają. Wie już, co to pokora i żałuje swojej decyzji. Jednak nie może cofnąć czasu. Pomaga swoim podopiecznym jak umie i jest w tym sumienna. Spotyka tam Michaela, z którym już wcześniej miała styczność. Chłopak jest nią zauroczony i chce czegoś więcej.

Victor jest zły na cały świat i nie chce się leczyć. Denerwuje go litość personelu szpitala i rodziny. Jest wrzodem na tyłku i nikt nie chce mieć z nim styczności. Tylko brat ma na niego wpływ. Jednak Victor stracił chęci do życia i izoluje się od wszystkich. Nie ma ochoty walczyć, dopóki nie poznaje Ali. To dla niej chce stanąć na nogi. Co z tego wyniknie?

Autorka stworzyła naprawdę świetną historię, która jest życiowa. Uczy nas, że za błędy trzeba zapłacić. Pokazuje, że beztroskie życie kiedyś się kończy, a karma zawsze wraca. Czasem uderza ze zdwojoną siłą. Jazda po alkoholu ma swoje konsekwencje. Człowiek myśli, że jest bezkarny i nie zważa na bezpieczeństwo innych. Jednak straconego życia nie da się odzyskać.
To historia o walce, odzyskaniu wiary we własne siły, odkupieniu win, wybaczaniu i dawaniu drugiej szansy, ale także o miłości i przyjaźni. Ta książka jest dla każdego. Debiut autorki okazał się warty przeczytania. Polecam Wam Scars z całego serca. I czekam na kolejne książki.


Delikatny dotyk jej dłoni na jego twarzy, to było, wszystko, czego potrzebował. Wszystko, czego  chciał w tej chwili, no może prawie wszystko. [...]


Za możliwość objęcia książki patronatem dziękujemy serdecznie Autorce i Wydawnictwu WasPos! Życzymy Pani Marzenie dalszych sukcesów!






Moja ocena: 10/10




piątek, 20 marca 2020

[PREMIEROWO] "Zapach grzechu" Nana Bekher [PATRONAT MEDIALNY]



Jak mogłam przez tyle lat się na nim nie poznać? Moje małżeństwo było fikcją, a ja naprawdę go kochałam. Chłonęłam te wszystkie jego kłamstwa. Nienawidzę go. Zapłaci mi za wszystko.






Tytuł: Zapach grzechu
Autor: Nana Bekher
Strony: 289
Bohater/ka: Miguel/Ana
Wydawnictwo: Lucky
Premiera: 20.03.2020



Ana to młoda, piękna, silna kobieta. Miguel to bezwzględny człowiek, który ludzkie życie ma za nic. Pewnego dnia, Ana została sprzedana Miguelowi przez własnego męża. W momencie przekroczenia progu jego domu wie, że on zgotuje jej prawdziwe piekło. Ale to ją tylko umocni. Czy uda jej się złamać zimne serce gangstera? Czy zemści się na mężu? Czy odzyska swojego synka?
I jaką prawdę odkryje o sobie samej?
(Opis - Lubimy czytać)



Rzadko się czegoś boję, ale ten facet mnie przeraża. Ma w sobie coś takiego, co naprawdę napawa przerażeniem.


W jednej chwili ma się wszystko. Kochającego męża i synka, dom, szczęśliwe życie. W następnej nie ma już nic. Pozostaje tylko walka o przetrwanie i ból po stracie.

Ana wiodła spokojne, ale jak się okazało, pełne kłamstw życie. Dowiaduje się o tym, budząc się uwięziona w obcym miejscu. Jest sama i nie rozumie, co się stało. Kiedy przyjaciel jej męża mówi, że została sprzedana i od tej chwili należy do kogoś innego, nie może w to uwierzyć. Jest zrozpaczona, tym bardziej, że nie ma przy niej dziecka. Wie, że kiedy przekroczy próg domu swojego „właściciela”, jej życie zamieni się w piekło. Próbuje być silna, ale czyny mężczyzny doprowadzają ją do głębszej rozpaczy i nienawiści. Jej jedyną pociechą jest siostra Navarro, Elaine. Mimo tego, Ana pragnie zemsty i za wszelką cenę chce odzyskać synka. Czy jej się to uda? Jak potoczy się ta historia?


Po policzku spływa mi łza. Ja nie chcę tu być, nie chcę być jego niewolnicą. Nie podporządkuję się mu.


Styl autorki polubiłam już od pierwszych stron. Szybko się wciągnęłam i trudno było się oderwać. Pisze lekko, bez zbędnych opisów. Ciągle coś się dzieje i nie ma miejsca na nudę. Dialogi poprowadzone są naturalnie, a akcja jest idealnie wyważona i rozmieszczona w czasie. Stopniowo buduje napięcie i z rozwagą ujawnia wszystkie tajemnice. Historia jest opisywana z perspektywy Any i Miguela, dzięki temu możemy ich bliżej poznać.  

