niedziela, 18 listopada 2018

"Uleczone dusze" Tillie Cole


            Kochaj. Trwaj. Ulecz go. Jest twój...



Tytuł: Uleczone dusze
Autor: Tillie Cole
Seria: Kaci Hadesa (tom 3)
Tłumaczenie: Grzegorz Rejs
Strony: 370
Bohater/ka: Flame/Maddie
Wydawnictwo: Editio Red

Kto uwolni piękną, ciemnowłosą dziewczynę od demona z przeszłości, musi liczyć się z tym, że ocalona piękność przy nim pozostanie. Nawet jeśli wybawicielem jest Flame — morderczy szaleniec, czujący w żyłach tylko płomienie, które nigdy nie gasną. Płomienie, które karmią się wspomnieniami straszliwszymi niż nóż, krew i jad węża. Każdy, kto dotnie Flame’a, musi zginąć. Każdy, ale nie Maddie.

Mała Maddie o ogromnych, zielonych oczach wychowała się w sekcie. Przeszła przez piekło potwornych rytuałów. Od dzieciństwa bita, niewolona i krępowana łańcuchami, została uwolniona przez członków najbardziej przestępczego klubu motocyklowego w Stanach. Wolność okazała się tak piękna i niesamowita! Jednak oprawcy z sekty nie mieli zamiaru zrezygnować ani z dziewczyny, ani z jej sióstr.

Ponury, groźny i szalony Flame, wciąż krwawiący z ran, które sam sobie zadaje. Nawet bracia z klubu starają się schodzić mu z drogi. Widzieli, jak zabija. Śmierć, którą zadał samozwańczemu prorokowi, była straszna. Ale dzięki tej krwawej zemście coś się zmieniło. Mała Maddie dotknęła jego serca i nie spłonęła. Pokochała go. A on od tej chwili zrozumiał, że zrobi wszystko, aby nikt nigdy więcej nie skrzywdził zielonookiej Ślicznotki. (Opis - Lubimy czytać)





Czymże są słowa? Czasami jedno spojrzenie oczu,
 jeden rumieniec mówią wszystko. Słowa mogą zranić. Milczenie może uleczyć.


To już trzecia część z serii Kaci Hadesa. Gdy przeczytało się dwie pierwsze, nie sposób nie sięgnąć i po tą. Ta część jest naprawdę straszna, ale i piękna. Ciężko znaleźć mi słowa, by ją opisać. Domyślacie się już, że okazała się dobra, prawda?
W takim razie zapraszam do przeczytania moich odczuć na jej temat.

Maddie to trzecia Przeklęta z Zakonu. Jest najmłodszą siostrą Mae i zmarłej Belli. W Zakonie trafiła na najbardziej okrutnego z Braci. Zamknięta w sobie i poharatana w środku. Boi się wszystkich z Klubu, oprócz jednego. Jej wybawiciela, Flame’a. Najbardziej „popapranego” z nich wszystkich. Czy takie uczucie ma szansę na powodzenie? Demonów z przeszłości nie tak łatwo jest się pozbyć. I bohaterowie tej książki doskonale o tym wiedzą. Jednak czy nie warto walczyć? W życiu mamy wiele niewiadomych, ale to miłość nas uskrzydla i potrafi złagodzić największy ból. Czy Maddie i Flame uświadomią to sobie na czas?


- Nigdy by mnie nie zechciała. Jestem jebanym debilem. […]
Dlaczego ktoś tak doskonały jak ona miałby chcieć kogoś tak pojebanego jak ja?


Przez książkę się płynie, a strony uciekają w mgnieniu oka. Wszystko, o czym pisze autorka jest tak zgrabnie napisane, że nie mam się do czego przyczepić. Wydarzenia następują po sobie. Mamy opis wydarzeń z obu perspektyw. Lubię taki zabieg, bo dzięki temu możemy poznać oba punkty widzenia.

Okładka tej części jest podobna do poprzednich. Jednak ta jest z większym pazurem. Nad parą są płomienie. Wygląda to naprawdę świetnie. Po przeczytaniu książki wiem już co one oznaczają. Szkoda, że nie ma skrzydełek, ale i tak prezentuje się obłędnie.





Maddie i Flame to dwie skrajności. Dwa tak odmienne charaktery, że nie sposób wyobrazić ich sobie jako jedność. A jednak coś ich połączyło. Maddie to piękna i skryta kobieta. Przeszła w swoim życiu wiele. Można by powiedzieć, że zbyt wiele. Jednak nie złamała się. Była wystarczająco silna, by nie zatraciła siebie. A teraz może również uleczyć swego wybawcę.


