sobota, 7 grudnia 2019

"Zgryźliwe wiadomości" Vi Keeland, Penelope Ward


Każda używana suknia miała swoją historię,
dla mojej przewidziano miejsce na wieszaku:
Narzeczony okazał się niewiernym sukinsynem.


Tytuł: Zgryźliwe wiadomości
Autor: Vi Keeland, Penelope Ward
Tłumaczenie: Agata Staszewska
Strony: 304
Bohater/ka: Charlotte/Reed
Wydawnictwo: Editio Red




Wszystko potoczyłoby się inaczej, gdyby narzeczony Charlotte Darling, Todd, nie okazał się niewiernym sukinsynem. Charlotte po zamążpójściu z pewnością zmieniłaby się w nadętą snobkę, a potem żyłaby długo i szczęśliwie. Todd jednak zerwał zaręczyny i suknia ślubna z najnowszej kolekcji Marchesy była już niepotrzebna. Szczęśliwie można ją było odsprzedać w sklepie na Upper East Side. Butik oferował setki sukni ślubnych, a każda z nich miała własną historię — jedna z nich sprawiła, że złamane serce Charlotte zapragnęło prawdziwej miłości. Najbardziej na świecie.
Reed Eastwood był mroczny, seksowny i onieśmielający. Ale także cyniczny i arogancki. Przez butelkę wina, Facebooka i dziwne zrządzenie losu Charlotte została jego pracownicą. Dla nikogo nie było tajemnicą, że mężczyzna nie znosił swojej asystentki od pierwszego dnia. Był dla niej wredny i bezwzględnie wymagający. Nikt jednak nawet się nie domyślał, że w głębi ducha blondwłosa piękność o niebieskich oczach spodobała mu się o wiele bardziej, niż chciałby przyznać. Intrygowała go. Fascynowała. Nagle odżyły w nim uczucia, które umarły wraz z tamtą historią. Razem z odejściem Allison...

Opowieść, która rozpoczęła się w tak niecodzienny sposób, nie może zakończyć się cukierkowym happy endem. Dwa zranione serca pochodzące z zupełnie innych światów nie mogą tak po prostu się spotkać i obdarzyć uczuciem. Przedzieranie się przez skorupę zgorzknienia i gniewu miewa przykre konsekwencje. Mimo to Charlotte postanawia zaryzykować. Chce przecież prawdziwej miłości. Tylko czy krucha sympatia jest w stanie przetrwać aż tyle obraźliwych słów i uwłaczających gestów?
Czy naprawdę chcesz poznać koniec tej historii? (Opis wydawcy)


Tego duetu chyba nie trzeba Wam przedstawiać. Książki Vi Keeland i Penelope Ward biorę w ciemno. Czy i tym razem autorki mnie porwały?

Charlotte właśnie odwołała swój wymarzony ślub i musi pozbyć się sukienki. Trafia do sklepu, gdzie chce ją sprzedać. Jednak inna sukienka zwraca jej uwagę. A gdy znajduje w niej liścik miłosny, wszystko się zmienia. Zaczyna wierzyć, że miłość istnieje i postanawia znaleźć nadawcę. Jak to się skończy?

Upicie się i zgłoszenie, by nabyć dom, na który nigdy nie będzie jej stać, odmienia jej życie. Charlotte dostaje pracę, choć jeden z szefów jej nienawidzi. Jest nim oczywiście Reed. Lecz od nienawiści do miłości niedaleka droga prawda? Tylko gdzie podział się romantyk, który tak kochał?

Styl autorek jest mi znany, więc nie będę się nad tym rozwodzić. Autorki piszą naprawdę dobrze,  a przede wszystkim z humorem, choć czasem poruszają bardzo trudne tematy. Uwielbiam książki tego duetu.

Okładka jest w odcieniach granatu, a na niej przedstawiono mężczyznę. Minimalizm i prostota, ale mnie się podoba.

Charlotte to dobra, ale i zbyt łatwowierna osoba. Chciała wyjść za mąż i stworzyć rodzinę, choć wiedziała, że partner do niej nie pasuje. Gdy zaczyna nową pracę w charakterze asystentki, zaczyna znowu żyć i być sobą. Zadziorna i inteligentna, nie dająca sobą pomiatać. Walczyła o swoje, choć często napotykała kłody na swojej drodze.

Reed Eastwood był równie mroczny i
onieśmielający, jak całe wnętrze.
Od jednego spojrzenia zmiękły mi kolana.
Był nawet wyższy, niż sobie wyobrażałam,
i niewątpliwie miał na sobie koszulę szytą na miarę.
Idealnie opinała jego tors.

