środa, 14 lutego 2018

[PREMIEROWO] "Slammed" Colleen Hoover




“Wszystko, co w tobie kocham, jest jak ocean, bezkresne, piękne i gniewne.”








Tytuł: Slammed
Autor: Colleen Hoover
Seria: Slammed (tom 1)
Strony: 282
Bohaterowie: Layken/ Will
Wydawnictwo: YA!


Bestsellerowa trylogia Colleen Hoover
Przepiękne i ciepłe opowieści o miłosnych perypetiach Layken Cohen i Willa Coopera. Oboje wcześnie stracili rodziców i teraz muszą poradzić sobie wychowaniem rodzeństwa. Wygląda na to, że są dla siebie stworzeni, jednak los postawi przed nimi wiele trudnych sytuacji i wiele trudnych wyborów. Czy wreszcie uda im się być razem bez żadnych przeszkód i bez bolesnych tajemnic? (opis - Lubimy czytać)



Layken po śmierci ojca przenosi się wraz z matką i bratem Kelem z Teksasu do Michigan. Nie jest z tego powodu zadowolona. Jednak nie stać ich było na utrzymanie farmy z pensji pielęgniarki. Już w pierwszym dniu poznaje sąsiadów Willa i Cauldera, braci mieszkających naprzeciwko. Ich rodzice zginęli w wypadku i Will w młodym wieku został prawnym opiekunem brata. Młodszy z braci jest w wieku Kela. Od razu się zaprzyjaźniają. Will również wpada w oko Lake. Idą na randkę do klubu, ale klubu nietypowego. W każdy czwartek odbywa się tam slam poetycki. Między bohaterami pojawia się chemia, zaczyna iskrzeć. Mógłby to być typowy romans, ale taki nie jest. W szkole dochodzi do zderzenia się z rzeczywistością. Bohaterowie znajdą się w pułapce uczuć. 


“Według słownika...
i według mnie…
istnieje około trzydziestu różnych znaczeń
i synonimów słowa podły.
(Szybko wykrzykuję następne wyrazy. Cała klasa się wzdryga – łącznie z Willem).
Osioł, palant, okrutny, kutas, nieuprzejmy, ostry, nikczemny, nienawistny, bez serca,
zjadliwy, złośliwy, nieubłagany, tyran, nieprzyjazny, okropny, drań, barbarzyńca, zgorzkniały, brutal, gruboskórny, degenerat, bestialski, zdemoralizowany, zły, dziki, surowy, nieprzejednany, rozgoryczony, zgubny, nieludzki, potworny,
bezlitosny, nieugięty.
I moje ulubione: dupek.”



Historia tej dwójki jest niebanalna, oryginalna i pozbawiona schematów. Tak ciężkiego życia nie życzę nikomu. Wspólne problemy i codzienność zbliża ich do siebie. Lake czuje się oszukiwana przez matkę. Sądzi, że ta ma kochanka. Rzeczywistość okaże się zupełnie inna. 

Po książki Colleen Hoover sięgam bez namysłu. Wszystkie mnie pochłaniają już od pierwszych stron. Tak samo było z “Pułapką uczuć" (“Slammed”). Historia jaką stworzyła autorka jest przejmująca, w jednej chwili się śmiejemy, żeby w drugiej zalewać się łzami. Ta książka zawitała do mojego serca i na długo o niej nie zapomnę. Na pozór opowiastka o młodzieńczej miłości, skrywa historię smutną, przejmującą oraz tak prawdziwą. Musimy zmierzyć się z trudami życia, chorobą, śmiercią oraz żałobą.










“Znajdźcie równowagę pomiędzy głową i sercem.”











Styl pisarki jak zwykle lekki i czytało mi się bardzo szybko. Nie znalazłam skomplikowanych słów ani błędów. Co ciekawe, autorka wplotła w książkę poezję. Poezję, która jest naprawdę świetna, szczera i potrafi głęboko dotrzeć do każdego. Każdy rozdział rozpoczynał się od fragmentu piosenki zespołu The Avett Brothers, co bardzo mi się podobało. 

Okładka jak najbardziej na plus. Może to co znajduje się na niej nie jest do końca adekwatne do treści. Ponieważ jest ona w kolorowych, jasnych i słodkich barwach, a ta historia do takich nie należy. Jednak mimo to bardzo mi się podoba. Możemy mieć nadzieję na szczęśliwe zakończenie. 



“Ludzie bez przerwy podejmują spontaniczne decyzje, słuchając swojego serca. W związkach chodzi o dużo więcej niż tylko o miłość.”



Kreacje bohaterów to coś, co najbardziej mi się podobało w tej powieści. Lake i Will to osoby, które moglibyśmy spotkać w prawdziwym życiu. Will jest czuły, opiekuńczy, troskliwy, zawsze pomocny. Lake z nieco buntowniczym nastawieniem do życia, potrafiąca odnaleźć się w trudnej sytuacji. Jeśli tylko dopadnie z rana kubek kawy :D 


Przyjaciele tej dwójki, Eddie i Gavin, również podbili moje serce. Byli dla nich oparciem i najlepszymi przyjaciółmi, jakimi mogliby być.
Julia Cohen, matka Lake i Cauldera, to silna i mądra kobieta. Każda matka powinna być taka jak ona. Wspierała własne dzieci i była dla nich oparciem w trudnych chwilach.



“- Eddie i ja musiałyśmy za karę zostać po lekcjach.
- Za karę? Dlaczego? - pyta mama.
- W zeszłym tygodniu poszłyśmy na jednej lekcji na wagary i ucięłyśmy sobie drzemkę na dziedzińcu.
- Lake, dlaczego to zrobiłaś? Co to była za lekcja?
Nie odpowiadam. Zaciskam wargi i wskazuję głową Willa.
Will ze śmiechem wzrusza ramionami.
- Wagarowała na mojej lekcji! Co miałem zrobić?
Mama wstaje, klepie go po plecach i bierze książkę telefoniczną.
- Postawię ci za to kolację.”


Podsumowując, tej historii nie da się ominąć. Każdy powinien ją przeczytać. Może wydawać się zwykłą młodzieżówką, ale nią nie jest. Ta historia uczy i bawi. Myślę, że na długo ze mną pozostanie. Tak skrajnych emocji, jakich mi dostarczyła, na pewno nie zapomnę. Z niecierpliwością czekam na dalsze części. Chętnie zapoznam się z nimi ponownie. I spotkam tych cudownych bohaterów.



“Więc weźcie sobie ocean,
Ja wybieram Lake.”





Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu YA!

Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo ya



32 komentarze:

  1. Bardzo ciekawe wydaje się być tak niebanalne ukazanie uczyć dwójki młodych ludzi. Te klasyczne fabuły są już nieco nudne, a tu jest nieco urozmaicenia

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno przeczytam, bo już dawno mam to w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Totalnie nie trafia do mnie Young Adult. Próbowałam, jednak chyba jestem zwyczajnie za stara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo czasem są naprawdę warte przeczytania :-)

      Usuń
  4. Coś tam od Hoover czytałam, ale jakoś wielką pasją i miłością do siebie nie zapałałyśmy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu, szkoda. Może jednak by Ci się spodobała :-)

      Usuń
  5. Ja czytałam jak na razie jedną książkę tej autorki i na pewno nie jest to ostatnia po jaką sięgnę <3
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam "Pułapkę uczuć" wiele lat temu i mnie uwiodła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to słyszeć :-) Ja również polubiłam się z tą serią, dlatego czytam kolejny raz 😍

      Usuń
  7. Mam za sobą tylko dwie książki Hoover, jednak muszę to zmienić... Niestety brakuje mi czasu :c
    Marzy mi się mieć wszystkie jej książki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno Ci się to uda :) też chciałabym mieć wszystkie, na razie jest połowa :D

      Usuń
  8. Być może kiedyś się skuszę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zupełnie nie moje klimaty, szczerze mówiąc, ale cieszę się, że Tobie przypasowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam całą trylogię, ale chętnie kupię nowe wydanie i zapoznam się z nią ponownie. <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham Wasze recenzje, kocham książki Hoover i gdybym tych nie znała, to przekonałabyś mnie, żeby rzucić wszystko i lecieć to czytać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana 😍 Potrafisz podnieść na duchu ❤ Leć i czytaj po raz kolejny :-D

      Usuń
  12. Osobiście bardzo podoba mi się ta okładka, ale po Hoover ponownie nie sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny post, zachęciłaś do przeczytania :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja trochę nie czaję tego wydania z innym tytułem, ale pomińmy - wiesz, że nie lubię tej autorki :D

    OdpowiedzUsuń
  15. HAha, Nie lubię Hoover, ale lubię czytać jej książki. Paradoks, no nie? XD. Slammed mam na liście tbr chociaż ja mam te książki w starych wydaniach

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, faktycznie paradoks :-D Ja czytałam je już wcześniej, ale w wersji e-booka, a wiadomo, że książki lepsze ;-)

      Usuń
  16. Nie znam, ale mnie ciekawi ☺

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Jest to dla mnie motywacja do dalszej pracy :)
Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.