środa, 8 listopada 2017

"Bez uczuć" Mia Sheridan



„(...)Oby nie zdarzało wam się upaść, kraść, oszukiwać ani upijać. Jeśli już musicie upaść, padajcie sobie w objęcia. Jeśli musicie kraść, kradnijcie sobie pocałunki. Jeśli musicie oszukiwać, oszukujcie śmierć. A jeśli musicie pić, pijcie z przyjaciółmi(...).”

Tytuł: Bez uczuć
Autor: Mia Sheridan
Strony: 386
Bohaterowie: Lydia/Brogan
Wydawnictwo: Otwarte


Nieszczęśliwa miłość do Lydii odebrała Broganowi wszystko. Ciężko zraniony staje się wyrachowany i skupia się na swoim biznesie i na zemście. Bo miłość wcale nie jest cierpliwa ani łaskawa.

Życie Lydii wyglądało kiedyś zupełnie inaczej – była bogata, bezpieczna i kochana. Teraz fortuna się od niej odwróciła. Rodzinna firma znalazła się na skraju bankructwa, lecz Lydia zrobi wszytko, by ją uratować. Gdy na jaw stopniowo wychodzą tajemnice jej bliskich, dziewczyna odkrywa, że niebezpieczeństwo może grozić także jej. Nie przypuszcza jednak, że największy cios padnie z najmniej spodziewanej strony...

Czy w sercach Lydii i Brogana na nowo zakwitnie miłość, chociaż wybrali życie bez uczuć?
                                                                                                          (opis z Lubimy czytać.pl)





Kolejna powieść Mii Sheridan. Przeczytałam wszystkie poprzednie, więc przeszedł czas na „Bez uczuć”. Mimo wielu niepochlebnych opinii książka przypadła mi do gustu.

Lydia i Brogan poznali się już w dzieciństwie. Ojciec Brogana pracował jako ogrodnik w posiadłości rodziny De Havilland. Księżniczka i syn ogrodnika. Czy takie uczucie może w ogóle istnieć?
Brogan podziwia Lydię z daleka, nie może oderwać od niej wzroku, ale nie liczy na cokolwiek z jej strony. Pracuje jako pomocnik ogrodnika, ale tak naprawdę wykonuje wszystkie obowiązki za ojca, który nie potrafi poradzić sobie z problemem alkoholowym. Brogan robi wszystko, by prawda nie wyszła na jaw, bo razem z siostrą wylądowali by na ulicy. Lydia ma wszystko: dom, pieniądze, przyjaciół. Nie przejmuje się niczym. Żyje pod kloszem, osłoną, nie zdaje sobie sprawy z ludzkiej krzywdy. Flirtuje z Broganem, podoba jej się i lubi z nim rozmawiać. Jednak dochodzi do incydentu, który na zawsze odmieni los bohaterów. Brogan wraz z rodziną zostaje wyrzucony z posiadłości w Greenwich przez brata  Lydii.




Mija 7 lat.

Los się odwraca. Teraz to Lydia jest na skraju bankructwa, a karty rozdaje Brogan Ramsay. Pragnie zemsty na rodzinie De Havilland. Ma opracowany plan prowadzący do ostatecznego upadku Stuarta i Lydii. Jednak Księżniczka się nie podda. Będzie walczyć o swoje do samego końca. Co z tym fantem zrobi bezwzględny Brogan? Przekonajcie się sami. Od nienawiści do miłości krótka droga.





„(...) Nie nienawidziłbyś jej tak bardzo, gdybyś kiedyś tak bardzo jej nie kochał. Granica między miłością a nienawiścią jest bardzo płynna. Ulotna jak irlandzka mgła o poranku.”


Nie wszystko złoto, co się świeci i nie wszystko jest czarno białe. Mamy do czynienia z bohaterami złożonymi. Nie są bezbarwni. Lydia  wydawać by się mogła zimną i próżną księżniczką, ale dojrzała. Potrafi dostrzec błędy młodości. To kobieta silna i nie idąca na ustępstwa czy kompromisy. Jest w stanie wiele poświęcić dla innych. Dba o brata, który jest przyczyną jej największych problemów. Mimo niepowodzeń nie poddaje się. Wrażliwa, potrafiąca kochać, współczuć a przede wszystkim wybaczać.

„Czasem wybaczenie oznacza pozostawienie przeszłości za sobą.”


Brogan z pozoru zimny i bezwzględny biznesmen. W środku wrażliwy geniusz matematyczny. Został skrzywdzony, dlatego teraz boi się okazywania uczuć. Chroni swoje serce, które już raz roztrzaskało się za sprawą 16-letniej piękności. Próbuje udowodnić sobie, że już nic do niej nie czuje, upokarzając ją przed dawnymi znajomymi. Jednak nie sprawia mu to satysfakcji. Ciekawe dlaczego? ;)

Między bohaterami tli się cząstka miłości sprzed lat. Mogą pozwolić jej się rozwinąć lub ugasić w zarodku.

„Twoje ptysie mnie rozpraszają”

Nie wszystko układa się po myśli bohaterów. Dochodzi do wielu zwrotów akcji. Znowu wszystko się sypie.

Na uwagę zasługują również Fionn i Eileen. Najlepszy przyjaciel i ukochana siostra. Fionna nie da się nie lubić, a Eileen pomaga Lydii w najmniej oczekiwanym momencie.

Autorka stworzyła świetną historię dwójki bohaterów. Styl powieści lekki,  płynny, nie ma skomplikowanych słów (nie mówię tu o wtrąceniach z ojczystego języka Brogana). Okładka również przyciąga uwagę. Kontrast szarości z różowym napisem wypadł naprawdę dobrze. W nieco innym stylu niż poprzednie, ale na plus.

Książka godna polecenia. Mi się naprawdę podobała, pomimo początkowej sztuczności w relacjach bohaterów. Akcja na zakończenie przyspiesza i wciąga czytelnika. Dasz się wciągnąć w objęcia ogrodnika i księżniczki? :)








„ - Pamiętaj, że możesz mi zaufać(…)
- Powiedział prawdziwy łotr.
- Wciąż jestem łotrem?
-  Chyba się pogubiłem.”








Za książkę dziękuję Mojemu Ukochanemu :***

 

8 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawie napisana recenzja, aż chce się przeczytać tę książkę.
    http://wanilioweimprowizacje.blogspot.com/2017/11/tosty-francuskie-rolowane.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi również ta książka się podobała ale niestety moim zdaniem ciężko będzie dorównać "Bez słów" :)


    booklicity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, Bez słów najlepsze :-)

      Usuń
  3. Uwielbiam książki tej autorki i ta również przypadła mi do gustu. Nie mogę się doczekać jej następnych powieści :)

    Pozdrawiam!
    czytelniczkaa97.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Polubiłam tę historię, alei tak uważam, że Bez słów jest lepsze. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo była pierwsza, też mam do niej sentyment :-)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Jest to dla mnie motywacja do dalszej pracy :)
Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.