sobota, 29 grudnia 2018

"Powiedz, że zostaniesz" Corinne Michaels


 [...] Nie można zrozumieć dlaczego pewne rzeczy się dzieją. Ludzie opuszczają nas, zanim jesteśmy gotowi pozwolić im odejść, ale trzeba żyć dalej. [...] To w cale nie znaczy, że za nimi nie tęsknimy.

Tytuł: Powiedz, że zostaniesz
Autor: Corinne Michaels
Seria: Wróć do mnie (tom 1)
Strony: 473
Bohaterowie: Presley/Zach
Wydawnictwo: Szósty Zmysł


Roztrzaskał mnie na kawałki. Złożył w całość. Jest moja trucizną, jest moim antidotum.



Jedno słowo.
Zostań.

To było wszystko co miał zrobić. Zamiast tego wsiadł do autobusu, zabierając ze sobą moje serce.
To było siedemnaście lat temu.
Ruszyłam naprzód. Małżeństwo. Dzieci. Biały płotek.
Wszystko czego kiedykolwiek pragnęłam. Jednak  mój mąż mnie zdradził i znów zostałam porzucona.
Osamotniona, bez centa przy duszy i z dwójką chłopców nie miałam innego wyboru, jak tylko wrócić do Tennessee. Nie miało go tam być. A ja powinnam była być bezpieczna. Jednak przeznaczenie zawsze znajdzie sposób, żeby dać o sobie znać.


Tym razem role się odwróciły. Czas na moje decyzje. Drugie szanse istnieją naprawdę, ale nie wiem czy uda się naprawić coś, co kiedyś zostało popsute…
(Opis - Lubimy Czytać)




Nie przestajesz kogoś kochać tylko dlatego, że już go nie widujesz.


Jak jedno wydarzenie sprzed lat może zmienić życie? Bohaterowie dzisiejszej książki przekonali się o tym na własnej skórze i mają tego pełną świadomość. 

Presley ułożyła sobie życie, które miało być bajką. Jednak w jednej chwili wszystko rozpadło się na kawałki. Miała cudowną rodzinę: męża i dwójkę dzieci. Była szczęśliwa i kochana. Jedna tragedia kończy jej idealne życie. Jej mąż umiera, a ona ma sporo długów do zapłacenia. Kobieta nie daje sobie z nimi rady i przez to musi wrócić do miejsca, w którym już nigdy w życiu nie chciała się znaleźć. Tam spotyka Zacha, jej dawną miłość sprzed lat. Ich ponowne spotkanie jest porywcze i brutalne. Był chłopakiem, bez którego kiedyś nie wyobrażała sobie życia. Wracają do niej wspomnienia i nie wie, jak ma postąpić. Walczy z na nowo powracającymi uczuciami.  Jednak coraz częstsze rozmowy zbliżają ich do siebie. Czy mają jednak szansę na naprawienie swoich błędów i stworzenie czegoś poważnego? Czy Presley jest w stanie wybaczyć i móc w końcu ruszyć naprzód?

Styl autorki jest utrzymany w podobnym klimacie jak w jej poprzednich książkach. Niezmiennie pisze lekko i płynnie. Nie znajdziemy tutaj trudnych słów oraz długich i zbędnych opisów. Mamy przedstawione sceny łóżkowe, które są napisane ze smakiem i nadają książce pikanterii.

Akcja jest dynamiczna, a wydarzenia następują po sobie, przez co wszystko się zazębia i nie ma możliwości pogubienia się w nich. Wciąga od pierwszych stron, a kartki uciekają w mgnieniu oka.

Nie sądzę, że robimy to zbyt szybko. Myślę, że właśnie znajdujemy drogę powrotną do miejsca, w którym zawsze mieliśmy być.


Autorka wykreowała niezwykle barwnych i wyrazistych bohaterów, którzy skradli moje serce.
Presley to silna, rozsądna  i twarda kobieta. Jest dobrą matką, która dobro dzieci stawia na pierwszym miejscu. Jest też piękna, odpowiedzialna i wrażliwa. Została mocno zraniona, jednak nie użala się nad sobą.
Zach od wielu lat nie może sobie wybaczyć wyboru, którego dokonał tamtego dnia. Porzucił swoją ukochaną dziewczynę i wyjechał spełniać się w zawodzie sportowca. Jest  przystojny, wysportowany, ambitny i pracowity. To dobry i kochany mężczyzna, który sporo przeszedł w życiu. Po kilku latach przeprowadził się do rodzinnej miejscowości, by pomagać rodzicom na farmie. Cały czas cierpi po rozstaniu z Presley, lecz stara się ułożyć sobie życie. Gdy los znów krzyżuje ich drogi, wracają do niego dawne uczucia, mimo, iż ma dziewczynę. Chce jednak wykorzystać daną mu drugą szansę i odzyskać utraconą kobietę.

Ale jedna tajemnica może zmienić wszystko. Czy są takie rzeczy, które można wybaczyć?


Słuchaj, życie to hazard. Grałaś kartami, które ci się trafiły i przegrałaś. To nie znaczy, że jesteś przegrana. To znaczy, że musisz znaleźć nowego krupiera.

To książka pełna bólu, straty, pasji, dojrzałości, łez, ponownego zaufania,  miłości i drugich szans. Wywołuje w nas wiele emocji, a realność powieści pokazuje nam coś, co może przydarzyć się w prawdziwym życiu. Jest również napisana z humorem i namiętnością, a także potrafi wywołać uśmiech na twarzy czytelnika.

Corinne w cudowny sposób przedstawia nam trudne wydarzenia i mimo, iż płyną nam łzy po policzkach, gdzieś tam w sercu liczymy na szczęśliwe zakończenie. Chcemy, aby i tym razem do bohaterów uśmiechnie się szczęście, bo szczerze na to zasługują. 
Mamy tutaj pokazaną żałobę, która jest znana pewnie każdemu z nas. Każdy przeżywa ją na swój sposób, ale ma wspólny mianownik: ból po stracie bliskiej osoby. Autorka pokazała nam silną kobietę, która na swój sposób radzi sobie z ogromną smutkiem. 

Podsumowując, z całego serca Wam ją polecam. To idealna książka dla romantyków, którzy chcą zatracić się w pasjonującej historii i przyjemnie spędzić czas.


Bóg zsyła na nas tylko tyle, ile jesteśmy w stanie udźwignąć. 


Za książkę dziękuję Ukochanemu 😘

wtorek, 18 grudnia 2018

"Zła miłość" Samanta Louis [PATRONAT]



Ludzi nie powinno się oceniać tak, jak książek po okładce. Czasem można się pomylić do tego, co kryje się w środku. Dostrzegamy zawartość dopiero wtedy, kiedy zagłębimy się w lekturę. Jesteśmy jak powieść. Każdy z nas ma swoją, ale nie każdy pozwoli, by ktoś ją przeczytał.


Tytuł: Zła miłość
Autor: Samanta Louis
Strony: 213
Bohaterowie: Cassie/Dean
Wydawnictwo: e-bookowo.pl






Przyjaźń, miłość i bolesna prawda.

Jaka miłość sprawia, że gdy ją wyznasz, twój kochanek odchodzi? Z pewnością jest to zła miłość. Ale czy ta miłość nie zasługuje na szansę?

Kiedy Cassandrę opuszcza ojciec, a matka wysyła ją na miesiąc wakacji do swojej siostry, dziewczyna nie podejrzewa jeszcze, że ten wyjazd wywróci jej życie do góry nogami. Niespodziewanie na drodze Cassie stanie Dean, chłopak, który odszedł w momencie kiedy oddała mu serce. I miał ku temu dobre powody, bowiem tajemnica, jaką skrywa Dean, nie jest łatwa do zaakceptowania. Może się okazać, że gdy prawda wyjdzie na jaw, strach będzie silniejszy od uczucia, jakim Cassie darzy Deana.

W końcu Zła Miłość nie może mieć prawa bytu, czyż nie? (Opis - Lubimy czytać)


Jego troskliwy ton łamał mnie jeszcze bardziej. Nie umiałam go rozszyfrować, nie rozumiałam, w co pogrywa, ale poddałam się, w końcu to był chłopak, któremu oddałam serce.


Witajcie kochani!

Dziś szczególna recenzja, ponieważ blog W oceanie słów wziął pod swoje skrzydła tą cudowną historię. Mowa tu oczywiście o Złej miłości. Już sam tytuł jest kontrowersyjny, bo musimy się zastanowić, czy miłość może być zła. Jak myślicie?

Cassie to młoda dziewczyna, którą niedawno zostawili dwaj najważniejsi mężczyźni w jej życiu, a mianowicie ojciec i ukochany. Od tego czasu zmieniła się i zaczęła się buntować. Matka postanawia wysłać ją do ciotki na wakacje. Wyjazd, który miał być tylko złym doświadczeniem, dzięki jednej osobie staje się znośny. Cassie ma zamieszkać z kuzynką Lori, z którą nie może się dogadać. Od razu widać, że dziewczyny nie pałają do siebie miłością. Zwykłe wyjście po materac kończy się tym, że Cassie spotyka jedyną osobę, której nigdy nie spodziewała by się spotkać. Dean, chłopak, który skradł jej serce i pocałunek okazuje się być sąsiadem Lori. I wtedy dla Cassie wakacje mogą ulec diametralnej zmianie. Czy to, co wydarzyło się między nimi miało rację bytu? A może Dean chciał się po prostu zabawić jej kosztem?