- Jesteś moją ostoją. To, że cię odnalazłam na tym świecie, było mi pisane.
Czuję, że jesteś mi przeznaczony.  


Flame jest jednym z trio psycholi. I to właśnie on jest ich „przywódcą”. Nie boi się swych wrogów. Zabija bez skrupułów i z największym okrucieństwem. Zadaje mnóstwo ran. Zawsze liczy do dziesięciu. Nie jest taki jak wszyscy. Nie rozumie zachowania innych ludzi. Odczuwa wewnętrzny ból, którego nie może unicestwić. Sam się okalecza. Tylko tak trawiące go płomienie mogą na chwilę zniknąć. Nikt nie może go dotknąć. Nikt poza Maddie. Gdy zabił jej oprawcę, przytuliła go i przeżyła. Jego dotyk jej nie zabił. Flame z pozoru niczego nie bojący się Kat, a z drugiej poraniony bardziej niż ktokolwiek. Czytając jak wiele musiał przejść w swym życiu, nie sposób nie uronić łez. Czy Maddie uda się uleczyć jego duszę? Czy nie jest już na to za późno?

Tak wiele emocji, tak wiele uczuć i skrajności. I to wszystko
w jednej książce. Po przeczytaniu tej książki zastanawiałam się jak można coś takiego przeżyć. I jak okrutni są ludzie. Ta książka wpłynęła na mnie niesamowicie bardzo. Wywołała wiele sprzecznych emocji. I nie wiedziałam, co mam o niej myśleć. Kac książkowy murowany.

Jeżeli jeszcze nie znacie Katów, musicie to nadrobić. Rozerwie Wam serce, ale warto. To historia o sile miłości, ale i o ogromnym cierpieniu. O bólu i stracie. O nadziei
i wytrwałości. Na swój pokręcony sposób jest piękna. Polecam Wam ją z mojego poharatanego serca <3









Dwie złamane dusze, które uzdrowiła wzajemna, bezwarunkowa miłość.









Za możliwość przeczytania dziękuję:



piątek, 16 listopada 2018

"Zapadnij w serce" Ginger Scott



Niektóre wydarzenia z przeszłości zostawiają blizny nie tylko na ciele.


Tytuł: Zapadnij w serce
Autor: Ginger Scott
Seria: This is falling (tom 1)
Tłumaczenie: Ischim Odorowicz-Śliwa
Strony: 361
Bohaterowie: Rowe/ Nate
Wydawnictwo: Kobiece




Po tragicznych wydarzeniach z przeszłości Rowe próbuje poukładać sobie życie na nowo. Chociaż każdego dnia towarzyszy jej strach, który zostawia głębokie blizny na duszy, dziewczyna decyduje się na odważny krok. Wyjeżdża na studia z dala od rodzinnego domu.

Kiedy na drodze dziewczyny staje przystojny Nate, Rowe powoli rozważa wyjście ze swojej skorupy. Zaprzyjaźnia się z popularnym sportowcem, skrycie zastanawiając się, czy jest warta czegoś więcej.

Czy jest gotowa zakochać się na nowo i pozwolić, aby ktoś pokochał ją? Czy uda się jej pogodzić z przeszłością i zacząć żyć bez strachu? (Opis - Lubimy czytać)



Dałbym wszystko, żeby tylko móc usunąć dzielącą nas przepaść, objąć ją i pozwolić jej wypłakiwać mi się na ramieniu całymi godzinami. Ale nie jestem osobą, której w tej chwili potrzebuje. Ta osoba niestety odeszła. Na zawsze.


Życie Rowe rozpadło się na kawałki dwa lata temu. Jeden dzień zniszczył wszystko, a po dziewczynie, którą kiedyś była został zaledwie cień. Wycofała się z życia towarzyskiego i przez ten czas uczyła się w domu, zmagając się co noc z koszmarami. Postanawia to jednak zmienić i spróbować na nowo żyć.

Decyduje się na podjęcie studiów. Przenosi się na drugi koniec kraju oddalonym o tysiące kilometrów od rodzinnego domu. Wyjazd był wielkim krokiem w życiu Rowe. W college’u poznaje wspaniałych ludzi, dzięki którym zaczyna się otwierać. Na jej drodze staje pewien przystojny sportowiec. I to dosłownie, bo wpadają na siebie na korytarzu. Chłopak ma w sobie coś, co budzi jej dawno uśpione uczucia. Nate próbuje zbliżyć się do dziewczyny, ale dociera do niego, że zbudowała wokół siebie mur, za którym kryje swoje lęki i strach. Chce pomóc Rowe w ich przełamaniu, ale to nie będzie łatwe. Czy mu się to uda? Czy dwoje zranionych ludzi ma szansę na miłość?

Styl autorki pokochałam już w książce „Chłopak taki jak ty” i tak już pozostało. Ma lekkie pióro i potrafi grać na uczuciach, jak mało kto. Czyta się bardzo szybko, a opowiadana historia wciąga od pierwszych stron. Nie znajdziemy tutaj zbędnych opisów, lecz wiele zabawnych dialogów i scen, które wzruszą niejednego. 


Poczekam na ciebie [...] Tak długo, jak będzie trzeba. Przez wieczność, jeżeli będę musiał. 



Wydawać, by się mogło, że bohaterowie to zwyczajne i beztroskie nastolatki, które dopiero rozpoczynają studia. Jednak obydwoje skrywają tajemnice, głęboko ukryte demony i poczucie winy za tragiczne wydarzenia z przeszłości.

Rowe to spokojna dziewczyna, która woli trzymać się z boku, niż być w centrum zainteresowania. Jest piękna, naturalna i nieśmiała. Ma blizny na ciele i w sercu, które każdego dnia przypominają jej o tragedii sprzed lat. Jest zdeterminowana, by zmienić coś w swoim życiu i wreszcie móc wyjść z własnej skorupy, ale wciąż dręczy ją strach, który nie pozwala jej ruszyć dalej. 
Nate jest uznawany za typowego przystojniaka, ale pod tą warstwą kryje się dobry i wrażliwy chłopak z wielkim talentem sportowym. Skrywa w sobie ogromne poczucie winy za pewne  wydarzenie z przeszłości. Staje się przyjacielem Rowe i pomaga jej znów zaufać i otworzyć się przed innymi. 


- Już za mną tęsknisz?
- Jeszcze nie. Zapytaj później, może wtedy już będę.
- Tak, ja też za Tobą nie tęsknię. Ale brakuje mi mojego podkoszulka. 
To było idiotyczne posunięcie - powinienem dać Ci jedną z rzeczy Tysona.
- Tak byłoby lepiej. Może jego rzeczy tak bardzo nie śmierdzą. 



Ważną rolę w tej historii odgrywali również Tyson, brat Nate'a oraz Cass, współlokatorka Rowe. Ich żarty, rozmowy i przekomarzania wywoływały uśmiech na mojej twarzy i często wybuchałam śmiechem pod wpływem ich działań oraz zachowań :D Grupkę młodych ludzi połączyła silna wieź i prawdziwa przyjaźń. 

Zaczynając tę historię mamy wrażenie, że to kolejny lekki i przesłodzony romans, ale to tylko pozory, bo zaraz wszystko gwałtownie się zmienia. Autorka porusza trudne oraz bolesne tematy i wprawnie przeplata je z humorem. Mamy tu do czynienia z powoli rodzącym się uczuciem między dwójką młodych ludzi, bez przesadzonej namiętności. Połączy ich prawdziwa miłość, ale rozłączyć może przeszłość. Czy miłość okaże się na tyle silna, by przezwyciężyć przeciwności losu? 

Okładka jest cudowna. Taka delikatna i subtelna, ale ma coś w sobie, co urzeka i sprawia, że nie można przejść obok niej obojętnie. 

Zapadnij w serce jest pełna bólu, łez, tajemnic, zaufania, wybaczenia, ale także humoru, walki i szczerych emocji i uczuć. Opowiada o miłości tak silnej, że jest w stanie wytrzymać bardzo wiele, a czasami nawet wszystko. Pokazuje nam, że nic w naszym życiu nie dzieje się bez przyczyny, a każdy koniec, może okazać się naszym nowym początkiem.

Podsumowując, z całego serca Wam ją polecam! To piękna książka warta każdej poświęconej uwagi. Ja tak szybko o niej nie zapomnę i na pewno na długo zapadnie w mojej pamięci. 




Ale ona już jest idealna. Była idealna w chwili, kiedy po raz pierwszy na nią spojrzałem. Idealna dla mnie.


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu. 

wtorek, 13 listopada 2018

"Cinder i Ella. Tak kończy się bajka" Kelly Oram


Twoja uroda zapiera dech w piersiach, a blizny tylko ją podkreślają. Tam, gdzie 
inni widzą niedoskonałość, ja widzę wyjątkowość.


Tytuł: Cinder i Ella. Tak się kończy bajka
Autor: Kelly Oram
Seria: Cinder i Ella (tom 2)
Tłumaczenie: Joanna Nykiel
Strony: 375
Bohater/ka: Ella/Brian
Wydawnictwo: Dolnośląskie


Ella przeżyła tragiczny wypadek, w którym zginęła jej mama, a ona odniosła poważne obrażenia. Po wyjściu ze szpitala zamieszkała z ojcem i jego nową rodziną, co było dla niej dodatkową traumą. Jedyne wsparcie zaoferował Elli poznany na blogu tajemniczy Cinder… W świecie realnym Cinder okazał się być niemal księciem z bajki, który spotkał swego Kopciuszka! Tylko… co dalej? Utrata anonimowości to mnóstwo problemów! Para musi się zmierzyć ze sławą Briana i prozą życia w prawdziwym związku. Czy ich miłość przetrwa próbę czasu? A może szczęśliwe zakończenia zdarzają się tylko w bajkach… (Opis Lubimy czytać)




Pierwszą część wręcz pochłonęłam i spodobała mi się tak, że z niecierpliwością czekałam na drugi tom. Czy spełnił moje oczekiwania? Zapraszam na recenzję.

Akcja rozpoczyna się tam, gdzie została zakończona w pierwszym tomie. Tutaj link do recenzji: Klik

Cinder i Ella są razem. Po 3 latach w końcu mogą się widywać. Jednak wie o nich też cały świat. Co zdecydowanie burzy ich życie. Zwłaszcza ma to duży wpływ na Ellę. Z nikomu nieznanej osoby, staje się sławna. Tylko dlatego, że jest dziewczyną Briana Olivera. Jest szykanowana, nie może nikomu zaufać. Jej jedyną opoką i bezpieczną przystanią jest Brian. Nawet rodzinie doskwiera jej „popularność”. Musi zdecydować czy aby na pewno jest na tyle silna, by opinia publiczna jej nie zniszczyła. Musi dokonać wyboru czy da radę być z Brianem pomimo jego sławy. Czy miłość wszystko zwycięży? Czy w realnym życiu istnieje szansa na szczęśliwe zakończenie?

Ella nie ma łatwego życia. Cały czas zmaga się z konsekwencjami wypadku, w którym zginęła jej matka a ona sama została poparzona. Jej pewność siebie została zniszczona. Nie czuje się piękna. Uważa, że nie jest wystarczająco ładna, by móc podobać się Brianowi. Nie wie, że piękno jest w niej. Tylko musi je odnaleźć.

Książka nadal pochłania. Miałam chwilowy zastój czytelniczy, ale czytając ją zdążyłam o nim zapomnieć. Przeczytałam ją bardzo szybko i naprawdę mi się spodobała. Nadal mamy dużo dialogów i przekomarzań bohaterów. Te czynniki sprawiły, że historia naprawdę jest warta poznania.

Okładka subtelna. Mamy przedstawioną dziewczynę w czerwonej sukience. Stoi na wybiegu. Styl nieco różni się od poprzedniej, ale całość wypadła naprawdę ładnie.

Ella zmienia się i dojrzewa. Zaczyna wychodzić do ludzi i nie boi się wszystkiego. Podejmuje kilka dojrzałych decyzji. Próbuje naprawić relacje z ojcem i nową rodziną. Stara się żyć jak przed wypadkiem. Nie chowa się w swojej skorupie jak wcześniej. Nadal ma cięty język, a jej słowne potyczki z Brianem są coraz lepsze.

Brian to wręcz facet idealny. Przystojny, inteligentny, utalentowany i zabójczo zakochany w Elli. Wspiera ją na każdym kroku i jest jej opoką. Chce, by mu ufała i nie bała się zaangażować w ich związek. Dba o nią i broni jej jak wilk. Jedyną jego wadą jest popularność.