Reed to postać tajemnicza, nie dająca się poznać. Od początku Charlotte nadepnęła mu na odcisk i jej nie polubił. Jednak był na nią skazany. Otoczył się murem i nie chciał nikogo do niego wpuścić, nawet najbliższych. Jednak nawet najgrubszy mur może zostać złamany. Charlotte chce znaleźć w nim mężczyznę, który kochał, lecz został zraniony.

Mamy też pobocznych bohaterów, którzy mają wpływ na fabułę, np. babcia Reeda. To w jej ramiona wypłakała się Charlotte i to ona zaoferowała jej pracę. Będzie chciała ich wyswatać. Czy jej się to uda?

Zgryźliwe wiadomości to historia o tym jak jedna sukienka odmieniła losy dwójki zranionych ludzi. Jedna rzecz sprawiła, że się poznali. Może to przeznaczenie, ale tylko Charlotte i Reed mogli nadać dalszy b0eg tej historii. Reed nigdy już nie chciał kochać, ale czy można zamknąć się na miłość? Ta historia opowiada o drugiej szansie, o odnalezieniu właściwej drogi i osoby, z którą chce się iść przez życie. Jednak nie jest banalna, bo porusza temat trudny, jakim jest choroba. Złamane serce, ból i strata równoważy się z miłością i wsparciem. Ta książka bawi, ale i daje ważny przekaz. Oby więcej takich. Polecam ją z całego serca!


Charlotte zapierała dech w piersiach.
Na jej widok uszło ze mnie całe powietrze.
Kremowobiała skóra i te zabójcze krągłości przykryte
jedynie kilkoma skrawkami czarnej koronki.
Ja pierdolę.



Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu:





Moja ocena: 9/10

środa, 4 grudnia 2019

"Portal do Kerberosu" Michelle Madow



[...] Czy ufam mu wystarczająco, by ruszyć za nim przez Kerberos? [...]






Tytuł: Portal do Kerberosu
Autor: Michelle Madow
Tłumaczenie: Daria Kuczyńska-Szymala
Seria: Elementals (tom 4)
Strony: 213
Bohater/ka: Nicole
Wydawnictwo: Kobiece


Czwarty tom żywiołowej serii, w której ważą się losy świata!
Drużyna Elementals została osłabiona. Po stracie Kate nie może jednak pozwolić sobie na żałobę. Nicole, Blake, Chris i Danielle wciąż mają ważną misję do wykonania.
Kiedy ktoś, kogo uważali za przyjaciela, porywa Blake'a prosto do otchłani Kerberosu, pozostali mają bardzo mało czasu na zebranie myśli. Nieoczekiwanie otrzymują pomoc od osoby, której już prawie przestali wierzyć.
Czy podróż do przerażającej krainy pełnej stworzeń, które chcą ich zabić, jest dobrym pomysłem? Czy ocalałej trójce z drużyny Elementals uda się uratować Blake'a i odzyskać głowę Meduzy? Czy wciąż mają szansę na ocalenie świata?
(Opis z Lubimy Czytać)



[...] Cały świat potrzebował, byśmy odnaleźli głowę Meduzy. [...]



Zapraszam na moje recenzje poprzednich części: Proroctwo cieni Krew hydry Głowa meduzy

W czwartej części przenosimy się wraz z bohaterami do podziemi, greckiego świata bogów. Wchodzą do piekła, gdzie czyha na nich wiele pułapek i niebezpieczeństw. Będą nawet musieli stawić czoło własnym słabościom. Jedno jest pewne, sami nie dadzą sobie rady. Niespodziewanie otrzymują pomoc, co zwiększa ich szanse, zważywszy, że stracili już dwóch członków drużyny.

Styl autorki jest lekki, czyta się ją bardzo szybko, dosłownie w kilka godzin. Jej objętość też nie jest pokaźna, więc dodatkowy plus, chociaż o przygodach bohaterów mogłabym czytać i grube książki. Nie znajdziemy tutaj pikantniejszych scen czy wulgaryzmów, więc seria idealnie nadaje się dla młodszych odbiorców. Akcja powieści jest spójna. Wydarzenia następują po sobie i nie pogubimy się w tym świecie.
Okładka pozostaje w podobnym klimacie, co poprzednie, przez co idealnie do siebie pasują. Na tej znów mamy mężczyznę, myślę, że Chrisa.

Nicole na samym początku postępuje nierozważnie. Jest gotowa wskoczyć w otchłań, by uratować Blake’a, nie będąc w ogóle przygotowana na to, co się tam znajduje. Ale cóż się dziwić. Ktoś uprowadził ukochaną dla niej osobę, a dziewczyna, chce jak najszybciej ją odnaleźć. Jednak ma przy sobie osoby, które sprowadzają ją na ziemię. Później Nicole jest znów naszą bohaterką, która najpierw myśli, a  potem działa, co ogromnie mnie cieszyło, ponieważ bałam się, że już zostanie jest ta lekkomyślna cecha.