Ana to dobra, wrażliwa i troskliwa kobieta. Jest uparta, waleczna i ma cięty język. Twardo stąpa po ziemi, ale dla swojego synka jest w stanie poświęcić wszystko.

Miguel to bezwzględny i arogancki mężczyzna. Jest wybuchowy, a czasem i przerażający. Nie toleruje kłamstwa i zdrady. Dla niego są to rzeczy niewybaczalne.


Wchodzę i siadam na brzegu wanny. Ana otwiera oczy. Rzuca mi piorunujące spojrzenie, po czym zupełnie bez skrępowania podnosi się, ukazując mi swoje ponętne ciało.


Relacja Any i Miguela stopniowo ulega zmianie. Na początku kobieta go nienawidzi i wzbudza w niej odrazę. Jednak z czasem poznaje go bliżej. Dostrzega jego łagodniejszą stronę, której nie pokazuje zbyt często. Mężczyzna jest przy niej inny. Połączyło ich uczucie oraz wyraźna chemia i pożądanie. Czy to wystarczy? Czeka na nich wiele przeszkód. Były mąż Any namiesza w ich życiu, ale również pewne tajemnice mogą przekreślić wszystko. Czy będą mieli szansę na miłość i stworzenie związku?

Zapach grzechu to naprawdę wyjątkowa i przemyślana historia. Jest pełna bólu, straty, kłamstw, nadziei, niebezpieczeństwa, ale również szczęścia i namiętności. Opowiada o ponownym zaufaniu, otworzeniu się na drugą osobę, przebaczeniu, podjęciu ryzyka. Pokazuje, że czasem trzeba zaakceptować sytuację, w której się znaleźliśmy, bo może nas doprowadzić do czegoś dobrego. Pozory mogą mylić, a świat nie jest tylko czarno-biały. Warto czasem przekroczyć swoje granice, pokonać strach oraz wpuścić do swojego serca trochę światła. Miłość potrafi przyjść w najmniej oczekiwanym momencie i wywrócić nasze życie do góry nogami.
Pomimo rodzącej się więzi między bohaterami, ich droga była trudna do pokonania. Ana potrzebowała czasu, by zaakceptować nową sytuację i zacząć ponownie ufać. Miguel musiał porzucić życie bezdusznego tyrana i nauczyć się znowu kochać. Ich historia jest piękna i zaskakująca, ale także lekko przerażająca. Nieraz potrafiła wywołać uśmiech na mojej twarzy, ale również doprowadzić do łez.

Podsumowując, z całego serca Wam ją polecam! Nie wahajcie się ani chwili, tylko jak najszybciej po nią sięgnijcie. Nie zawiedziecie się.






Ana jest zupełnie inna. Mam nadzieję, że nigdy nie odkryje prawdy o sobie, bo wtedy dopiero mnie znienawidzi, a już teraz wiem, że jest sensem mojego parszywego istnienia.




Za zaufanie i możliwość objęcia książki patronatem medialnym serdecznie dziękujemy Autorce i Wydawnictwu Lucky.
Życzymy Autorce dalszych sukcesów w pisaniu i z niecierpliwością czekamy na jej kolejne książki!



Wydawnictwo Lucky - logo




Moja ocena: 10/10

czwartek, 19 marca 2020

"Jego przesyłka" Penelope Bloom



Wiedziałem czego ode mnie oczekuje. Nie musiałem zwalać jej z nóg ani przekonywać, że jest najpiękniejszą dziewczyną na świecie, chociaż zaczynałem myśleć, że tak właśnie jest. Pragnęła jedynie, abym ją zaakceptował i się o nią troszczył. [...]


Tytuł: Jego przesyłka
Autor: Penelope Bloom
Tłumaczenie: Piotr Królak
Seria: Objects of  Attraction (tom 4)
Strony: 256
Bohater/ka: Lilith/Liam
Wydawnictwo: Albatros





