piątek, 18 maja 2018

"Tam, dokąd zmierzamy" B. N. Toler


Jak mogłabym go ocalić i zarazem pozwolić ci odejść?


Tytuł: Tam, dokąd zmierzamy
Autor: B. N. Toler
Tłumaczenie: Monika Rodziewicz
Strony: 332
Bohaterowie: Ike/Charlotte/George
Wydawnictwo: NieZwykłe


Jak to możliwe, że ta sama sytuacja, która była udręką, okazuje się w końcu wybawieniem?
Nie wierzyłam w duchy – do pewnego momentu. Sześć lat temu mrożący krew w żyłach wypadek zmienił moje życie… na zawsze.
Mam na imię Charlotte, ale większość ludzi mówi do mnie Char… I mam szczególny dar. Rozmawiam z duchami.
Bez obaw, nie wywołuję ich. Widuję je i rozmawiam z tymi, które zostają na ziemi, gdy nie mogą przejść na drugą stronę. W świecie żywych trzymają ich niedokończone sprawy. Przez ostatnich sześć lat bez przerwy używałam daru pomagania zagubionym duszom. 
Ale wszystko ma swoją cenę. Moje życie powoli zmierzało ku ciemności. Czułam przygnębienie i zaczęłam się poddawać. Zdałam sobie sprawę, że pomagając zmarłym, przestałam myśleć o sobie. Bez pieniędzy, bez dachu nad głową i – co najważniejsze – bez nadziei zdecydowałam, że jest tylko jedno wyjście: skończyć z tym wszystkim.
Jednak los potrafi płatać figle. W jednej chwili chcę odebrać sobie życie, a w następnej ocala mnie Ike McDermott. Silny, przystojny żołnierz powstrzymuje mnie od chęci położenia kresu mojej rozpaczy. To ktoś, kto uśmiechem rozświetla każdy mrok.
Czarujący i łagodny.
Jest moim wybawicielem. 
I jest duchem.
Zawarliśmy umowę. 
On pomoże mi znaleźć mieszkanie i nową pracę, a ja – by mógł przejść na drugą stronę – załatwić niedokończone sprawy, które wiążą się z jego bratem bliźniakiem – George’em, załamanym po śmierci Ike’a. Ike natomiast nie odejdzie w spokoju, dopóki nie będzie wiedział, że z bratem jest wszystko w porządku. Gdy zgodziłam się mu pomóc, nie przeczuwałam, że urzekną mnie czarujący ludzie z hrabstwa Bath oraz Ike i George McDermott.
Teraz, gdy bracia zawładnęli moim sercem, staję przed okrutnym i niesprawiedliwym dylematem. Ratując George’a, muszę pozwolić Ike’owi odejść.
Ale jak pozwolić odejść części swojej duszy?








Charlotte widzi duchy a także im pomaga. Poznajemy ją w chwili, gdy pomaga Casey odnaleźć jej ciało. Dziewczyna jeździ po świecie i pomaga duszom, które nie przeszły na druga stronę. Poświęca temu całe swoje życie. Bez pieniędzy, rodziny i dachu nad głową. Nie ma już siły tak żyć, dlatego postanawia się zabić. Chce skoczyć z mostu, ale widzi to Ike, duch żołnierza. Nie sądzi, że może ją uratować, bo nikt go nie słyszy. A jednak udaje mu się to. Charlotte nawet nie może się w spokoju zabić. Zawierają układ: on pomoże jej znaleźć pracę i mieszkanie, a ona pomoże jego bratu, który jest załamany po śmierci bliźniaka.


Samobójstwo to wyraz egoizmu. To policzek wymierzony tym, którzy umarli, choć chcieli żyć.


Char dostaje pracę jako kelnerka w restauracji Georga i Ike. Dzięki temu może się zbliżyć do niego zbliżyć. Jest wrakiem człowieka po śmierci swojego ukochanego brata. Bierze narkotyki, pije i sypia z dziewczyną jednego z groźniejszych ludzi w mieście. Na niczym mu już nie zależy. Stracił część siebie i nie może się odnaleźć. Stworzył wokół siebie mur, który ciężko będzie zburzyć. Zachowuje się jak dupek wobec Charlotte i niczego jej nie ułatwia. Ike jest przerażony tym, w jakim jest stanie. George okłamuje nawet najbliższą rodzinę. Stracił część swojej duszy. Uważa, że to Ike był lepszym synem i bratem. Charlotte ma trudne zadanie.


