środa, 11 kwietnia 2018

"Diabolika" S. J. Kincaid

“Często myślę, że władza jest najbardziej szkodliwą substancją we wszechświecie.”

Tytuł: Diabolika
Seria: Diabolika (tom 1)
Autor: S. J. Kincaid
Tłumaczenie: Anna Gralak
Strony: 411
Bohater/ka: Nemezis
Wydawnictwo: Moondrive

Diaboliki nie znają litości. Diaboliki są silne. Ich przeznaczeniem jest zabijać w obronie człowieka, dla którego zostały wyhodowane. Nic więcej się nie liczy.

Wyglądamy jak ludzie. Jesteśmy agresywni, zdolni do bezgranicznego okrucieństwa i absolutnej lojalności. Właśnie dlatego jesteśmy strażnikami zamożnych rodzin.

Służę córce senatora, Sidonii, którą traktuję jak siostrę. Zrobiłabym dla niej wszystko. Teraz, aby ją ochronić, muszę udawać, że nią jestem, zachowując w tajemnicy moje zdolności. Wśród bezwzględnych polityków walczących o władzę w imperium odkryłam w sobie cechę, której zawsze mi odmawiano – człowieczeństwo.

Mam na imię Nemezis i jestem diaboliką. Czy mogę zostać iskrą, która rozbłyśnie w mroku imperium?




“Może tylko skorpion jest w stanie uratować skorpiona.”

Tą książkę zdobyłam już jakiś czas temu, ale chwilę poczekała na swoją kolej. Czytałam różne opinie i niektórym się podobała, a niektórym nie. Chciałam sama sprawdzić, czy przypadnie mi do gustu.

Pierwsze rozdziały mnie trochę nudziły. Przeczytałam około 100 stron i niewiele się działo. Zwątpiłam i odłożyłam na jakiś miesiąc. Jednak jak coś zaczynam, to chce to skończyć. Moje drugie podejście opłaciło się, ponieważ w końcu coś zaczęło się dziać. Akcja nabrała tempa i czytało się dość szybko. Chciałam poznać zakończenie i zobaczyć jak potoczą się losy bohaterów. Takiego zakończenia się nie spodziewałam.

Nemezis jest maszyną do zabijania, a tak naprawdę więcej w niej z człowieka niż z maszyny. Jej życie poświęcone jest jednej osobie, Sydonii. To ona jest jej centrum wszystkiego i to ją ma chronić, za wszelką cenę. Wybiera się na audiencję do cesarza zamiast niej. I to właśnie tam zacznie się dziać.

“Nie zamierzałam tak po prostu zniknąć w pustce, jakbym nigdy nie istniała. Nie zamierzałam pogodzić się z tym, że jestem kimś gorszym od ludzi tylko dlatego, że tak mnie zaprojektowali.”

Akcja dzieje się w kosmosie. Władza nie chce, by społeczeństwo się kształciło. Są fanatykami, a wszelkie niesubordynacje są tłumione a sprawcy karani. Nemezis przez senatora, ojca Sydonii trafia w sam środek walki o tron, w świat intryg i polityki, której nie rozumie. Co z tego wyniknie? Jak poradzi sobie osoba niezdolna do uczuć?

Świetną postacią jest Tyrus. Uważany za szaleńca, tak naprawdę nim nie jest. No może trochę :-D Jego tok myślenia i działania zasługują na pełen zachwyt. Żyje tylko dlatego, że udaje szaleńca. Wszystkich członków jego rodziny wymordowano, a on został ogłoszony następcą tronu, tylko dlatego, że nikt nie oddałby mu władzy.

“Kiedy następnym razem pokażemy się publicznie, będę musiał cię pocałować. Pomyślałem, że powinienem cię uprzedzić, żebyś nie była zaskoczona. Nie chciałbym, żebyś złamała mi kark.”

Okładka biała, motyl na tle. Minimalistyczna, ale całkiem w porządku.
Styl pisania nie najgorszy. Trochę za dużo opisów a za mało dialogów. Jednak od połowy czyta się szybko.

Na koniec dodam, że gdybym nie dała jej szansy nie poznałabym zakończenia tej historii. Może nie jest to książka pozbawiona wad, ale ma też swoje zalety. Polecam na oderwanie się od spraw codziennych i zanurzenie się w świecie fantastyki.

“Z drugiej strony zawsze uważałam, że miłość to najbardziej nietrwała rzecz we wszechświecie. Wybucha, płonie, a potem zwyczajnie gaśnie…”



26 komentarzy:

  1. Nie czytałam jeszcze,ale recenzja zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  2. O książce słyszałam już trochę dobrego. Lubię taką tematykę, więc na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. podoba mi się to w jaki sposob przedstawiłas tą ksiazke. sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie nie w moim stylu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety to nie mój gatunek książek które lubie

    OdpowiedzUsuń
  6. To nie jest ksiazka ktora bym kupiła: )

    OdpowiedzUsuń
  7. Okładka mega mocno kojarzy mi się z EFEKTEM MOTYLA!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaki opis! Koniecznie ale to koniecznie muszę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie opisałaś tą książkę z miłą chęcią po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie ją opisałaś. Brzmi ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Fantastyka to jednak nie moja bajka

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lubię fantastyki, no i jak początek nudny to pl bym do niej nie wróciła.

    OdpowiedzUsuń
  13. już sama okładka mnie intryguje, a fantastykę lubię więc sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja akurat lubię fantastykę, więc z chęcią w wolnej chwili sięgnę po tą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zupełnie nie dla mnie ta książka. Nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja lubię fantastykę, więc chętnie spróbowałabym przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  17. brzmi naprawdę ciekawie ta ksiażka.

    OdpowiedzUsuń
  18. Sama nie wiem czy sięgać po tę książkę czy też nie, może kiedyś się jednak skuszę, może jak wyjdzie drugi tom. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. To była jedna z najgorszych książek, które przeczytałam w zeszłym roku. Absurd gonił absurd, co boli szczególnie w kreacji świata, więc zupełnie nie rozumiem jej fenomenu. Zgadzam się jednak, że Tyrus był ciekawą postacią (podobnie jak jego babka).

    OdpowiedzUsuń
  20. Słyszałam różne opinie o tej książce, jednak większość była negatywna. Szkoda, bo okładka wygląda zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja po kilkunastu stronach przestaje czytać gdy mnie nudzi książka więc tej bym nie dokończyła

    OdpowiedzUsuń
  22. Skoro początek jest nudny, to ta książka nie jest dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dla mnie ta książka była bardzo niekonsekwentna i nie wspominam jej jakoś super, ale o tym wiesz :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Jest to dla mnie motywacja do dalszej pracy :)
Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.