Pikantna komedia romantyczna!
Jego paczuszka wylądowała w mojej skrzynce… Hej, spokojnie, mojej skrzynce POCZTOWEJ. I od chwili, kiedy zobaczyłam, co jest w środku, wiedziałam, że ta paczka powinna trafić do mojego gorącego sąsiada. Który najwyraźniej ma brudny sekret…
Niespecjalnie lubię koty, ale jestem trochę jak one – nie znoszę większości ludzi. Ale mój sąsiad nie jest jak większość ludzi. Chodzi w koszulach zapiętych pod szyję, pachnie jak reklama Calvina Kleina i wygląda na takiego, co regularnie używa nici dentystycznej… Słowem – sprawia wrażenie, że ma swoje życie uporządkowane od początku do końca. Pan Idealny, jeśli chcecie znać moje zdanie. I wtedy do tego obrazka wkracza jego długa, gruba paczka wciśnięta w moją skrzynkę pocztową. Ja wiem – to chore. Taka oczywista zagrywka. Przypadkowo otworzyłam tę paczkę i teraz jego brudny sekret gapi się mi prosto w twarz. I staje się jasne, że Pan Idealny wcale nie jest taki idealny… No kto by pomyślał?
(Opis z Lubimy Czytać) 


- Z czym właściwie masz problem? - spytał. - W tej chwili? Z tobą. Gdybyś potrafił używać klucza, nie utknęłabym  na korytarzu ze śmierdzącym, spoconym sąsiadem.


Lilith od najmłodszych lat była traktowana przez rodziców jak szansa na odzyskanie majątku, który jej dziadkowie przepuścili. Rodzice chcieli być kimś, znaczyć coś w świecie, więc dlaczego nie wykorzystać do tego córki? Jednak dziewczyna od zawsze się im sprzeciwiała. Jeśli coś miało wyglądać dobrze, już głowa Lilith w tym, by od tego uciec. Dlatego też pracowała jako sekretarka, albo raczej antysekretarka, ponieważ ignorowanie ludzi, było dla niej czymś naturalnym, a szefowi to odpowiadało. Kobieta za swojego jedynego towarzysza uznawała tylko kota, który miał swoje dziwactwa. Sama stroniła od kontaktów między ludzkich. Nawet randki były jej obce. Jednak wszystko do czasu, gdy na jej drodze stanęła przesyłka. Myślała, że to jej gadżet erotyczny, ale rozpakowując kopertę natknęła się na dokumenty, jak przypuszczała swojego sąsiada. Gdy ten zapukał do jej drzwi, by to wyjaśnić, z początku zbyła go, jednak wyrzuty sumienia wzięły nad nią górę. Tak zaczęła się ich przygoda, ale czy będzie trwać długo? Kim jest tajemniczy Bob i co wyniknie z relacji sąsiedzkiej? 

Liam to chłopak, który ma głowę na karku, przez co zarabia naprawdę dobrze, dzięki swojej firmie. Może pozwolić sobie na apartament w najwyższym budynku, ale do szczęścia brakuje mu kobiety. Zwyczajnie nie ma na nie czasu. Gdy jego przyrodnia siostra mści się, rozpuszczając plotki na jego temat, tylko dlatego, że ten nie chce wdać się z nią w romans, postanawia zniknąć. Zwykłe mieszkanie, pospolite imię, byle tylko nikt się nie domyślił. Na szczęście w firmie ma swoją prawą rękę, przyrodniego brata oraz przyjaciela, którzy dbają o dobro firmy. Liam teraz ma czas, na randki, a jedyny obiekt jego westchnień, nie chce współpracować. Gdy już wydaje się, że między Lilith, a Liamem może coś być, wszystko bierze w łeb, gdy na horyzoncie znów pojawia się siostrzyczka, wszystko może się skomplikować. 
Jak potoczy się relacja bohaterów? I czy pisane jest im love story? 

Styl autorki jest lekki, przyjemny. Przez książkę się płynie. Cięte riposty bohaterów, oraz niewymuszone dialogi sprawiają, że książkę połyka się w jedno popołudnie. 

Akcja powieści jest świetnie przemyślana, a wydarzenia następują po sobie, przez co mamy klarowną sytuację.

Okładka jest ładna, minimalistyczna i pasuje do reszty powieści. 

Książka Penelope Bloom to świetna pozycja na chłodne wieczory. Swoim humorem, sprawia, że będziemy się uśmiechać i zapamiętamy tę historię naprawdę na długo. 

Autorka pokazuje nam, jaki wpływ na zachowanie dorosłego człowieka ma dzieciństwo. Jak ważna jest akceptacja ze strony rodzica, a nie kształtowanie dziecka na kogoś, kim nie chce być, by tylko spełnić oczekiwania, których sami często nie potrafili osiągnąć.

Historia Lilith i Liama to pełna zwrotów akcji, humoru, ale też i smutnych wydarzeń. Nie zabraknie tutaj podstawy relacji międzyludzkich takich jak zaufanie, co w dzisiejszym świecie jest bardzo ważne.

Polecam Wam ją serdecznie!


[...] Myślisz, że powiem facetowi, który uważa się za ósmy cud świata, że go lubię? Za cholerę. Może na łożu śmierci. Ale niekoniecznie.



Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu:


Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo albatros



Moja ocena: 8/10