Nie chciałam wiedzieć o tym, że Dean jest tak blisko mnie, na wyciągnięcie ręki, a jednocześnie tak daleko i powinnam dać sobie z nim spokój, zlekceważyć uczucia, jakimi go darzyłam. Ale jak miałam to zrobić, jeśli Dean mieszkał tuż obok?


Gdy tylko przeczytałam historię Cassie i Deana zakochałam się w niej. Autorka pisze w taki sposób, że aż nie można się oderwać. Fajny, subtelny i prosty język. Czyta się naprawdę przyjemnie i nie wiadomo kiedy mamy przed sobą ostatnie zdanie. A chcemy więcej i czujemy niedosyt.






Okładka początkowo miała być w innym klimacie, ale ta jest równie piękna. Przedstawia bohaterów książki. Utrzymana w ciekawych barwach. Ciekawa jestem, jak będzie wyglądała w rzeczywistości. Doczekać się nie mogę, aż wezmę ją w swoje łapki. Prezentuje się naprawdę wspaniale.

Ta historia jest niebanalna. Porusza tematy i wątki, które mogłyby się wydarzyć w rzeczywistości. Cassie i Deana moglibyśmy spotkać na ulicy, nie zdając sobie sprawy, co kryje się w ich sercach. Przez to książka staje się jeszcze bardziej autentyczna.

Cassie nie jest złą dziewczyną, po prostu straciła miłość dwóch mężczyzn. Ojciec odszedł do nowej rodziny, a Dean po prostu ją zostawił, niczego nie wyjaśniając. Ma złamane serce. Przez to zaczyna imprezować i niczym się nie przejmować. Otrzymuje łatkę łatwej. Nie boi się flirtować, a tym bardziej gdy chce wzbudzić zazdrość. Nie wie, dlaczego Dean jej nie chce i robi wszystko żeby się tego dowiedzieć. Ale czy prawda okaże się lepsza?


Długo na to czekałam. Każda komórka we mnie krzyczała, by mnie dotknął. Drżałam w oczekiwaniu, a w duchu modliłam się, by wreszcie to zrobił, by mnie w końcu pocałował.


Dean wie o czymś o czym nie wie Cassie i to dlatego nie może z nią być. Krzywdzi go widok Cassie z innym facetem, ale nic nie może zrobić. Nie zawsze życie układa się tak, jakbyśmy chcieli. Dean stara się trzymać z dala od Cassie, ale ciężko to zrobić, gdy ta staje się jego sąsiadką, a jej kuzynka jest jego przyjaciółką. Spędzają ze sobą coraz więcej czasu i jest to dla nich jeszcze bardziej bolesne. Jaki jest powód, dla którego nie mogą być razem? Co stoi na przeszkodzie miłości?

Ta historia skradła moje serce. Pokochałam ją od samego początku i jestem dumna z autorki, która stworzyła tak cudowną opowieść. Nie jest to jedynie historia o miłości. Mamy tutaj również ważne relacje rodzinne. Poznajemy wartość przyjaźni i zaufania. Polecam Wam ją z całego serca. Na pewno się nie zawiedziecie. A ja czekam na kolejne tak wspaniałe książki autorki.

Nie była pewna, czy dobrze zrozumiałam, iż powiedział, że jestem jego, ale nie chciałam tego negować. Chciałam przez jakiś czas pobyć w bańce mydlanej z napisem: własność Deana.





Za możliwość objęcia książki patronatem dziękuję serdecznie autorce!

środa, 12 grudnia 2018

"Guerra" Melissa Darwood


[...] Dopiero gdy utracimy coś bezpowrotnie, dociera do nas, jak bardzo było to dla nas cenne.




Tytuł: Guerra
Autor: Melissa Darwood
Seria: Wysłannicy (tom 2)
Strony: 240
Bohaterowie: Zuza/ Patryk
Wydawnictwo: Kobiece


Miejsce ukryte pomiędzy ziemią, a piekłem
Miłość, dla której można poświęcić wszystko


Związek Zuzy i Patryka nie układa się tak jak powinien. Od kiedy on i jej najlepsza przyjaciółka zostali Guardianami, Zuza czuje się samotna. Podczas jednego z koncertów Patryk ratuje życie Zuzki. W ramach kary za złamanie guardiańskich praw zostaje zesłany do Guerry. Teraz to Zuza musi poświęcić się, aby go uratować. (Opis - Lubimy czytać)



Wszystko się jeszcze może zdarzyć. Miłość nie zna granic. W życiu nie ma nic pewnego.