Ta książka zasługuje na poznanie. Dzięki niej możemy nauczyć się wielu rzeczy. Uczy nas wiary w samego siebie. Uczy nas miłości i chęci wybaczania. Ale przede wszystkim uczy nas, że możemy być szczęśliwi, a szczęśliwe zakończenia nie są zarezerwowane tylko dla baśni. Poczucie własnej wartości jest bardzo ważne. Jak możemy oczekiwać, że ktoś nas pokocha, gdy sami tego nie robimy? Akceptacja samego siebie jest najważniejsza. Polecam Wam tą książkę z całego serca <3

[...] - Proszę, wróć jak najszybciej.
- Jak sobie życzysz.
- Nie zdążysz za mną zatęsknić.
- Ja już tęsknię.
- I kto tu jest osłem? - Kocham cię, kobieto. Niedługo wracam. 



Za możliwość przeczytania dziękuję:

Znalezione obrazy dla zapytania publicat sa

niedziela, 11 listopada 2018

[PRZEDPREMIEROWO] "Sponsor" K. N. Haner

Historia o dziewczynie, która oprócz miłości nie ma nic,
i o mężczyźnie,
który ma wszystko oprócz miłości.



Tytuł: Sponsor
Autor: K. N. Haner
Seria: Sponsor (tom 1)
Strony: 506
Bohater/ka: Nathan/Kalina
Wydawnictwo: Editio Red

Premiera: 14.11.2018


Kalina wiedzie niemal idealne życie. Ma cudownych rodziców, energiczną rezolutną siostrę i wiele planów na przyszłość. Oprócz tego nie wdaje się w relacje damsko-męskie, bo najnormalniej w świecie nie ma na to ani czasu, ani ochoty. Wszystko się zmienia pewnego dnia, gdy jadąc rowerem na uczelnię, wjeżdża w auto pewnego mężczyzny.

Nathan na pozór nie ma żadnych problemów. Pieniądze, własna firma i wysoki status społeczny ułatwiają mu kontakty z kobietami. Nie zależy mu jednak na stałym związku, ale raczej na spełnianiu własnych zachcianek i fantazji. Nie spodziewa się, że najzwyklejsza dziewczyna na świecie wywróci jego świat do góry nogami.

Co się stanie, gdy serce przestanie słuchać rozumu? Kalina i Nathan będą błądzić w krainie niedomówień i niepewności, ale rodzące się między nimi uczucie przyniesie nadzieję na lepsze jutro. Czy to wystarczy, by Nathan zmienił swoje przyzwyczajenia? Może to Kalina będzie dyktować warunki? W tej grze nie ma jasnych zasad, są tylko najciemniejsze zakamarki miłości, która wbrew pozorom nie jest prosta. (Opis Lubimy czytać)





Gdy dostałam propozycję napisania rekomendacji do tej książki nie wahałam się ani chwili. Pomimo tego, że miałam wtedy kilka zaległych książek, a Sponsor to mały grubasek :) Brałam także czynny udział przy wyborze okładki i naprawdę jestem zadowolona z efektów. Dlatego ze względu na mój „wkład” tym bardziej z niecierpliwością czekałam aż dostanę ją w swoje ręce.


Od początku historia Kaliny mnie zaintrygowała i chciałam wiedzieć, jak potoczą się jej losy. Kalina to 21-letnia studentka, która spieszy się na uczelnię. Wpada na Nathana, a raczej pod koła jego samochodu i tak się poznają.  Kalina zostaje przewieziona do szpitala, a Nathan będzie chciał jej jakoś zrekompensować wypadek. Zaprasza ją na kolację. Jednak jej przebieg nie do końca wypada pomyślnie. Nathan proponuje Kalinie układ. Ta się jednak nie zgadza, a ich drogi się rozchodzą. Mija kilka miesięcy i para znów na siebie wpada. Ale nie wszystko jest już takie samo jak wcześniej…



Czy zawód miłosny jest powodem, by niszczyć komuś życie?


Kalina po wypadku z udziałem Nathana podchodzi drugi raz do egzaminu, na który nie dotarła. Zdaje go śpiewająco. Jest szczęśliwa, ale gdy wraca do domu jej życie wywraca się do góry nogami. Straż, policja, karetki, sygnały alarmowe. To, co zastaje na miejscu, burzy całkowicie jej świat.


Kalina nie ma nic. Nie ma nic, oprócz małej siostrzyczki, która jest całym jej światem. Dla małej Sabriny jest w stanie zrobić wszystko. Jednak będąc w sklepie Sabrina chce dostać lalkę. Kaliny na to nie stać. W tym momencie znowu pojawia się Nathan i ratuje ją z opresji. Czy ponowne spotkanie dwóch tak różnych ludzi, odmieni ich życie? Czy Kalina zaufa Nathanowi? Czy Nathan odłoży przeszłość na bok i otworzy serce przed niewinną Kaliną? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w książce.


Każda dziewczyna potrzebuje czuć się bezpieczna przy mężczyźnie.
To podstawa związku, na który przecież oboje się zdecydowali.


Styl pisania Pani Kasi nadal mi się podoba. Autorka ma większy bagaż autorski i pisze coraz lepiej.  Gra na uczuciach czytelników i to bez skrupułów :D W książce mamy mnóstwo dramatów i zwrotów akcji. Gdy myślimy, że dla bohaterów zaświeci słońce, znów pojawiają się chmury. Nie możemy przewidzieć jak potoczy się historia i to jest w tym najlepsze. Czytelnik powinien być zaskakiwany, by mieć frajdę z lektury.





Okładka jest piękna. Taka zmysłowa i pełna wdzięku. Całkiem inna od poprzednich, które zazwyczaj były w ciemnych barwach. Proces jej powstawania był naprawdę trudny, ale efekt jest oszałamiający. A ten złoty tłoczony napis jest genialny. Zdjęcia niestety tego nie oddają, musicie przekonać się na żywo.


Kalina to niewinna, urocza, nieśmiała i lekko naiwna dziewczyna. Jest dobra, a jej serce czyste i niewinne. Nie zdaje sobie sprawy, że dla mężczyzn jest jak nieoszlifowany diament. Kalina to inteligentna, miła, uczynna a także delikatna dziewczyna. Próbuje być samodzielna, ale czasami nie daje rady sprostać życiowym zakrętom. To kompletne przeciwieństwo kobiet, które były dla Nathana atrakcyjne. I właśnie to go zgubi.



I może to wszystko, co mówię, jest głupie i niedojrzałe, ale dla mnie to właśnie jest miłość. Czuć się przy kimś wyjątkowo, nawet jeśli jest się najzwyklejszą
dziewczyną na świecie.




Nathan to przystojny i bogaty facet. Wie, czego chce i zawsze to dostaje. Nie angażuje się uczuciowo w swoje związki. Od zawsze był otoczony mnóstwem kobiet, ale tylko jedną kocha nad życie. Jest to jego matka, była modelka, która zawsze go wspierała. Nathan uważa, że nie jest w stanie kogoś pokochać. Jest naprawdę dobrym człowiekiem. Pomaga Kalinie bezinteresownie. Dba o nią, nie licząc na nic. Ma dobre serce, mimo że sam uważa inaczej. Ma swoje demony, które może przegnać jedynie prawdziwa miłość. Popełnia mnóstwo błędów i jest porywczy, a nawet zazdrosny. Ale ma też słabość do Sabriny, co jest naprawdę słodkie. Ta mała owinęła go sobie wokół palca :D Naprawdę go polubiłam, mimo tego, że czasami postępował bezmyślnie.





Ta książka to słodko-gorzka historia dwóch odmiennych ludzi. Mamy tu mnóstwo zwrotów akcji, bólu, ale też chwil szczęścia. Autorka przeszła samą siebie i zafundowała nam ogrom uczuć. Nie jest typowa i zaskakuje na każdym kroku. Miłość nie zawsze jest piękna, tak jak w baśniach, ale to dzięki tym trudnościom, doceniamy ją bardziej. Nie zabraknie tutaj również scen seksu, ale nie są wulgarne. Jak dla mnie w porządku. Co do zakończenia, to ja się pytam, jak tak można było?! Czekam z niecierpliwością na zakończenie.







Tutaj rekomendacja:






Za możliwość napisania rekomendacji i przeczytania dziękuję serdecznie autorce oraz Wydawnictwu:




piątek, 9 listopada 2018

"Łzy Tess" Pepper Winters



Nigdy nie kłam. Prawda boli mniej niż kłamstwa.



Tytuł: Łzy Tess
Autor: Pepper Winters
Tłumaczenie: Emilia Skowrońska
Seria: Potwory z ciemności (tom 1)
Strony: 496
Bohaterka: Tess
Wydawnictwo: Kobiece


Dwudziestoletnia Tess Snow prowadzi spokojne życie. Jest o krok od rozpoczęcia kariery na rynku nieruchomości, a jej chłopak to idealna mieszanka czułości i odpowiedzialności. Aby świętować ich drugą rocznicę, Brax robi jej niespodziankę i zabiera na wycieczkę do Meksyku.

Romantyczne plaże, gorący seks i świetna zabawa — tego spodziewa się Tess. Dziewczyna nie wie, że zostanie uprowadzona, odurzona narkotykami i sprzedana. Siłą wepchnięto ją w mroczny świat prostytucji i zdegradowano do roli zabawki. Jej nowy pan, tajemniczy Q, nie lubi się dzielić.

Czy Brax odnajdzie i uratuje Tess, zanim jej nowy właściciel całkowicie ją zniszczy? Czy dziewczyna odnajdzie w sobie siłę, aby walczyć o swoje bezpieczeństwo i wolność? (Opis - Lubimy czytać)


Umysłem człowieka można pokierować. Ale ludzkie serce nie słucha poleceń.


Tess miała wszystko, o czym marzy każdy w jej wieku. Spokojne życie, dobrze zapowiadającą się karierę, bezpieczny dom i kochanego chłopaka. By uczcić ich rocznicę związku, jej chłopak Brax zabiera ją do Meksyku. Niestety, ta wycieczka odmieni całe jej życie na zawsze. Zostaje porwana i sprzedana. Trafia do handlarzy kobietami, a później przekazano ją jej nowemu Panu. Q jest równie przystojny, jak i tajemniczy. Więzi Tess i chce ją złamać, ale ona przysięga sobie, że nie podda się tak łatwo. Staje się jego seksualną niewolnicą. Q z czasem zaczyna przejmować władzę nad jej zmysłami. Nienawidzi go, ale równocześnie pożąda. Walczy z tym, jednak cały czas ciągnie ją do mroku, który wyzwala Q. Czy Tess starczy sił i zdoła uciec, czy też jej Pan osiągnie upragniony cel? Przekonajcie się sami.

Książka intrygowała mnie odkąd tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach i jak najszybciej chciałam ją przeczytać. Miałam co do niej wysokie oczekiwania, ale jednak trochę się zawiodłam, bo spodziewałam się czegoś innego. Mamy tu do czynienia z dużą ilością scen erotycznych i brutalnością, które dla wielu z Was mogą okazać się przesadą lub przekroczeniem granic. Każdy stawia swoje granice gdzie indziej i będzie miał inne spojrzenie oraz zdanie na ten temat. Jedyne co mogę Wam zagwarantować: to nie jest książka dla osób wrażliwych lub o słabych nerwach. Gdyby pominąć te brutalniejsze elementy, sceny seksu były napisane w zmysłowy i ciekawy sposób.


Płacz jest bezcelowy […] Łzy cię nie ocalą.


Styl autorki jest lekki. Książkę czyta się bardzo szybko, wręcz się ją pochłania. Jest mocna, kontrowersyjna, a miejscami przerażająca. Mamy tu sporo elementów BDSM i przemocy. Czytając ją, odczuwamy wiele skrajnych emocji.

Q od początku mnie intrygował. Ta jego skrytość, stanowczość i surowość wzbudza ciekawość i jest dla nas zagadką. Tak naprawdę niewiele się o nim dowiadujemy. Dostajemy zaledwie kilka urywków jego wspomnień. Jest potworem i ma w sobie wiele mroku. Ale chwilami mogliśmy go poznać z tej trochę łagodniejszej strony. Jest pełen sprzeczności i wzbudza tak samo sprzeczne uczucia.

Co do Tess również mam mieszane uczucia. Na początku zaimponowała mi swoją siłą, determinacją i wolą walki. Była twarda i nie dała się złamać. Ale z czasem zaczynała mnie irytować. To jej ciągłe niezdecydowanie, wybory i wewnętrzne przemyślenia czasami działały mi na nerwy. Zbyt szybko zaczęła poddawać się woli Q, stała się uległą, ale wciąż pokazywała swoją siłę.


Potwory odnajdują się w mroku.


Tess i Q mają swoje mroczne pragnienia i potrzeby. Obydwoje spełniają się podczas brutalnych fantazji. Ale mają również w sobie światło. Czy może wyniknąć z tego coś dobrego? Czy ich relacja może przerodzić się w miłość?

Okładka jest cudowna. Taka delikatna, prosta, zmysłowa i subtelna. Przyciąga wzrok i cieszy czytelnicze oko. Ma w sobie pewną tajemniczość i skrytość.

Łzy Tess nie jest słodką i romantyczną historią. Nie jest też książką dla każdego. Jest przeznaczona dla osób lubiących mroczne sceny i mocne erotyki. To książka pełna bólu, pożądania, łez, przemocy, mroku i perwersyjnego seksu.

Podsumowując, mimo swoich wad i niedociągnięć, to książka przypadła mi do gustu i nie mogę się doczekać kolejnego tomu. Mogę ją polecić fanom gatunku dark erotic, ale też osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z tego typu książkami. 




- Jesteś jedynym ptakiem, który po uwolnieniu powrócił do mnie. Jedynym.
- Zawsze do ciebie przylecę. Wcześniej o tym nie wiedziałam. Moja wolność to niewola u ciebie, Q. Przy tobie latam.


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.




czwartek, 8 listopada 2018

Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie!


Witajcie!

Dawno mnie tu nie było, ale wracam z większą dawką energii i pełna optymizmu. A to dzięki Targom i przeczytaniu kilku pozycji, które tam nabyłam.

Znalezione obrazy dla zapytania miÄ™dzynarodowe targi książki w krakowie 2018To  były drugie targi, na które pojechałam. Pierwszy raz był w tamtym roku. Poprzednio byłam tam z siostrą i narzeczonym. Teraz z koleżanką ze studiów. Na targach byłyśmy w piątek i sobotę. Na dłużej nie mogłyśmy przyjechać. W piątek byłyśmy po południu i było naprawdę fajnie. Zero tłumów, za to mnóstwo książek. mogłyśmy na spokojnie wszystko obejrzeć i poprzechadzać się między stoiskami. Kupiłam wtedy 3 książki: jedną dla siebie, drugą dla Justyny z bloga: Z miłości do książek oraz jedną dla Oli z autografem Agaty Przybyłek. Autorka to naprawdę ciepła i pozytywna osoba. Nie miałam okazji czytać żadnej książki, ale mam zamiar to nadrobić :)

Najpierw przybiegłam do Wydawnictwa Otwartego po nową książkę Colleen Hoover "Wszystkie nasze obietnice". Dla siebie i Justyny. Później kupiłam "Dlatego od ciebie odeszłam" i ustawiłam się w kolejce do Pani Agaty. Oczywiście odwiedziłam też stoiska Wydawnictw np. Wydawnictwa Kobiecego, NieZwykłego, Publicat, Papierowy Księżyc, Helion, Czwarta Strona, Filia, i wiele innych.

Sobota drugi dzień naszych targów zaczął się wielką kolejką. Mimo że koleżanka miała kupiony bilet, to i tak musiała stać w ogromnej kolejce (niesprawiedliwe). Jako bloger weszłam bez problemów, ale słyszałam, że później już tak kolorowo nie było. Od razu pobiegłam na spotkanie z Ewą Pirce i książkę "Obietnicę". Książkę kupiłam dla siostry Martyny, która nie mogła przyjechać z nami. Na stoisku Wydawnictwa NieZwykłego otrzymałam również egzemplarz "Echo", za co serdecznie dziękuję. W kolejce do Pani Ewy poznałam Olę z @zaczytana_opisana. A poznanie autorki to naprawdę cudowne przeżycie. Pani Ewa to naprawdę wspaniała osoba. Miła i uśmiechnięta. Otrzymałam od niej prezent z wspaniałymi gadżetami "Obietnicy" <3 Zakochałam się w nich.

W sobotę kupiłam również "Powiedz, że zostaniesz" Corinne Michaels Wydawnictwa Szósty Zmysł. Tą książkę oraz "Wszystkie nasze obietnice" kupiłam jako prezent od narzeczonego <3 Dziękuję Ci kochanie :* Mimo że nie mogłeś być tam ze mną, to i tak byłeś tam ze mną duchem :*

W końcu kupiłam zakładki magnetyczne od Epikpage. Są cudowne. Stałyśmy przy nich z pół godziny nie mogąc się zdecydować :D Kupiłam 6. Oczywiście nie wszystkie dla siebie :P

Chciałam dostać autograf od Kasi Haner, ale niestety "Sponsor" z moją rekomendacją w środku nie dotarł przed targami. Może następnym razem się uda :)

Targi to naprawdę fajna sprawa. Jednak te tłumy odstraszają. Przejścia są za małe i trzeba było się przeciskać. Spotkania z autorami powinny odbywać się w salach, a nie przy stoiskach, ale wiadomo, że nie byłoby tyle sal ilu autorów w tym samym czasie. Takie wydarzenia książkowe przyciągają naprawdę mnóstwo ludzi. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie jeszcze lepiej :)

Teraz zdjęcia!