Za każdym razem, gdy patrzę w twoje smutne brązowe oczy, widzę w nich odbicie mojej rozpaczy. (…) Znam cię lepiej niż ktokolwiek tutaj. Może nawet lepiej niż twój własny brat.


Ike cały czas jest przy Charlotte i jej pomaga trafić do brata. Między bohaterami zaczyna się tlić iskierka uczucia. Wiedzą, że nie mogą być razem, ale ich więź jest bardzo silna. Rozumieją się i wspierają nawzajem. Ike to dobry, miły i ciepły człowiek/duch. Jego życie skończyło się za szybko, ale pogodził się ze śmiercią. Dopóki na jego drodze nie stanęła Charlotte. Tak bardzo chce z nią być, ale jest to niemożliwe.
Charlotte to silna osobowość, pomimo krótkiego załamania. Wiele przeszła w swoim życiu, straciła najbliższą osobę i została zupełnie sama. Mimo to nie poddaje się. Ma hart ducha i cięty język. Nie daje sobą pomiatać. A jej uroda jest tak naturalna, że sama jej nie dostrzega. Bardzo ją polubiłam za to, że miała swoje zdanie i nie dawała się stłamsić. Jest również wrażliwa, ale nie daje tego po sobie poznać.


- Zostaniesz ze mną? Proszę, nie odchodź.
- Jestem tutaj. - I nawet gdy odejdę, część mnie będzie zawsze tutaj, z nią.


Autorka stworzyła cudowną historię, pełną wzruszeń, smutku i nadziei. Historia niebanalna i napisana lekkim piórem. Czyta się bardzo szybko (w końcu zarwałam dla niej noc).
Okładka jest mroczna i tajemnicza. Dziewczyna stoi odwrócona tyłem, jakby zostawiała za sobą wszystkie problemy.




W książce mamy wspaniałych bohaterów. Państwo Mercer pomagają Charlotte już na samym początku i traktują ją jak zmarłą córkę. Anna staje się jej przyjaciółką, a Sniper – najlepszy przyjaciel Ike, pomaga jej i stoi za nią murem. Rodzina McDermott to również cudowni ludzie, którzy są dla niej mili i widzą w niej dobro. Bohaterowie są naprawdę dobrze wykreowani i realni. Polubiłam ich wszystkich.


Będę tęsknić za twoim zaraźliwym śmiechem, Ike. Wiesz, że masz taki śmiech.
 Czasem jest tak piękny, że aż boli. Będę tęsknić za tym, że zawsze potrafisz mnie rozbawić.
Za dźwiękiem twojego nieśmiertelnika dzwoniącego pod koszulką gdy się poruszasz.


Ta historia to totalny emocjonalny rollercoaster. Historia jest przepełniona tyloma uczuciami. Jest radość i smutek, miłość i rozstanie, gniew, ból, ale i nadzieja. Już dawno nie czytałam tak emocjonalnej książki. Płakałam przy niej na okrągło, a z chusteczkami się nie rozstawałam. Charlotte, Ike i George to bohaterowie, którzy niosą swój krzyż i muszą przezwyciężyć swoje słabości. Ta historia jest o wybaczaniu, radzeniu sobie ze śmiercią najbliższych, smutku, ale i przepięknej miłości, która jest tak silna, że przezwycięża największe lęki. Tej książki nie zapomnę, zostanie w moim sercu na długo. Jest tak piękna, że z jednej strony chciałam się dowiedzieć, jak potoczą się losy bohaterów, a z drugiej nie chciałam się z nimi rozstawać. Musicie ją przeczytać. Niech was nie odrzuci wątek paranormalny, bo jest on świetnie poprowadzony, a historia bohaterów zasługuje na poznanie. Ta książka jest NieZwykła. Polecam ją każdemu. Tylko nie zapomnijcie o chusteczkach.


Może jesteś załamany, ale ja też jestem.
To, że tak się czujemy, wcale nie znaczy, że jesteśmy
 mniej wartościowi, tylko że kochaliśmy kogoś tak mocno i tak bez pamięci,
że utrata tej osoby jest jak utrata części samego siebie.








Za możliwość przeczytania dziękuję:






29 komentarzy:

  1. Coś czuję że czytając tą książkę nie raz bym się popłakała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie chcę przeczytać tę książkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta powieść skradła me serce. Zarwałam dla niej noc i nie żałuje żadnej nieprzespanej sekundy <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Narobiłaś mi ochoty na tą książkę. Zaraz ją zamawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko, co wiąże się z emocjami, zawsze mnie zachęca do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wybacz, ale tylko przeleciałam Twój tekst oczami. Niebawem sama będę czytać i nie chcę zbyt wiele wiedzieć o fabule - o włochach - tak mam. Niemmiej po przeczytaniu wrócę i porównamy nasze wrażenia. Pozdrawiam Justyna.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tym razem nie jest to ksiazka dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mnie zaciekawiłaś tą propozycją :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyjemnie, kiedy książka wyzwala tyle emocji w czytelniku. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Może kiedyś poczytam ;) jak mi dziecię podrośnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Początek opisu wywołał na mojej twarzy uśmieszek i skojarzenie z pewnym serialem - "Zaklinaczem dusz". A jednak dalsza część opisu mnie nieźle zaciekawiła i pokazała, że może jednak nie będzie to samo. Koniecznie muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdyby był film do tej książki chętnie bym go obejrzała

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda że u mnie ostatnio tak mało czasu na czytanie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Od czasu do czasu siegam po takie pozycje

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba nie dla mnie ta ksiazka, ale każdy z nas ma inny gust czytelniczy, więc...

    OdpowiedzUsuń
  16. Sama nie wiem do końca czy chce ją przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  17. widzę, że cos dla mnie, opis ok

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej i cześć, pozwolę sobie być Twoją 128 duszyczką na tym blogu, bo masz tu naprawdę miło!
    Ale, ale! Przejdźmy do samej książki, o której piszesz!
    Zgadzam się, jest naprawdę piękna i trzeba szykować tonę chusteczek, jeśli chce się za nią zabrać, bo w paru momentach naprawdę chwyta za serce i je dosłownie gniecie.
    Jednak.
    Sprzedaję swój egzemplarz i kupuję sobie wydanie po angielsku, gdy tylko dostanie nową okładkę i zostanie wprowadzone w niej na rynek.
    Dlaczego tak robię?
    Tłumaczenie tej książki jest tragiczne. Nie chodzi mi tu tylko o składnię zdań, która w paru momentach leży i przez to zdania nie brzmią tak jak powinny, bo to, moi Państwo, jest pikuś. Nie wiem, czy mój egzemplarz jest wadliwy, ale zawierał ogrom błędów. Wydawnictwo zdecydowanie się nie popisało. Tutaj należy podkreślić, że dostałam powieść, w której korekta została już ,,przeprowadzona".
    Błędy typu ,,powiedziałam" zamiast ,,powiedziałem" są tutaj na porządku dziennym i po kilkudziesięciu stronach już mnie nawet nie dziwiły. Dodatkowo, pauzy i półpauzy żyją własnym życiem i latają sobie gdzie chcą. Nie no, przesadzam, ale serio, w jednym momencie są tak, jak powinny być, a w drugim kawałek dalej.
    Rozumiem, że wydawnictwo jest nowe i że nie tylko jemu zdarzyły się takie błędy, ale kurczę, momentami to irytuje. Do wszystkiego dochodzi tekst napisany pochyłą czcionką tam, gdzie nie jest to wymagane. Momentami całość wygląda, jakby była wrzucona w Tłumacza Google, kurczę, to jest już niepoważne i nieprofesjonalne.

    Także ten, jeśli ktoś zna język i może sobie pozwolić na to, by wydać kilka złotych więcej, niech poczeka na wznowienie oryginału, bo to, co się odwala tutaj, to jakaś porażka i śmiech na sali.

    Recenzja i samo zdjęcia jednak cudowne! :)
    Pozdrawiam,
    Iza Heavy books

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam książki przy których mogę się wzruszyć także chętnie sięgnę i po tą.

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam takie emocjonujące / wzruszające książki - idealne na wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dawno nie czytałam takich książek, ostatnio jednak coraz częściej myślę o takich pozycjach.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nie lubię takich uczuciowych książek, unikam takiej literatury ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wzruszająca książka. Ja bym płakała.

    OdpowiedzUsuń
  24. Książka wygląda ciekawie i na pewno taka jest. Już sama okładka bardzo intryguje.

    OdpowiedzUsuń
  25. Hmm... Lubię czasem sięgnąć po taką nacechowaną emocjonalnie książce, ale ta chyba nie do końca wpisuje się w mój gust.

    OdpowiedzUsuń
  26. lubię bardzo takie historie i z pewnością spodobała mi się ta pozycja.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawa lekturka nie wieczór.

    OdpowiedzUsuń
  28. Generalnie historia zapowiada się ciekawie, ale wątek miłosny jako jeden z głównych skutecznie mnie odstrasza :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Jest to dla mnie motywacja do dalszej pracy :)
Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.