Po przeczytaniu pierwszego tomu od razu wiedziałam, że na pewno sięgnę po drugą część. Kto nie czytał mojej recenzji Laristy to zapraszam Tutaj  Mimo, że jest to seria, to jednak Guerra w niczym nie przypomina swojej poprzedniczki. Czy w takim razie mi się spodobała?

Zuza i Patryk grają razem w zespole, jednak chłopak, tak jak jej przyjaciele, jest Guardianinem. Czuje się przez to odtrącona i samotna, a ich związek nie układa się najlepiej. Podczas ważnego koncertu, który miał zmienić wszystko, Patryk ratuje życie Zuzy. Nie wolno mu ingerować w sprawie śmierci drugiej osoby i za złamanie tej zasady czeka go kara. Nie odrodzi się w nowym wcieleniu, lecz trafia do Guerry. Zuza jest zrozpaczona i za wszelką cenę chce sprowadzić ukochanego z powrotem. Gdy dowiaduje się, że istnieje szansa na uratowanie Patryka, nie waha się ani chwili. Decyduje się poświęcić wszystko i odnaleźć chłopaka w tajemniczej krainie. Czy jej się to uda? Czy zdąży na czas?


Czy tylko w obliczu śmierci ludzie potrafią zwolnić i nastawić się na dialog z drugim człowiekiem twarzą w twarz?


Wydawałoby się, że będzie to banalna i krótka historia o dwójce nastolatków, którzy zostali nieszczęśliwie rozdzieleni przez los. Nic podobnego! Autorka ma niezwykle lekki styl, który intryguje i zachęca do czytania. Nie używa zbędnych, długich i nudnych opisów. Jej książki czyta się bardzo szybko i nie sposób się od nich oderwać. Guerra to tak naprawdę trudna i niebezpieczna historia dwójki nastolatków w nieznanym i mrocznym świecie. Pani Melissa udowodniła, że nie boi się ciężkich tematów i umiejętnie potrafi je wykorzystać oraz czerpać z nich wiedzę.

Jeśli ktoś czytał Laristę to wie, że Zuza nie jest słabą dziewczyną, którą trzeba ciągle ratować. Jest silna, odważna, uparta i niezależna. Podejmuje przemyślane i racjonalne decyzje, za które się ją ceni i podziwia. O Patryku jest niestety bardzo mało. Wielka szkoda, bo już w pierwszej części mnie zaintrygował i miałam nadzieję, że tutaj dowiem się o nim czegoś więcej. Pojawia się również tajemniczy Bjor, który trochę namiesza w tej historii. Ale na szczęście nie mamy tu żadnego trójkąta miłosnego. Postać Iwo również wzbudziła moją ciekawość. Obaj mężczyźni lekko namieszali mi w głowie i nie do końca wiem, co o nich myśleć, ale ich polubiłam.


Przyjaźń to cenny dar, który należy pielęgnować. Wspólne rozmowy, szczerość, wybaczenie, dzięki nim więź potrafi przetrwać dziesiątki lat.


Guerra bardzo różni się od pierwszego tomu. Pojawiają się w niej dobrze znani nam bohaterowie, Larysa i Gabriel, jednak klimat jest całkiem inny. Larista była bardziej słodkawa i romantyczna, natomiast Guerra jest mroczna i nieprzewidywalna. To kraina pełna cierpienia, położona między ziemią, a piekłem. Autorka oddała to miejsce bardzo realnie, barwnie i emocjonalnie. Znajdziemy tutaj wiele zaskakujących zwrotów akcji (zwłaszcza zakończenie!), które zmrożą Wam krew w żyłach i wprawią w konsternację.

Podsumowując, z całego serca Wam ją polecam. To historia pełna bólu, przyjaźni, poświęcenia, walki o przetrwanie i szczerej oraz prawdziwej miłości, która może pokonać wszystko. Idealna książka dla miłośników YA i fantastyki, która zabierze Was w niezapomnianą podróż.




Człowiek jest w stanie wiele znieść. Jednak musi mieć odpowiednią ilość czasu, by wszystko przetrawić.



Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.



niedziela, 9 grudnia 2018

"Deep" Kylie Scott


Randki powinny być reglamentowane -
tylko dla osób dorosłych i nie dla gwiazd rocka.


Tytuł: Deep
Autor: Kylie Scott
Seria: Stage Dive (tom 4)
Tłumaczenie: Marcin Kuchciński
Strony: 254
Bohater/ka: Ben/Lizzy
Wydawnictwo: Editio Red


Jak pamiętasz, David, Mal i Jimmy znaleźli cudowne kobiety, które najpewniej zostaną z nimi na dobre i na złe. Ciemnooki Ben, czwarty członek kultowej kapeli Stage Dive, świetnie gra na basie, ma fantastyczne muskularne ciało, jest pełen magnetycznego wdzięku i… interesuje go tylko dobra zabawa. Do stałego związku z całą pewnością się nie nadaje. Zwłaszcza że Lizzy Rollins, chyba jedyna dziewczyna, która budzi w nim prawdziwą czułość i trudne do opanowania pożądanie, stanowi dla niego zakazany owoc. Nie wolno mu jej tknąć, w grę nie wchodzi nawet niewinny podryw.

Lizzy doskonale wie, że grzeczne dziewczynki nie zakochują się w gwiazdach rocka. Niemniej przystojny Ben Nicholson jest jedynym facetem, który sprawia, że dziewczyna traci nad sobą kontrolę. Nie tylko jej się podoba i wciąż o nim myśli — stał się już jej obsesją. I choć zdaje sobie sprawę, że nie ma szans na dłuższy romans z przystojnym basistą, robi wszystko, co w jej mocy, aby zwrócić na siebie jego uwagę. Jest uparta i nie daje za wygraną, więc w końcu dopina swego. Upojna noc w Las Vegas należy do niej i do Bena, a Lizzy zapamięta ją na całe życie. Zapamięta, bo kiedy postanowiła, że zapomni o gwiazdorze na zawsze, dwie kreski na teście ciążowym wywrócą jej życie do góry nogami…

Czwarta część serii Stage Dive zasmakuje Ci jeszcze bardziej niż poprzednie! To wspaniałe połączenie romansu, komedii i cudownego, mocnego rocka. Historia Bena i Lizzy jest taka jak pierwsza miłość — przypomina rockową balladę. Opowiada też o sprawach ważnych: odpowiedzialności i zobowiązaniach, a także odwadze, którą daje miłość. Ta piękna książka sprawi, że emocje będą Ci towarzyszyć na każdej stronie. Pamiętaj o tym, zanim przewrócisz pierwszą kartę!


Kylie Scott pisze wielokrotnie nagradzane książki o miłości i muzyce. Jej opowieści wyróżniają się humorem i subtelną erotyką. Są uwielbiane przez rzesze czytelniczek z różnych zakątków świata. Scott mieszka w Australii, w Queensland, z mężem i dwójką dzieci. Uwielbia romanse, porządnego rocka i horrory klasy B. Czyta i pisze książki, ciesząc się pełnią życia.

Czy tym razem to, co stało się w Vegas, zostanie w Vegas? (Opis z Lubimy czytać)


                          


To już ostatnia część z serii Stage Dive. Polubiłam ją i smutno mi, że to już koniec. Świat pełen muzyki, przystojnych rockmanów i szaleństw dobiegł końca. Czy ostatni tom dorównał poprzednim? Przekonajcie się!

Ben to duży chłopiec. Od początku dało się go polubić, bo niczego nie udaje i jest zawsze pozytywnie nastawiony. Typowy miś, który roztacza swoją energię na innych. Mimo że dorobił się fortuny, nadal jest tym samym chłopakiem, który grał z kolegami dla zabawy. Nie jeździ drogimi samochodami, lecz swoim ukochanym starym autkiem. Nie wydaje pieniędzy na prawo i lewo, a także nie obnosi się z tym, że ma kasę. Za to go polubiłam.


Cóż, niektórzy ludzie po prostu są jak samotne okręty. Dla wszystkich najlepiej, gdy pozostają sami. Potrzebują wolności bardziej niż miłości i towarzystwa.


Lizzy to młodsza siostra Anne, którą poznaliśmy w Play. Tak naprawdę ma ona tylko siostrę, bo z matką nie utrzymuje kontaktów. Studiuje psychologię i właśnie wprowadziła się do starego mieszkania Anne. Od kiedy wkroczyła w świat muzyków z zespołu Stage Dive jej życie się zmienia. Ma grupę przyjaciół, a do Bena czuje coś więcej. Ale ten związek nie miał prawa zaistnieć. Jedna noc zmieniła wszystko. Nieplanowana ciąża wywraca życie dwójki bohaterów do góry nogami. Jak poradzą sobie z tą sytuacją? Staną na wysokości zadania?

Styl autorki nadal na tym samym poziomie. Czyta się szybko, nie ma zbędnych opisów. Dialogi oraz wiadomości między bohaterami urozmaicają treść.

Okładka utrzymana w tym samym stylu, co poprzedniczki. Mamy wydzierganego mężczyznę z nagą klatką, więc można zawiesić na nim oko :D Mroczna i tajemnicza. Bardzo mi się podoba.


Nie jesteś gotów, by brać mnie i moje uczucia na poważnie. Jedyne czego chcesz, to ukrywać się za pozą „Pan Zbyt Zimny, By Się Angażować” i bawić się moimi uczuciami. I w porządku, pogodziłam się już z tym. To jednak nie daje ci prawa przychodzić tu i zachowywać się, jak gdybym była twoją własnością.


Relacja głównych bohaterów rozwija się powoli. Ben chce jedynie przyjaźni, ale nie zostawi Lizzy samej z dzieckiem. Jedzie z nimi w trasę. Jednak praktycznie w ogóle nie spędzają czasu razem. Zawiodłam się trochę na Benie, bo całe dnie spędzał z dala od Lizzy, tak jakby jej unikał. Niby dorosły facet, a boi się kobiety w ciąży.
Jak myślicie, Ben w końcu dorośnie?

Podsumowując mamy tutaj podobny schemat, jak w poprzednich częściach. Deep to historia o sile przyjaźni, muzyce, gwiazdach rocka, ale i o braniu odpowiedzialności za własne czyny. Dziecko wszystko zmienia i stawia życie na głowie, ale jest też darem, którym powinniśmy się cieszyć, bo nie każdemu jest to dane. Z całego serca polecam Wam całą serię.




Jesteś dla mnie ważna od samego początku. Jesteś jedyną dziewczyną, do której wracam. I niezależnie od tego, jak daleko od ciebie uciekłem, nie mogłem przestać o tobie myśleć. Nigdy nie czułem niczego podobnego wobec żadnej kobiety.



Za możliwość przeczytania dziękuję:





piątek, 7 grudnia 2018

"Zdradzieckie serce" Mary E. Pearson


Mieliśmy straszliwy początek, jednak to nie oznacza, że nie możemy mieć lepszego zakończenia.




Tytuł: Zdradzieckie serce
Autor: Mary E. Pearson
Seria: Kroniki ocalałych (tom 2)
Tłumaczenie: Emilia Skowrońska
Strony: 527
Bohaterowie: Lia/ Rafe/ Kaden
Wydawnictwo: Initium


Lia i Rafe, przetrzymywani w barbarzyńskim królestwie Vendy, mają niewielkie szanse na ucieczkę. Kaden, niedoszły zabójca Lii, z całych sił pragnie ją ocalić, dlatego mówi Komizarowi, że dziewczyna ma dar.
Przywódca zaczyna się interesować Lią bardziej, niż ktokolwiek mógłby się tego spodziewać. Nic jednak nie jest oczywiste: Rafe okłamał Lię, ale poświęcił własną wolność, by ją chronić; Kaden, który miał ją zabić, ocalił jej życie; mieszkańcy Vendy, których Lia zawsze uważała za barbarzyńców, zaskoczyli ją, gdy zaczęła wśród nich przebywać. Walcząc z tradycją, w której ją wychowano, z darem i własną tożsamością, księżniczka musi podjąć decyzje, które wpłyną nie tylko na jej kraj, lecz też na jej przeznaczenie. (Opis - Lubimy czytać)


[…] Czasami wygrywanie to nie tylko kwestia znajomości zasad, lecz też sprawienie, by przeciwnik myślał, że zna je lepiej.


Po przeczytaniu Fałszywego pocałunku z niecierpliwością wyczekiwałam drugiego tomu. Kto nie czytał mojej recenzji o nim, zapraszam tutaj: klik No i w końcu się go doczekałam. Jednak, czy kontynuacja sprostała moim oczekiwaniom?

Książę, który udawał farmera.
Zabójca, który sprzeciwił się rozkazom.
I księżniczka, którą okłamywano przez całe jej życie.

Lia i Rafe trafiają do niewoli. Są jeńcami w barbarzyńskiej Vendzie, która nigdy nie brała ze sobą wrogów. Ich los wisi na włosku, a najmniejszy błąd może kosztować ich życiem.  Kaden miał zabić dziewczynę, lecz nie wywiązał się z rozkazów. Mimo, że doprowadził ją do brutalnego przywódcy Komizara, teraz nie chce, by stała się jej krzywda. Na jaw wychodzi wieść, że Lia ma dar, a Komizar zaczyna snuć plany, by wykorzystać dziewczynę do swoich celów. Rafe za wszelką cenę chce uratować Lię, lecz czy mu się to uda? Rozpoczyna się niebezpieczna walka o przetrwanie w mrocznym i bezwzględnym królestwie, gdzie nie ma litości i wybaczenia. Czas ucieka, a z każdym kolejnym dniem mnoży się więcej pytań i intryg. Jak potoczą się losy bohaterów?


Gdy chodzi o przetrwanie, nie obowiązują żadne zasady.


Akcja Zdradzieckiego serca rozpoczyna się w tym samym momencie, w którym zakończył się pierwszy tom. Autorka wciąż pisze płynnie, a wydarzenia dzieją się swoim rytmem. Na początku jest trochę nudno, ale później zostajemy wciągnięci w historię bohaterów. Nie mamy tutaj zbędnych i długich opisów. Fabuła jest bardzo dynamiczna i cały czas coś się dzieje. Czyta się ją bardzo szybko, a strony uciekają w mgnieniu oka.

Wiele zmienia się w tym tomie, co sprawia, że jest on bardziej dojrzały. Bohaterowie również przeszli przemianę.

Lia się zmieniła. Już nie jest tą samą beztroską i niewinną dziewczyną, lecz młodą kobietą, która doświadczyła zbyt wiele. Jest silna, odważna, przebiegła i zrobi wszystko, by ocalić osoby, na których jej zależy. Zaczyna grać w grę, której dopiero się uczy. Udaje posłuszną dziewczynę, nad którą Komizar ma władzę, by zyskać czas dla siebie i Rafe’a.                    

Rafe i Kaden również się zmienili. Dowiadujemy się o nich trochę więcej i mogliśmy poznać ich drugie oblicze. Są dla mnie zagadką i jestem ciekawa, czym autorka mnie jeszcze zaskoczy. Nadal nie pałają do siebie sympatią i skakają sobie do gardeł, jednak obu mężczyznom zależy na szczęściu i bezpieczeństwie Lii.                                                          

Komizar to pewny siebie, bezwzględny, niebezpieczny i przebiegły przywódca. Pragnie zapewnić lepszą przyszłość swojemu ludowi i nie zawaha się przed niczym, by to osiągnąć. Do tego celu wykorzysta Lię.


Gdy wydaje ci się, że doszedłeś już do końca liny, daj sobie jeszcze trzy dni. A potem kolejne trzy. Czasami się okazuje, że lina jest dłuższa, niż myślałeś.


Venda jest surowym i bezlitosnym miejscem, ale na swój sposób fascynuje. Mamy w niej wiele intryg, mrożących krew w żyłach tajemnic, niedomówień i nierozwikłanych spraw. Dar Lii się rozwinął i sprawił, że do mieszkańców Vendy powróciła nadzieja. Znalazło się również miejsce na trudną, szczerą i piękną miłość.

Okładka bardzo mi się podoba. Utrzymana w podobnym stylu, co poprzednia część. Przyciąga wzrok i zachęca, by po nią sięgnąć.

Zdradzieckie serce to książka pełna magii, intryg, poświęcenia, humoru, walki o przetrwanie i niezapomnianych przygód. Historia w Vendzie jest mroczna i porywająca. Wywołuje wiele emocji, przez co czytelnik ma ochotę na więcej.

Podsumowując, szczerze Wam ją polecam! Nie pożałujecie poświęconemu jej czasu. Mam jednak lekki niedosyt, ponieważ autorka znów zakończyła książkę w kluczowym momencie. Tak się nie robi! :P Z niecierpliwością czekam na finał tej świetnej serii.




Muszę przyznać, że nie takiego powitania się spodziewałem po wszystkich tych kilometrach, które przemierzyłem, jadąc za tobą przez cały kontynent. Ale w porządku. Czy możemy już wrócić do pocałunku?

środa, 5 grudnia 2018

"Piękno bólu" Georgia Cates


[...] Miłość do niego już zawsze będzie Pięknem Bólu.

Tytuł: Piękno bólu
Autor: Georgia Cates
Seria: Beauty (tom 1)
Tłumaczenie: Iga Lubartowicz
Strony: 334
Bohaterowie: Laurelyn/Jack
Wydawnictwo: NieZwykłe


Umówili się na trzy miesiące... ale tej miłości nie dało się zamknąć w ramy.

Jack McLachlan to magnat winiarstwa i jeden z najbardziej pożądanych kawalerów do wzięcia w Australii. Sukcesy i bogactwo sprawiły, że dobrze wie, co oznaczają skomplikowane relacje miłosne. Właśnie dlatego wykorzystuje wszelkie środki, które pozwolą mu uniknąć problemów. Interesują go piękne kobiety, ale nie chce mieć żadnych zobowiązań. Aranżuje związki jak biznesowe umowy, które niczym się od siebie nie różnią. Nie uznaje związków na długie lata. Nie używa prawdziwych imion; ani swojego, ani kobiety, z którą się spotyka.
To jego gra i jego reguły. I grałby według nich dalej, ale gdy w jego życie wkracza ona, jest zmuszony zmienić strategię. Laurelyn Prescott jest graczem, jakiego nie spotkał nigdy wcześniej. Kiedy nawiązuje trzymiesięczny romans z piękną piosenkarką ze Stanów, świat Jacka staje na głowie. Nic nie idzie zgodnie z planem, a on łamie coraz więcej swoich zasad dla dziewczyny, która powoli staje się czymś, czego istnienie uważał za niemożliwe. Elementem, który całkowicie zmieni reguły jego gry.
(Opis z Lubimy Czytać)
 



Podobno strach jest swego rodzaju darem.