W podziemiach bohaterowie spotykają pewną osobę, która oferuje im pomoc. Jednak w tak zdradzieckim świecie, nie można nikomu ufać. Jednak z drugiej strony przemierzać nieznany świat w pojedynkę, też jest niebezpieczne. Czy bohaterowie zaufają nieznajomemu? Kim on jest? I czy bohaterowie mają szansę na szczęśliwe zakończenie i uratowanie świata? Tego wszystkiego musicie się sami dowiedzieć. A, że to kolejny tom serii, nie chcę Wam za dużo zdradzać, byście nie stracili radości z czytania.

Portal do Kerberosu jest pełen wielu emocji. Serce bije nam szybciej przy każdej akcji. Nie ma tam czasu na nudę, gdyż cały czas coś się dzieje. Ktoś zostaje ranny, ktoś odłącza się od grupy, ale zawsze mają siebie. Mają przyjaźń, która wyciąga ich na powierzchnię. Bardzo mi się podobało to, że dla przyjaźni bohaterowie są zdolni do poświęceń, wsparcia, pomocy, podjęcia ryzyka. To przydatne cechy, o których w dzisiejszych czasach niekiedy się zapomina.

Ten tom był równie dobry, jak i poprzednicy, więc z niecierpliwością czekam na piąty, który będzie ostatnim. Szkoda trochę, ale to była świetna przygoda, którą nie raz jeszcze przeżyję od nowa. Serdecznie Wam ją polecam!


Gdybyś była człowiekiem, umarłabyś, zanim zdołałabyś użyć mocy.  [...]


Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu:


niedziela, 24 listopada 2019

"Miłość online" Penelope Ward


 Życie potrafi być takie dziwne. W jednej małej chwili może się wszystko zmienić.






Tytuł: Miłość online
Autor: Penelope Ward
Tłumaczenie: Marcin Kuchciński
Strony: 307
Bohater/ka: Ryder/Eden
Wydawnictwo: Editio Red


Któregoś wieczoru Ryder, przystojny playboy i syn producenta filmowego, przeglądał stronę z sekskamerkami. W oko wpadła mu dziewczyna ze skrzypcami. „Montana” miała piękny głos i cudownie śpiewała. Była śliczna, ujęła go świeżą, naturalną urodą, która nie potrzebowała makijażu ani skalpela. Ryder przedstawił się jako „ScreenGod” i rozpoczął rozmowę. Następnego wieczoru ponownie zagadnął dziewczynę. Wkrótce nocne odwiedziny stały się jego ucieczką od rzeczywistości, a „Montana” - obiektem fascynacji i obsesją. Inteligentna, bystra, z poczuciem humoru, pociągała Rydera jak żadna inna kobieta.

„Montana” to tak naprawdę Eden. Praca przed kamerką jest dla niej sposobem na podreperowanie budżetu. Trudno jej przeoczyć „ScreenGoda”, bo zachowuje się inaczej niż pozostali obserwujący. Okazuje jej zainteresowanie i autentyczną troskę, a także rozmawia z nią z szacunkiem i uwagą. Wkrótce również dla Eden spotkania na czacie stają się najważniejszym punktem dnia, choć zdaje sobie sprawę, że taka wirtualna znajomość najpewniej długo nie potrwa. Musi zakończyć się rozstaniem. Im mniej przykrym, tym lepiej.

Granica, którą Eden stawia Ryderowi, jest jasna. Każde ma pozostać w swoim świecie - tyle że chemia między nimi jest coraz silniejsza. W pewnym sensie są dla siebie anonimowi, ale dzięki temu nie boją się szczerości i otwartości. Do mężczyzny wreszcie dociera, że jeśli znajomość z Eden pozostanie jedynie w internecie, zaprzepaszczą szansę na prawdziwą miłość. Ryder postanawia zaryzykować i odnaleźć ukochaną w realnym świecie. Wystarcza mu niewielka wskazówka... (Opis - Lubimy czytać)


Jeśli miłość nie jest szalona, nie jest to miłość.


Miłość pojawia się niespodziewanie. Nie możemy sobie wybrać miejsca, ani czasu. Ona po prostu przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie i wywraca nasze życie do góry nogami. Możemy ją spotkać wszędzie, w realnym świecie, ale również na czacie internetowym. Wiadomo, że różnie bywa z takimi znajomościami i trzeba podchodzić do tego ostrożnie. A jeśli spotkamy tam bratnią duszę? Czy warto zaryzykować?

Ryder pracuje w branży Hollywood, jest synem właściciela wytwórni filmowej. Eden nie ma łatwej sytuacji, okoliczności zmusiły ją, by pracowała w restauracji i dorabiała w sekskamerkach. Obydwoje prowadzą zupełnie inne style życia, pochodzą z dwóch różnych światów i mają inne priorytety. Jednak połączył ich smutek i żal z powodu utraty bliskich osób. Ich znajomość opierała się na długich rozmowach przez internet, a z czasem nawiązali ze sobą głęboką więź.

Styl autorki jest lekki, a książka wciągająca i zabawna, jednak ma chwile dramatu. Czyta się ją szybko i przyjemnie. Nie zabrakło w niej również pikantnych scen. Polubiłam bohaterów, którzy skradli kawałek mojego serca, zwłaszcza Ollie.


[…] ludzie są czasem w stanie spojrzeć w oczy drugiej osobie i stwierdzić, czy ten ktoś mówi szczerze, czy nie.


Ryder pomimo swojego bogactwa nie jest arogancki i zadufany w sobie. Wie co to ciężka praca, by osiągnąć sukces i zna ból utraty bliskich osób. Jest szczery, zabawny, wyrozumiały i pełen empatii. Potrafi podnieść się po upadku i żyć dalej. Tylko nielicznych dopuścił do poznania prawdziwego siebie. Pewnego dnia odwiedził stronę z sekskamerkami i trafił na dziewczynę, która w ogóle nie pasowała do tego miejsca. Zmieniła jego życie na lepsze.

Eden nie ma łatwo, ciąży na niej ogromna odpowiedzialność, którą musi zajmować się każdego dnia. Miała kiedyś marzenia i plany, jednak musiała z nich zrezygnować i zaakceptować rzeczywistość. To dobra, silna, wrażliwa i szczera dziewczyna pełna ciepła. Nie lubi swojej dodatkowej pracy, ale to jedyny sposób, by wiązała koniec z końcem. Kiedy na jej kanale pojawia się nowy obserwator, jej życie ulega zmianie. Jest inny od reszty i chce z nią tylko rozmawiać. Z czasem połączy ich niezwykła więź. Czy ich relacja ma szansę przerodzić się w coś więcej? Czy odważą się zaryzykować, by ich internetowa znajomość przeniosła się do realnego świata?

Miłość online to historia o bólu, stracie, przyjaźni i sile miłości. Pokazuje, że los potrafi być nieprzewidywalny i ma dla każdego z nas określony plan. To opowieść o podjęciu ryzyka, odnajdywaniu samego siebie, walce o marzenia i odważnym dążeniu po szczęście.

Podsumowując, to lekka i niezobowiązująca historia na długie i chłodne wieczory. Serdecznie Wam ją polecam.


          Życie prowadzi nas w nieoczekiwane miejsca. Bywa, że to dobrze, a bywa, że źle. Zdarza się, że szczęście znajdujesz w najmniej oczywistym miejscu. I wtedy zastanawiasz się, czy czasem nie zawsze miałeś tam trafić.



Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:




Moja ocena: 7/10



czwartek, 21 listopada 2019

"Jego babeczka" Penelope Bloom


Każdy człowiek na tej planecie,
który żyje w szczęśliwym związku,
nie ma najlepszej historii bycia z kimś.
Dopóki nie znajdzie tej drugiej połowy.
Na tym to polega. To nie działa, dopóki nie zadziała.
Ale nie ustajesz w wysiłkach.


Tytuł: Jego babeczka
Seria: Owoce pożądania (tom 3)
Autor: Penelope Bloom
Tłumaczenie: Nora Czarnecka
Strony: 256
Bohater/ka: Emily/Ryan
Wydawnictwo: Albatros




Posiadanie seksownego szefa wcale nie jest szczególnie kłopotliwe. Łatwo powiedzieć!
Muszę tylko opierać się jego urokowi przez parę najbliższych miesięcy, bo przecież z nadejściem stycznia lecę do Paryża, realizować marzenie o zostaniu artystką. Wielka szkoda, że nie można zjeść ciastka i mieć ciastka.
Zapomniałam wspomnieć... mój seksowny szef był też moją szkolną miłością. (Opis z Lubimy czytać)


Jest to trzeci tom serii, ale przyznaje się bez bicia, że nie czytałam poprzednich tomów. Do sięgnięcia skusił mnie nabór ogłoszony przez wydawnictwo i cudna okładka. Czy książka mi się spodobała?

Emily jest artystką, która uczy malarstwa w domu spokojnej starości. Jednak dostaje zlecenie na zrobienie dekoracji na przyjęcie z okazji Halloween organizowane przez Ryana. Para od razu wpada sobie w oko. Jest jednak kilka drobiazgów. Ryan po jakimś czasie traci zainteresowanie daną kobietą i chce jedynie jej przyjaźni. Dlatego nie chce robić złudnych nadziei Emily. Ryan nie pamięta jednak dziewczyny z czasów szkolnych, a ona się wtedy w nim podkochiwała. Na domiar złego, jego przyjaciel Wiliam, będzie chciał ich wyswatać za wszelką cenę. Co sprawi, że dojdzie do wielu śmiesznych sytuacji. Emily również nie chce związku, bo za niedługo wyjeżdża do Paryża, na wymarzone studia. Nie chce miłości, lecz spełnić swoje marzenie. Jak zakończy się ta historia?

Książkę pochłonęłam w jeden wieczór, czyta się szybko. Nie ma zbędnych opisów, jest mnóstwo dialogów i humoru. Polubiłam styl pisania autorki. Wydarzenie przedstawione są z obu perspektyw.

Okładka jest śliczna i słodka. Mamy minimalizm, a na środku cudna babeczka.  Bardzo mi się podoba.


Na początku chciałam go zagłaskać swoją ckliwą czułością. A pod koniec już tylko okrutnie zmiażdżyć. Teraz wrócił, choć równie dobrze mógłby mieć napisane „Nie dotykać!” na koszulce.


W tej części pojawiają się również bohaterowie z poprzednich tomów i biorą udział w swataniu bohaterów, głównie Wiliam. Za to, że Ryan wyswatał jego. Dojdzie do wielu zabawnych momentów z udziałem pary. Nawet babcia Wiliama będzie miała swój wkład w tym przedsięwzięciu. Jednak co na to Ryan i Emily? Czy uda im się pokonać przeszkody? A może zwyciężą marzenia?

Książka jest naprawdę ciekawa i przezabawna. Uśmiałam się przy niej i spędziłam miły wieczór. Nie oczekujcie wiele po tej lekturze, bo jest to zwykła historia miłosna z humorem w tle. Jednak można się przy niej zrelaksować i odpocząć po ciężkim dniu. Idealna na jesienne wieczory! Skusicie się? :)


 (...) mój seksowny szef był też moją szkolną miłością.


Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu:


Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo albatros



Moja ocena: 7/10



środa, 20 listopada 2019

"Był sobie pies 1 i 2" W. Bruce Cameron


Życie przydarza ci się, kiedy jesteś zajęty robieniem planów.


Tytuł: Był sobie pies
Autor: W. Bruce Cameron
Tłumaczenie: Edyta Świerczyńska
Strony: 392
Bohater/ka: Ethan/Bailey
Wydawnictwo: Kobiece



Oto pełna głębokich uczuć i zdumiewająca opowieść o oddanym psie, który życiową misją czyni wpajanie swoim właścicielom znaczenia miłości i pogody ducha. To powołanie wypełnia na przestrzeni... kilku żyć.
Bailey jest zszokowany – po krótkim i smętnym życiu, jakiego doświadczył w postaci bezpańskiego kundla odradza się w ciele niesfornego szczeniaka. Kiedy trafia pod opiekę ośmiolatka Ethana, który kocha go całym sercem, odkrywa nowe oblicze – dobrego, poczciwego psiaka. Jednak życie u uwielbianej rodziny to nie koniec przygód Baileya. Ponownie odradza się w postaci kolejnego psa!
Był sobie pies to pokrzepiająca i pomysłowa historia. Doprowadza czytelnika do skrajnych emocji – jest jednocześnie uroczo zabawna i dotkliwie przejmująca.
Ta książka w piękny sposób pokazuje, że miłość nie zna granic oraz że nasi najbliżsi zawsze są przy nas. Najważniejsze przesłanie powieści głosi, że każda istota na ziemi urodziła się z misją.
WSZYSTKIE PSY IDĄ DO NIEBA... CHYBA ŻE MAJĄ NIEDOKOŃCZONE SPRAWY NA ZIEMI (Opis z Lubimy czytać)

Tytuł: Był sobie pies 2
Autor: W. Bruce Cameron
Tłumaczenie: Edyta Świerczyńska
Strony: 404
Bohater/ka: Clarity/Bailey
Wydawnictwo: Kobiece

Wszystkie psy doskonale wiedzą, że życie ma sens tylko u boku ukochanego człowieka
Bailey – bohater bestsellera „Był sobie pies” – powraca w nowym psim wcieleniu, aby wypełnić kolejną misję!
Mała Clarity June opuszcza ukochaną babcię i jej psa i wyjeżdża z matką do wielkiego miasta. Psiak przeżył już wiele żyć i sporo się nauczył o ludziach. Miał różne imiona: Bailey, Toby, Ellie, Koleżka…
Bailey powraca w nowym wcieleniu na czterech łapach i spotyka dorastającą Clarity. Wie, że jego misja jeszcze nie została wypełniona – musi pilnować i strzec dziewczynki. Musi być dzielnym psem!
Tym razem zrobi wszystko, aby pomóc ukochanej pani odnaleźć prawdziwą miłość i zrealizować jej marzenia. Czasami będzie musiał odejść, by zaraz znów powrócić jako inny psi przyjaciel. Bo jedno wie na pewny: życie jest na tyle pomerdane, że zawsze warto trzymać się razem. (Opis z Lubimy czytać)



Ludzie byli zdolni robić tyle niesamowitych rzeczy, a mimo to tak często siedzieli bezczynnie, wypowiadając tylko słowa.


Obie książki przeczytałam bardzo szybko. Zaciekawiły mnie, ponieważ nigdy nie czytałam książek napisanych z perspektywy psa. Czy seria przypadła mi do gustu?

Bailey to pies, który przechodzi reinkarnację. Co jakiś czas pojawia się w ciele kolejnego psa. Gdy trafia na Ethana, wie, że spotkał prawdziwego przyjaciela. Razem przeżywają również wiele przygód.
Gdy Ethan umiera, Bailey ma nową misję. Musi zaopiekować się wnuczką Ethana. Między nimi również postaje magiczna więź. Pies jest jej najlepszym przyjacielem i wsparciem w trudnych chwilach.

Autor wykonał dobrą robotę pisząc z perspektywy czworonoga. Poznajemy ciekawe i pełne humoru książki, na podstawie których wyprodukowano filmy. Mam zamiar je obejrzeć, bo jeszcze nie miałam okazji. Będzie fajnie porównać książki z ich ekranizacjami.
Akcja książek jest odpowiednia. Wydarzenia następują po sobie, choć zwierzak ma kilka żyć, łatwo się w nich odnaleźć.

Okładki przedstawiają oczywiście psa, jednak drugiej części spodobała mi się bardziej.

Bailey to uroczy i oddany pies. Pokazuje miłość zwierząt do ludzi. Psy są lojalne i wierne, choć ludzie czasem na to nie zasługują. Potrafią słuchać i pocieszać. Przywiązują się jak żadne inne zwierzęta i są oddane. Za to właśnie je kochamy.

Podsumowując książki okazały się naprawdę ciepłe i miłe. Spodobają się zarówno dzieciom, jak i dorosłym, a nawet całej rodzinie. Idealne na święta, ale też na jesienne wieczory. Jeśli szukacie czegoś lekkiego, serdecznie Wam je polecam!


Widywałem koty na dworze, ale nigdy nie spacerowały z ludźmi, tylko samotnie. A pieski prawie zawsze chodzą na spacery w towarzystwie ludzi. To tylko jeden z wielu powodów, dla których psy są lepszymi zwierzakami niż koty.


Moja ocena: 7/10


Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu:





sobota, 16 listopada 2019

[PRZEDPREMIEROWO] "Zaopiekuj się mną" Camilla En [PATRONAT]


Jeśli wczoraj uważałam go za narkotyk,
dziś stwierdzam, że heroina byłaby bezpieczniejsza.
On jest wszystkim, czego mogłabym pragnąć.


Tytuł: Zaopiekuj się mną
Autor: Camilla En
Strony: 330
Bohaterowie: Lauren
Wydawnictwo: WasPos
Premiera: 20.11.2019






Historia Lauren na pozór mogłaby przydarzyć się każdemu. Zbuntowana nastolatka, która wszystko wie lepiej i uważa, że rodzice nie są jej do niczego potrzebni. Jednak kiedy w tragicznym wypadku traci ich oboje, jej życie diametralnie się zmienia. Po leczeniu depresji próbuje na nowo poukładać swoją codzienność. Pomaga jej w tym starsza siostra Luiza. Razem wyjeżdżają na wakacje, podczas których Lauren przeżywa swoją wakacyjną, ale co najważniejsze – pierwszą miłość. Po pięciu latach nie jest już tą samą osobą. Stała się piękną, inteligentną kobietą, która chce być kochana, pragnie stabilizacji i bezpieczeństwa. Gdy spotyka mężczyznę, na widok którego miękną jej kolona, ulega jego namowie i wchodzi w niebezpieczny dla uczuć układ. William Loens jest ucieleśnieniem seksu. Jego głos, wzrok i dotyk podniecają kobiety. Jednak mężczyzna ma jedną wadę – nie kochał, nie kocha i nigdy nie pokocha żadnej kobiety, co dla Lauren jest dużym problemem. Podczas nadarzającej się okazji ucieka od Willa do swojego domku letniego w Karolinie Północnej. Tam ożywają wspomnienia sprzed kilku lat, kiedy poznała i zakochała się w chłopaku poznanym na plaży. Czy Simon będzie potrafił pokochać Lauren tak, jak ona tego potrzebuje? (Opis z Lubimy czytać)

Synu, strata kobiety jest najgorszym, co może spotkać mężczyznę, jednak to nie znaczy, że strata dziecka dla rodzica jest lżejsza.

Lauren to młoda dziewczyna, którą życie doświadczyło za bardzo. Już w młodym wieku traci rodziców, za co się obwinia. Okres buntu sprawił, że wybrała się na imprezę, a rodzice chcieli ją z niej odebrać. Wracając do domu mieli wypadek. Oni zginęli, a ona przeżyła. Nie może się z tym pogodzić. Nie pomaga w tym fakt, że jej brat również ma żal o to i zrywa z nią kontakt. Jedynym jasnym punktem w jej życiu jest siostra Luiza. To ona ją wspierała po śmierci rodziców i nie pozwoliła się załamać. Na wakacjach poznaje Simona, z którym połączy ją pierwsza miłość. Jednak gdy spotykamy bohaterkę 5 lat później to inny mężczyzna króluje w jej życiu. Jest nim przystojny i władczy Wiliam. Jednak on pragnie jedynie jej ciała. Sam nie potrafi kochać, a może nie chce? Kobieta wchodzi w układ z Willem. Jednak co z niego wyniknie? Co zaszło w przeszłości? Kto zdobędzie jej serce?

Styl autorki jest lekki, a opisy nie zanudzają czytelnika. Przez książkę się płynie, chcąc jak najszybciej poznać zakończenie. Mamy spójny podział na poszczególne momenty dziejące się w książce. Nie są to rozdziały, ale spodobał mi się ten zabieg.

Musiałabym być zimną suką bez serca, by nie pokochać takiego mężczyzny jak ty. Jednak pocieszę cię. Tak szybko, jak oddałam ci swoje serce, tak szybko zrozumiałam. że na nie nie zasługujesz.

Akcja powieści również jest wyważona. Nie pędzi, ale też się nie wlecze.

Okładka jest boska, zmysłowa i subtelna. Aż chce się na nią patrzeć :) Skradła moje serce <3

Mamy tutaj kilku ważnych bohaterów. Oprócz Lauren mamy również dwóch przystojniaków. Will i Simon. Ogień i woda. Will to biznesmen, który nie chce związków. Interesuje go tylko seks i dobra zabawa. Simon to porządny facet, który chce się zakochać i założyć rodzinę. Jest szefem w rodzinnej firmie budowlanej w Karolinie Północnej. Będąc w młodym wieku zakochał się w Lauren, dziewczynie, która przyjechała tylko na wakacje. Taki związek nie miał racji bytu.
Są też najbliższe przyjaciółki Lauren, z którymi mieszka: Hope i Erin. Są ogromnym wsparciem dla Lauren, a nawet wskoczyły by za nią w ogień. Takie przyjaciółki to skarb. Nie można zapomnieć o siostrze Luizie. To dzięki niej Lauren się nie załamała. Od zawsze była dla niej wsparciem.

Podsumowując Zaopiekuj się mną okazało się świetnym debiutem. Autorka stworzyła bardzo dobrą historię. Mamy tutaj radość, ale i smutek. Śmierć, ale i narodziny. Miłość i złamane serca.  Ta książka nie jest zwykłym romansem, jakich wiele. Ona wywołuje emocje i gra na uczuciach czytelnika. Sprawia, że nasze serca łamią się w drobny mak. Czy jednak sklei je na nowo? To historia o pierwszej miłości, o stracie najbliższych, o przyjaźni. Mamy tu kalejdoskop uczuć i wrażeń. Książka jest godna polecenia.

Czy ja go kochałam? Czy w ogóle kiedykolwiek przestałam go kochać? Simon był moją pierwszą miłością, przed nim ani nawet po nim nie obdarzyłam nikogo takim uczuciem.





Za zaufanie i możliwość objęcia książki patronatem
dziękuję serdecznie Autorce. 


Moja ocena: 9/10

czwartek, 14 listopada 2019

"Dirty" Belle Aurora



Uczucia się zmieniały. Słowa nic nie znaczyły. To czyny były najważniejsze.





Tytuł: Dirty
Autor: Belle Aurora
Tłumaczenie: Iga Wiśniewska
Seria: Raw Family (tom 2)
Strony: 429
Bohater/ka: Julius/Alejandra
Wydawnictwo: NieZwykłe


Julius nie ustanawia prawa.
On jest prawem.

Jej małżeństwo wydawało się idealne.
Ludzie jej zazdrościli i chcieli żyć jej życiem.
Pragnęli być panią Alejandra Gambino – żoną Dino Gambino, córką Eduardo Castillo.
Szanowaną i kochaną księżniczką mafii.
Nie mieli pojęcia, jaki horror dzieje się za zamkniętymi drzwiami.
Gdyby wiedzieli, nawet przez jedną sekundę nie zazdrościliby jej niczego.
I wtedy pojawił się Julius Carter.
Przystojny, niebieskooki Julius.
Uratował ją, a ona go wykiwała.
Teraz wszyscy chcą ją dorwać, a za jej głowę jest wyznaczona nagroda.
To tylko kwestia czasu, ale Alejandra nie ma nic do stracenia.
I tak w środku jest martwa.

Pytanie brzmi: Kto dorwie ją pierwszy? (Opis - Lubimy czytać)


Jeśli jestem twoją jedyną nadzieją, ptaszyno, lepiej zacznij się modlić. Równie dobrze mogłabyś być martwa.


Dirty to drugi tom wstrząsającej serii mafijnej Raw Family, która całkowicie mnie pochłonęła. Na recenzję pierwszego tomu zapraszam tutaj: Raw

Czasami coś, co miało być dobre i piękne, okazuje się najgorszą rzeczą, jaka mogła nas spotkać. Wykańcza nas, spycha na krawędź desperacji i sprawia, że liczy się dla nas tylko ucieczka. Podejmujemy nieodwracalne w skutkach decyzje, nie zważając na konsekwencje. Lecz w świecie mafii takie zachowanie nie może pozostać bezkarne…

Alejandra jest córką potężnego przywódcy mafijnego rodu, Eduarda Castillo. Chcąc zawrzeć sojusz z inną rodziną zmusza córkę do poślubienia syna przywódcy. Młoda dziewczyna wiedzie idealne życie mafijnej księżniczki, ale to tylko pozory. W rzeczywistości każdy jej dzień jest okrutnym koszmarem, z którego nie może się uwolnić. Gdy nadarza się okazja, Ana widzi dla siebie szansę upragnionej ucieczki, czym dopuszcza się czynu, który skazuje ją na śmierć. Tą karę ma wymierzyć Julius. Sam stanowi prawo i je egzekwuje. Wszyscy wiedzą, że lepiej z nim nie zadzierać, jednak Ana go oszukała i musi ponieść za to konsekwencje.


Oczekiwania i rzeczywistość to w przypadku miłości dwie całkowicie różne rzeczy. Oczekujemy samej słodyczy, ciepła w sercu, pocałunków i niekończących się uścisków pełnych nadziei, że życie zawsze będzie takie piękne. Ale piękno jest nietrwałe. Nawet róże mają kolce.


Autorka w dalszym ciągu utrzymuje mroczny i pełen napięcia klimat. Tym razem mamy bardziej rozbudowaną fabułę i o wiele więcej wątków. Ciągle coś się dzieje i nie ma miejsca na nudę. Pierwsze skrzypce odgrywa akcja, a na dalszy plan schodzą sceny erotyczne. Są obecne, jak i również wzruszające momenty, jednak trochę mniej niż w pierwszej części. Czyta się ją jednym tchem i trudno się od niej oderwać.

Ana wbrew pozorom nigdy nie miała łatwo. Przez sześć lat żyła pod jednym dachem z potworem, który pozostawił na jej ciele i duszy nieuleczalne blizny. To silna i mądra kobieta, ale doświadczyła zbyt dużo cierpienia i została złamana przez życie. Jest martwa w środku, a jej jedynym celem jest ucieczka. Jednak jak długo zdoła się ukrywać zanim ją dopadną?


Jedyną rzeczą lepszą niż seks jest odebranie życia komuś, kto, kurwa, na to zasługuje.


Juliusa znamy już z Raw, gdyż jest to najlepszy przyjaciel Twitcha, jego brat. To groźny, opanowany i powściągliwy mężczyzna trzymający ludzi na dystans, a tylko nielicznych obdarza zaufaniem. Chroni i dba o swoich bliskich. W swoim świecie budzi szacunek i respekt. Jego celem jest schwytanie i wymierzenie kary Anie. Chce za wszelką cenę dowiedzieć się prawdy. Co zrobi, gdy już ją pozna?

Relacja Any i Juliusa rozwijała się powoli, zaczynając od nienawiści i niechęci, a kończąc na pożądaniu i uczuciu. Pomimo dzielących ich różnic, mają ze sobą wiele wspólnego. Jednak przeszłość nie da o sobie zapomnieć. Czy ich relacja ma szansę przetrwać?  


Z tego co wiem… nawet bogowie krwawią.


Pokochałam obydwie części tej serii, jednak Dirty jest zdecydowanie tą mocniejszą, bardziej krwawą i brutalną częścią niż Raw. To historia pełna bólu, cierpienia, mroku, trudnych tematów, straty, skrajnych emocji, kłamstw i tajemnic. Pokazuje jak brutalny jest świat mafii i jak niebezpieczeństwo miesza się z pożądaniem. To opowieść o zemście, konsekwencjach naszych czynów, walce o wolność i skomplikowanym uczuciu, które zrodziło się wbrew wszystkiemu.

Z całego serca polecam Wam całą serię Raw Family! Już nie mogę się doczekać jej zakończenia!





Najtrudniejsze w utracie kogoś bliskiego nie jest pożegnanie, ale życie w świecie bez tej osoby. Ciągła próba wypełnienia pozostawionej przez nią pustki.


Moja ocena: 9/10


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu: