środa, 21 kwietnia 2021

"Queen of men" i "King maker" Terri E. Laine

 

[…] - Jesteś królową. Możesz nawet w tej chwili zrobić szach mat.
- Nie władam nawet twoim fiutem – zadrwiłam, mając w pamięci tamto jego zdjęcie z kobietą i nie wierząc mu nawet przez minutę. (…)
- Ty nim nie rządzisz. Ty jesteś jego właścicielką. […]

 



Tytuł: Queen of men

Autor: Terri E. Laine

Seria: King Maker (tom 2)

Strony: 216

Bohaterowie: Bailey/Kalen

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

Bailey poznała prawdę i czuje się oszukana. Tłumaczenia Kalena już jej nie obchodzą. Jego sekrety i intencje boleśnie ją zraniły. Kobieta nie jest w stanie mu wybaczyć. Postanawia porzucić obecne życie i decyduje się na desperacki krok – powrót do domu.
Tam jej przeszłość przeplata się z teraźniejszością. W odizolowanej od świata społeczności, do której należą jej rodzice i dawna miłość Turner, będzie musiała tłumaczyć, dlaczego wróciła.
Jednak Bailey nie ma pojęcia, że Kalen nie pozwoli jej tak łatwo odejść. Zakochał się, czy tego chciał, czy nie. To po prostu stało się faktem.
Nie pozwoli nikomu odebrać mu Bailey, a już na pewno nie mężczyźnie z jej przeszłości…

 

Tytuł: King maker

Autor: Terri E. Laine

Seria: King Maker (tom 3)

Strony: 298

Bohaterowie: Bailey/Kalen

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

Dwóch mężczyzn walczy o jedną kobietę. Pierwszy jest człowiekiem, który nigdy jej nie zawiedzie. Drugi to ktoś ekscytujący, kto sprawia, że serce Bailey bije szybciej.
Którego z nich wybierze? A może już zdecydowała?
Jednak teraz zarówno Kalen, jak i Turner mają inny problem. Bailey zniknęła i nikt nie wie, gdzie się znajduje, a co ważniejsze, czy nie grozi jej niebezpieczeństwo.

Kalen ją kocha, ale czy będzie chciał z nią zostać, kiedy już ją odnajdzie? Niezależnie od tego, mężczyzna zdaje sobie sprawę, że musi zrobić wszystko, aby odszukać Bailey, bo kobieta, która sprawiła, że po raz pierwszy w życiu zrozumiał, czym jest miłość, potrzebuje pomocy.

(Opisy z Lubimy czytać)

 

Tom pierwszy zakończył się w takim momencie, że czekanie na kolejny to była męczarnia. Podobnie byłoby z drugim, ale na szczęście premiera była w tym samym dniu i można było od razu się za nią zabrać. Jak wypadła cała seria? Zapraszam na opinię. A kto nie zna, może zapoznać się z recenzją pierwszego tomu: klik.

 

Bailey i Kalen od początku tworzyli burzliwy „związek”. Coś, co zaczęło się przygodą w toalecie, po pewnym czasie osiągnęło status przywiązania. Jednak mężczyzna swoimi sekretami łamie serce Bailey i ta postanawia uciec. Gdzie znajdzie bezpieczeństwo i schronienie? Oczywiście w zamkniętej społeczności, w której się wychowała. Niestety jej odejście złamało kilka serc, a powrót na nowo otworzy te rany. Spotka swojego byłego ukochanego, z którym miała założyć rodzinę i, którego kochała. Wyjazdem złamała mu serce. Turner do tej pory nie przebolał rozstania i kocha Bailey. To świetny chłopak, który zawsze ją wspierał, przy nim zawsze czuła się bezpieczna. Jest przeciwieństwem Kalena, więc może nawzajem uleczą swe serca?

Trzeci tom od razu zaczyna się akcją. Mamy tu wątek kryminalno-sensacyjny oraz trójkąt miłosny. Akcja pędzi i nie sposób się nudzić. Bohaterkę czeka nie lada wybór. Obydwaj mężczyźni zrobiliby dla niej wszystko, ale czego ona tak naprawdę chce? Dowiemy się tego razem z nią.

 

Cała seria jest naprawdę wciągająca, a autorka łącząc świat zamknięty z tym wolnym i otwartym miała naprawdę świetny pomysł. Bailey ze swoimi rozterkami trochę przesadzała, ale kobiety chyba tak mają, że lubią wszystko roztrząsać. Ciekawa akcja i dialogi, dobrze wykreowani bohaterowie oraz wątek kryminalny sprawiły, że miło spędziłam czas z tą serią. Polecam i Wam! Na pewno nie będziecie się nudzić!

 

 

Za możliwość przeczytania książek dziękuję Wydawnictwu:




 

Moja ocena: 8/10

 


poniedziałek, 12 kwietnia 2021

"(Nie)znajomy" Mia N. Blake

 

Ona jeszcze tego nie wie, ale będzie moja.

 





Tytuł: (Nie)znajomy

Autor: Mia N. Blake

Strony: 340

Bohaterowie: Amanda/Matt

Wydawnictwo: WasPos

 


Nazywam się Amanda Johnson. Jestem zakręconą właścicielką sklepu z antykami. Zdarza się, że zrobię coś, zanim dobrze pomyślę. Mam psa, który wabi się Rocky, i obecnie to on jest moją jedyną miłością. Tak właściwie to „sprawy sercowe” u mnie w ogóle nie istnieją.
Pewien dzień i jedna chwila wywrócą moje życie do góry nogami. Nagłe zderzenie z rzeczywistością zapoczątkuje pojawienie się motyli w brzuchu, a później… później to będzie już tylko gorzej.
Wakacyjna przygoda zakończy się koszmarem, którego wydarzenia pozostaną niezapomniane.
Ostatecznie zadaję sobie pytanie: Czy było warto?

(Opis z Lubimy czytać)

 


Po ten debiut chciałam sięgnąć ze względu na śliczną okładkę, która sugerowała romans. Jednak ta książka to nie do końca romans, a pomieszanie gatunków. Jak wypadła całość?

 

Amanda poznaje Matta w dość nietypowych okolicznościach, bowiem zderzają się ze sobą na rowerach. Amanda wini za ten wypadek chłopaka i od razu pała do niego nienawiścią. Przez niego ląduje w szpitalu i dostaje 2 tygodnie zwolnienia lekarskiego, co wiąże się z zamknięciem jej sklepu z antykami. Gdy Matthew przychodzi do sklepu sprawdzić jak się czuje, tą onieśmiela jego charyzma i przystojna twarz. Od razu nienawiść zastępuje fascynacja. Dwójka bohaterów ma na siebie ochotę i postanawiają się lepiej poznać. Jak zakończy się ta historia?

 

Styl pisania autorki nie jest zły. Książkę czyta się szybko, ale czasami zbyt długie opisy mnie nużyły. Mamy kilka perspektyw, z których opisana jest akcja, ale wszystko jest oznaczone, więc się nie gubimy.

 

Relacja bohaterów rozwija się bardzo szybko. Od początkowej nienawiści do miłości jest niewielki krok. Moim zdaniem dzieje się to za szybko. Nie mamy czasu poznać bohaterów, oni siebie wzajemnie chyba też nie. Jest zbyt cukierkowo. Książkę możemy podzielić na 2 części. Pierwsza to romans, druga thriller. Gdy wszystko między bohaterami układa się dobrze następuje zwrot akcji i zaczyna się dziać. Bohaterka zostaje porwana przez tajemniczego prześladowcę i nie wiadomo jaki finał będzie miała ta historia.

 

Podsumowując książka jak na debiut nie jest zła, choć mam mieszane uczucia co do niej. Nastawiałam się na coś innego. Mamy coś nowego, nie jest to zwykły romans, a mix gatunków. Jednak uważam, że książka nie była do końca dopracowana. Pomysł był dobry, ale wykonanie troszkę poległo. Myślę, że dla niewymagających czytelników książka jest dobra, ale ja po przeczytaniu mnóstwa książek jestem bardziej krytyczna. Choć zakończenie mnie zaskoczyło, co jest dużym plusem. Z pewnością sięgnę po inne książki autorki, a Wam polecam wyrobić sobie własną opinię.

 


Zerknąłem na Amandę i już wiedziałem,
że będzie bardzo ciężko.
Szok, niedowierzanie i zwątpienie
 mieszało się na jej twarzy. [...]

 

Za możliwość przeczytania dziękuję Autorce i Wydawnictwu:




 

 

Moja ocena: 6/10

 

wtorek, 6 kwietnia 2021

"Permission. Pozwolenie" T. M. Frazier

 

Jestem mistrzynią przekrętów. Zawodową kłamczuchą.
Asem wśród kieszonkowców.
Raz nawet oszukałam wykrywacz kłamstw czystą siłą woli.


 



Tytuł: Permission. Pozwolenie

Seria: Perversion Trilogy (tom 3)

Autor: T. M. Frazier

Tłumaczenie: Grzegorz Gołębski

Strony: 208

Bohater/ka: Tristan/Emma Jean

Wydawnictwo: Kobiece, Niegrzeczne Książki

 

Finał historii Emmy Jean i Ponurego.

W Lacking panuje wojna. Na ulicach nie jest bezpiecznie. Kiedy w mieście niespodziewanie pojawia się postać z przeszłości Sztuczki, dziewczyna musi dokonać wyboru pomiędzy życiem, jakiego zawsze pragnęła, a tym, o jakim nawet nie wiedziała, że mogłaby mieć.

Dopóki nie poznała Ponurego, nie zdawała sobie sprawy z własnej siły. Ale czy będzie dość silna, aby żyć bez niego?
(Opis z Lubimy czytać)

  

To już ostatni tom serii o losach Sztuczki i Ponurego. Za szybko skończyła się ta przygoda i z chęcią wróciłabym do tego świata ponownie.

 

W Lacking trwa wojna i nikt nie jest tam bezpieczny. Ponury musi zrobić wszystko, by uratować miasto, Sztuczkę i rodzinę. Czy mu się to uda? Niespodziewanie pojawia się osoba z przeszłości Sztuczki. Jednak czy okaże się ona sprzymierzeńcem? Jaki finał będzie miała historia Emmy Jean i Tristana?

 

Należę do Ponurego. Nie dlatego, że mnie posiadł albo zmusił. Należymy do siebie nawzajem.

 

Tak jak w poprzednich częściach akcja skupia się w Lacking, gdzie nie dzieje się dobrze. Mamy tu mnóstwo emocji i dramatycznych scen, choć nieco mniej niż w poprzednich tomach. Ostateczne starcie i wygrana tej wojny będzie dla Ponurego nie lada gratką. Pojawią się tu również bohaterowie z serii King, którzy wpłyną na wydarzenia.

 

Autorka nadal nie oszczędza bohaterów, serwuje im coraz to nowe ciosy, a także wystawia na kolejne próby. Bohaterowie będą musieli stoczyć swe bitwy w pojedynkę. Jednak czy na końcu drogi znajdą szczęście i wygraną?


Nie chcę zdradzać fabuły, ponieważ może ktoś nie zna serii, a chciałby poznać, więc zapraszam na recenzje poprzednich tomów. (Tom 1Tom 2) W tym miejscu chcę Was do tego zachęcić. Autorka stworzyła świetną i emocjonującą serię, w której miłość wystawiana jest na wiele prób, a wojna gangów jest nieunikniona. To historia, która zaczęła się w piękny sposób, ale czy wygra z zemstą? Miłość i nienawiść oddziela cienka granica. Ja z pewnością przeczytam inne książki autorki. Polecam z całego serca! Polubiłam tę serię i nietuzinkowych bohaterów.

 

Jest brutalny i lojalny. Jest mordercą i wybawicielem. Serce bije mi na alarm, który jednak nie dociera do mózgu. Mogę myśleć tylko o tym, jak bardzo go kocham. Jak bardzo go potrzebuje. I to nie pomimo tego, kim jest, ale właśnie, ze względu na to…

 

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:




 

 

Moja ocena: 8/10

 

 

sobota, 3 kwietnia 2021

"Niewłaściwy facet" Anna Pamuła

  

Wystarczy tylko jedno spojrzenie…

 



Tytuł: Niewłaściwy facet

Autor: Anna Pamuła

Seria: Taniec nad przepaścią (tom 1)

Strony: 354

Bohaterowie: Sky/Blue/Boss

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

Dwudziestosześcioletnia Sky czuje się spełniona zawodowo i prywatnie. Razem z Jayem, przyjacielem z dzieciństwa, prowadzi studio taneczne, które odniosło spory sukces. Co więcej, atrakcyjny biznesmen, z którym się spotyka, wydaje się prawdziwym księciem z bajki. Wszystko idzie gładko, dokładnie tak jak chciała.
Jednak wystarcza jedno spojrzenie ciemnoniebieskich oczu przystojnego nieznajomego, żeby w jej codzienność wkradł się chaos. Sky już nie wie, co jest właściwe, a co nie. W jej sercu i umyśle toczy się wojna.
W dodatku okazuje się, że nowo poznany mężczyzna świetnie tańczy. Sky wraz ze swoją ekipą zaprasza go do zespołu. W ten sposób Blue wkracza do jej życia, ale wbrew temu, co o nim myślała, on nie jest osobą, za jaką się podawał. Wkrótce kobieta zrozumie, że z tej znajomości wynikną same kłopoty.
(Opis z Lubimy czytać)

 

Pierwsze, co przyciągnęło moją uwagę to okładka. Ostatnio mało jest ubranych facetów na okładkach książek, dlatego ta bardzo mi się podoba. A jakie okazało się wnętrze?

 

Sky to młoda i utalentowana osoba, z pozoru mająca wszystko, czego można pragnąć w dorosłym życiu. Wymarzona praca, świetny facet u boku i przyjaciel, który zawsze wesprze i pocieszy. Jednak nie wszystko jest takie kolorowe, jakby się mogło wydawać. Sky ma za sobą trudną przeszłość, jej ojciec okazał się gangsterem i trafił do więzienia. Gdy skupiła się na karierze doznała kontuzji i marzenia o karierze tanecznej również nie wypaliły. Jednak zawsze był przy niej Jay. To z nim zakłada studio tańca i tworzy choreografie dla innych. W jej życiu uczuciowym jest Boss, właściciel klubu nocnego i bardzo tajemnicza osoba. Łączy ich dość luźna relacja, oparta na seksie, ale tego właśnie chcą i tak im dobrze. Wszystko się zmienia, gdy pewnej nocy tonie w spojrzeniu pewnego tajemniczego chłopaka. Od tej chwili nie może o nim zapomnieć. A gdy spotyka go ponownie, nie pozwoli mu odejść. Kim jest mężczyzna o magicznym spojrzeniu? Jakie tajemnice skrywa i co wyniknie z ich relacji? Jak jedna osoba może tak namieszać w życiu?

 

Styl pisania autorki uważam za dość dobry. Pisze lekko, choć czasami było zbyt mało dialogów, a za dużo opisów. Jednak nie wpływało to na komfort czytania. Autorka gra na uczuciach czytelnika, odkrywając powoli tajemnice z przeszłości. Nie pozwala się nudzić. Książka jest z perspektywy Sky i Blue.

 

Nokaut oszczędza dobre pół godziny bezsensownej gadaniny.

 

Sky nie miała łatwego życia, ale nie poddała się. Osiągnęła w życiu równowagę, ma pracę, którą kocha, świetnego przyjaciela i faceta, który spełni każdą jej zachciankę. Jednak ta jedna noc zmieniła wszystko. Fascynacja beztroskim i przystojnym mężczyzną sprawiła, że zaczęła się zastanawiać, czy jest z Bossem szczęśliwa. W dodatku przeszłość również wraca.

Blue to młody mężczyzna, który jako dziecko przeżył traumę. Od tego czasu ucieka razem z bratem, który go wychował. Jego temperament jest nieokiełznany, najpierw robi, później myśli. Gwałtowny, szczery do bólu i utalentowany, choć tajemniczy.

Boss to kolejna zagadka w życiu Sky. Młody biznesmen, władczy, dominujący, nie znoszący sprzeciwu. Jego życie i przeszłość owiana jest tajemnicą, którą nie podzielił się z kobietą. Gdy ją odkryje, będzie za późno.

 

Podsumowując książka okazała się naprawdę udanym debiutem. Autorka wciągnęła mnie w swój wykreowany świat i nie chciałam go opuszczać. Mamy tu miłość, przyjaźń, walkę o przetrwanie, tajemnice, skomplikowane koneksje rodzinne, trudną przeszłość. Wiele emocji, które czytelnik przeżywa razem z bohaterami. Końcówka również mnie zaskoczyła, dlatego z niecierpliwością czekam na kolejny tom. Ciekawa jestem, co autorka wymyśliła i jak wyjaśni pewien wątek. Ja Wam polecam przeczytanie tej książki. Spędziłam z nią miło czas i nie uważam go za stracony.

 

Nasz kontakt wzrokowy trwał tylko kilka sekund, a przez tę chwilę czułam się zawieszona w próżni, zupełnie rozbita i poniekąd świadoma, że właśnie zdarzyło się coś wyjątkowego, czego znaczenia jeszcze nie pojęłam. I nie chodziło tu tylko o urodę tego chłopaka, ale o to, co ujrzałam w jego spojrzeniu. Była to czarna furia, na moment ustępująca światłu, jakby mnie znał i tę zmianę wywołał właśnie mój widok.

 

 

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:




 

 

Moja ocena: 8/10

 

 

 

 

piątek, 2 kwietnia 2021

"Rozdarte serce" Lena M. Bielska

 

Wiele bym wtedy oddała, żeby go nie pokochać, ale... Rozum i tak przegrałby walkę z sercem.





 


Tytuł: Rozdarte serce

Autor: Lena M. Bielska

Seria: Bellomo (tom 1)

Strony: 343

Bohater/ka: Vito/Eve

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

 

Pięć rodzin mafijnych i prawo, którego nie wolno łamać!
Pierwszy tom słynnej serii „Bellomo”!
Eve poznaje Vita przypadkiem – wpada na niego, przy okazji oblewając się kawą. Nie ma pojęcia, że ten mężczyzna nie jest tylko przystojnym nieznajomym, z którym mogłaby umówić się na randkę. Nic, co dotyczy Vita, nie jest zwyczajne.
Eve jest dla Vita powiewem świeżego powietrza. Nie wie, jaki z niego człowiek, i nie pochodzi z brutalnego świata będącego jego codziennością. Być może to najbardziej go w niej pociąga.
Vito Bellomo z pozoru jest tylko znanym, nowojorskim biznesmenem, właścicielem kilku klubów i firm. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że sprawuje władzę nad największą organizacją przestępczą w Nowym Jorku. Wkrótce mężczyzna wciągnie Eve w krwawą rozgrywkę, w której więcej niż jedno serce zostanie rozdarte.

(Opis – Lubimy czytać)


 

Oboje działaliśmy na siebie jak dwa przeciwne bieguny – bezsprzecznie odczuwaliśmy między sobą mocne przyciąganie.

 

 

Czasem jedna przypadkowo poznana osoba może zmienić całe nasze życie. Okazuje się tą właściwą, ale często los lubi płatać figle i rzuca kłody pod nogi. Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw?

 

Rozdarte serce to debiut autorki. Skusił mnie opisem i przyciągnął okładką. Ale czy przypadł mi do gustu?

 

Eve i Vito poznają się przypadkiem, a dokładniej wpadają na siebie. Po tym spotkaniu los jeszcze kilka razy krzyżuje ich drogi. Już od samego początku czuć między nimi chemię i pojawia się wzajemna fascynacja. On to bogaty biznesmen i właściciel kilku klubów oraz firm. Należy również do szefów mafijnej organizacji. Ona to piękna kobieta, która pracuje w firmie transportowej. Obydwoje mają pewne tajemnice, które mogą wszystko zmienić, gdy wyjdą na jaw. Ale czy można wygrać walkę z sercem?

 

 

Gdyby tylko wiedziała, że mógłbym mieć wszystkie informacje o niej jak za pstryknięciem palca. Gdyby tylko wiedziała, że wystarczyłoby jedno moje słowo, a wiedziałbym o niej wszystko. Gdyby tylko wiedziała, kim byłem, już nigdy nie spojrzałaby na mnie w ten sam obezwładniający sposób, co wcześniej.

 

 

Styl autorki jest lekki i przyjemny. Początkowo nie mogłam się wkręcić w tą historię, ale później już przepadłam. Czyta się ją bardzo szybko, a strony uciekają w mgnieniu oka. Nie ma zbędnych opisów, za to jest intrygująca fabuła, wartka akcja, nutka humoru i mnóstwo emocji. Nie zabrakło również namiętności, ale też niebezpieczeństwa oraz brutalnych momentów.

 

Eve to młoda kobieta, która ucieka przed swoją przeszłością. Została zmuszona zmienić całe swoje życie, a teraz stara się żyć normalnie. Twardo stąpa po ziemi, ciągle czujna i ostrożna. Ma swoje zasady moralności, ale czasem potrafi pokazać pazurki.

 

Vito to przystojny, władczy, zaborczy i stanowczy mężczyzna. Wie, czego chce i po to sięga. Potrafi być okrutny i pozbawiony skrupułów, ale też opiekuńczy oraz troskliwy. Nie jest dobrym człowiekiem, ale nie jest też całkowicie zły. Budzi strach, ale również szacunek. Dla rodziny jest w stanie zrobić wszystko.

 

 

To żałosne, że człowiek rozumie, kogo ma obok siebie dopiero w momencie, w którym grozi mu utrata tej osoby.

 

 

Ich relacja rozwijała się stopniowo, przez co mogli się lepiej poznać. Od początku coś między nimi zaiskrzyło. Obydwoje jednak przed czymś uciekają i skrywają pewne sekrety. Połączyło ich pożądanie, ale dopiero później zrozumieli, że łączy ich o wiele więcej. Czy ta dwójka ma szansę na szczęśliwe zakończenie? Jak postąpią w świetle ujawnionych informacji? Jak potoczy się ich historia?

 

Rozdarte serce to naprawdę dobra książka. Pomimo kilku schematów, których nie dało się uniknąć, wnosi coś pochłaniającego i intrygującego. To historia pełna smutku, tajemnic, niebezpieczeństwa, brutalności, namiętności i intryg. Książka pełna niespodziewanych zwrotów akcji, niepewności, strachu, ale też nadziei i uczuć. Niektóre wydarzenia sprzed lat mogą mieć duży wpływ na teraźniejszość. Nie da się uciec od przeszłości, gdyż uderzy w najmniej spodziewanym momencie. Pokazuje jak trudna jest walka między tym, co mówi rozum, a tym co krzyczy serce. Czasem nowo poznana osoba staje się nam bliższa niż ktokolwiek inny.

Serdecznie polecam!

 

 

Ludzie są krótkowzroczni, Vito. Widzą tylko to, co mają przed nosem. Wierzą w to, co usłyszą w telewizji. Mało kto wpadnie na to, że większość informacji to zwykła propaganda. Myślą utartymi schematami, że mafia to zło i powinno się nas wyplenić.

 

 

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:

 


Moja ocena: 8,5/10

 

wtorek, 16 marca 2021

"Płonący lód. Gra pozorów" Ana Rose, Monika Rępalska

 

Nigdy nie czułam czegoś takiego, więc nie potrafię tego teraz nazwać.
Czy to jest uczucie? Jakieś zauroczenie? Nie mam zielonego pojęcia.
Ale kiedy tylko znajdę się blisko niego, drżę,
a moje ciało pragnie jego dotyku.
Jego ciepła. Jego zainteresowania.

 





Tytuł: Płonący lód. Gra pozorów
Autor: Monika Rępalska, Ana Rose
Seria: Płonący lód (tom 2)
Strony: 350
Bohaterowie: Mikayla/Nico
Wydawnictwo: WasPos

 

MIKAYLA
Życie nigdy mnie nie rozpieszczało. Wiecznie skryta w cieniu brata bliźniaka, gwiazdy hokeja i dumy rodziców. Teraz oboje wkraczamy w studenckie życie, mierząc się z nową rzeczywistością.

NICO
Moje życie było idealne. Nigdy o nic nie musiałem prosić, zawsze dostawałem to, czego zapragnąłem. Do czasu, gdy pojawiła się ona. Myślała, że jej nie dostrzegłem. Bardzo się myliła. Była wyzwaniem, czymś, co mogło być dla mnie spełnieniem marzeń lub największym koszmarem.
Co się stanie, gdy zderzą się dwa tak odległe światy?
Czy istnieje szansa na nasze wspólne jutro...
(Opis z Lubimy czytać)

 

Autorki długo kazały nam czekać na kolejny tom, ale po sukcesie pierwszej części z chęcią sięgnęłam i po tę. Dość długo zabierałam się za recenzję tej książki, ponieważ nie do końca wiedziałam jak ubrać w słowa swoją opinię. Pierwszy tom naprawdę mi się spodobał, dlatego liczyłam na to samo w związku z tym. Jak wypadła ta część? Przekonajcie się!
Link do recenzji pierwszego tomu: Klik.


Tym razem mamy hokeistę i łyżwiarkę. Dzieli ich niemal wszystko, ale łączy ich lód i pasja. Nico to przyjaciel Knoxa z drużyny. Mikayla również zaprzyjaźnia się z dziewczynami z ich paczki. To jednak dwa zupełnie różne charaktery. Są jak ogień i woda. Ona nieśmiała, on pewny siebie. Jednak coś ich do siebie ciągnie. Czy to wystarczy, by stworzyć związek?


Książkę czytało się dość szybko, jednak momentami jej nie czułam. Niby wszystko ok, ale nie wzbudzała we mnie prawie żadnych emocji. Tak jakby bohaterowie nie do końca dopracowani. Nie czułam chemii między nimi, ani głębszych uczuć.


Okładka przyciąga uwagę i sprawia, że czytelnik ma ochotę sięgnąć po książkę.


Mamy również tutaj bohaterów z poprzedniej części, czyli Knoxa i Lexi. Ta para skradła moje serce, dlatego cieszę się, że mogłam spotkać ich ponownie. Pojawia się oczywiście cała paczka Knoxa i Lexi. Mikayla została w niej bardzo dobrze przyjęta. Miłość do sportu ich do siebie zbliżyła.


Nie chcę za bardzo się rozpisywać, żeby inni mieli radość z czytania bez spoilerów, dlatego krótko, zwięźle i na temat. Mamy tu motyw sportowców, w tym hokeistę i łyżwiarkę. Akcja dzieje się na kampusie wśród studentów. Paczka zgranych osób, mnóstwo zabawy, przyjaźń, miłość. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Mnie czegoś zabrakło, może klątwa to drugiego tomu? Jak Lexi i Knox przypadli mi do gustu, tak Mikayla i Nico mniej. Brakło mi chemii między nimi. Jednak myślę, że każdy powinien wyrobić sobie własną opinię.

 

Nie ma mnie bez ciebie. Jesteś dla mnie niczym oddech, bez którego nie potrafiłbym żyć. Jak serce, które bez ciebie przestałoby bić. Jesteś dla mnie wszystkim, czego potrzebuję do życia.

 


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:




 

Moja ocena: 6/10

środa, 10 marca 2021

"Possession. Posiadanie" T. M. Frazier

 

Jestem widzem we własnym życiu, mam najlepsze miejsca na najgorsze show świata.

 



Tytuł: Possession. Posiadanie

Seria: Perversion Trilogy (tom 2)

Autor: T. M. Frazier

Tłumaczenie: Grzegorz Gołębski

Strony: 216

Bohater/ka: Tristan/Emma Jean

Wydawnictwo: Kobiece, Niegrzeczne Książki

 

On chce tylko mnie. Posiadać, kontrolować, mieć na własność.

Emma Jean i Tristan, Sztuczka i Ponury, złodziejka z Los Muertos i egzekutor z Bedlam. Skopani przez los, wciągnięci w mroczny świat gangów, w którym nie można ufać nikomu, a radość i spokój nie istnieją nawet w dziecięcych snach. Odważyli się jednak walczyć o siebie, o uczucie, które było silniejsze niż groźba śmierci. Tkwią teraz w samym centrum krwawej wojny. Zaszli już tak daleko, że nie sposób się cofnąć. Ale czy starczy im sił, by wygrać, lub determinacji, by zginąć, wciąż próbując?

Ponury jest przekonany, że Sztuczce nic nie grozi. Niestety, nic bardziej mylnego.

Dziewczyna trafiła w łapy szefa gangu Los Muertos. I chwilowo musi radzić sobie sama, bo Ponury został właśnie zgarnięty przez policję pod zarzutem morderstwa.

Dalsze losy bohaterów mrocznej i pełnej namiętności trylogii Perversion.

(Opis z Lubimy czytać)

 

Possession to kontynuacja losów Emmy Jean (Sztuczki) I Tristana (Ponurego). Pierwszy tom kończy się w takim momencie, że nie sposób nie sięgnąć po kolejny. Jak wypadła książka? Zapraszam na recenzję.

 

Ponury i Sztuczka spotkali się na pogrzebie Brzucha, ale niestety ich sekret został odkryty. Sztuczka wraca do siedziby Los Muertos i zostaje uwięziona przez Marco. Ponury myśli, że z nią wszystko w porządku, dlatego nie ma, co liczyć na ratunek z jego strony. Ponury ma też na głowie policję i oskarżenie o zabójstwo. Coraz bardziej wszystko się komplikuje i wizja wojny jest coraz bliższa. Czy główni bohaterowie wyjdą z niej obronną ręką? A może ktoś ucierpi?

 

Styl pisania nadal pozostaje bez zmian. Autorka wplotła w tę historię mnóstwo emocji i wydarzeń, więc nie można się nudzić. Akcja pędzi na łeb na szyję, ale we wszystkim możemy się połapać. Rozdziały są z obu perspektyw, co jest świetnym zabiegiem, bo poznajemy oba punkty widzenia.

 

Ci, których ktoś złamał, nie potrzebuje składania do kupy. Trzeba ich kochać w kawałkach.

 

Okładka jest tajemnicza i utrzymana w podobnym stylu, co pierwsza. Podoba mi się.

 

Bohaterowie pozostają ci sami, choć zmieniają się. Dochodzą również nowi. Dla fanów książek autorki mogę zdradzić, że pojawia się Preppy i King.

Podsumowując, książka okazała się naprawdę dobra. Trzyma w napięciu do ostatniej strony i znowu trzeba wyczekiwać kolejnego tomu. Dobrze, że wydawnictwo nie kazało nam długo na niego czekać. Mamy tu mnóstwo zwrotów akcji, emocji a także bólu i cierpienia. Wkroczenie w świat gangów nie jest łatwe, ale warto się zagłębić. Czyta się szybko, jest bardzo krótka, ponieważ ma zaledwie nieco ponad 200 stron, dlatego można ją pochłonąć w jeden wieczór. Ja polecam i czekam na zakończenie.

 

Pamiętaj, gdy już ustanowisz jakieś prawo, ono przestaje być twoje. Staje się prawem Bedlam, a to, że siedzisz u szczytu stołu, nie znaczy, że nie jesz widelcem jak wszyscy inni.

 

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:




 


Moja ocena: 9/10