To jedna z tych książek, które wycisnęły łzy z moich oczu. To książka, po której pragnie się drugiego tomu. To książka, która rozrywa serce i zostawia nas z niczym. 

Styl autorki jest prosty i lekki. Czyta się szybko, a wydarzenia uciekają nam, w takim tempie, że nim się spostrzeżemy jesteśmy na ostatniej stronie. Mamy tutaj sceny 18+, które są przemyślane i dopełniają książkę.

Akcja trwa trzy miesiące, poprzez które poznajemy oboje bohaterów. Nic nie jest zagmatwane, a i przeszłość bohaterów jest świetnie napisana, przez co nie pogubimy się, a tylko więcej o nich dowiemy. 


Kobiety są pamiętliwe. Mogła ci powiedzieć, że ci wybacza, ale pewnie jeszcze to przemyśli. Będziesz miał szczęście, jeśli w ogóle się do ciebie odezwie.


Okładka jest taka zmysłowa i piękna. Jedynym minusem są te paznokcie modelki, ale na szczęście nie ma to związku z całością, która komponuje się idealnie. 





Laurelyn po ciężkich wydarzeniach wyrusza na wycieczkę na drugi koniec kuli ziemskiej - do Australii. Tam poznaje brata swojej przyjaciółki, któremu od razu wpada w oko, niestety bez wzajemności. Addison- przyjaciółka Laurelyn - od razu wykazuje zainteresowanie przyjacielem brata i rozpoczynają swój krótki związek. Gdy dziewczyna przypadkowo spotyka tajemniczego mężczyznę, postanawia się z nim spotkać. Jednak mężczyzna ma warunki, które mogą być źle odebrane i niezaakceptowane przez nią. Z początku ma opory jednak postanawia zagrać w jego grę. Szkoda tylko, że nie zna jego prawdziwego imienia, ale sama nie zostaje mu dłużna i też podaje fikcyjne. Ich związek jest inny niż wszystkie jakie do tej pory prowadził Jack. Jest troskliwy i opiekuńczy, nie łączy ich tylko łóżko, ale i zaskakuje ją pozytywnie drobnymi gestami. Nic dziwnego, że po jakimś czasie zaczyna coś do niego czuć. Jednak to jest ponad zasady jakimi mają się kierować. Co będzie jeśli nie wszystko ułoży się po ich myśli? 

Jack, to facet, który ma spore obszary winnic. Jest bogaty i wpływowy. Jednak przez swoją pracę nie chce mieć ani żony ani dzieci, by nie czuły się odtrącone, gdy on będzie zajmował się wciąż rozrastającym się biznesem. Dlatego zamiast związać się z jedną kobietą, ciągle spotyka się z kimś innym. Dopiero związek z Laurelyn wydaje się inny. Trwa znacznie dłużej niż zazwyczaj i czuje, że traktuje ją inaczej. To dobry mężczyzna, którego życie właśnie tak wyglądało i stara się tego uniknąć. Ma wspaniałą rodzinę, ciepłą i życzliwą, którą kocha bezwarunkowo. W takiej rodzinie chciałby się znaleźć każdy. A jego matka jest cudowną osobą :)


- Przysięgam, że mężczyźni w naszej rodzinie nie poznaliby kreatywności, gdyby stała koło nich i im machała.


Ta powieść jest tak piękna, i tak pełna bólu. To coś, co się nie czyta, a połyka jednym tchem. Zaczynając czytać czułam, że może wywrócić mój świat do góry nogami, ale nigdy nie przypuszczałam, że gdy skończę będę tak rozbita emocjonalnie. Ta bomba, która pod koniec zsyła nam autorka jest tak okropna, że mam ochotę przeczytać drugi tom, by się dowiedzieć co się stało dalej. Bohaterowie chroniąc siebie, ranią siebie nawzajem.

Podobała mi się relacja głównych bohaterów. Ich miłość można było wyczytać z każdego nawet najmniejszego gestu. Ich romantyczność rozczuliła moje serce. To piękna historia, która na długo zapadnie w moje serce i gdy kolejne tomy wyjdą, zacznę czytać je od nowa, ponieważ to idealna książka i ją uwielbiam.

Czy Wam ją polecam? Zdecydowanie! Musicie poznać tą historię i poczuć te emocje. A czas pokaże czy związek piosenkarki i właściciela winnic ma szansę na przetrwanie. A także czy związki z przeszłości nie zburzą ich świata. Już nie mogę się doczekać kontynuacji <3


Nie dziękowałam ci za przyniesienie mnie do łóżka. Dziękowałam za wszystko. Traktujesz mnie, jakbym coś znaczyła, a nie, jakbym była nikim.






Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu: