wtorek, 30 kwietnia 2019

"Remedium" Radosław Rutkowski


Tytuł: Remedium
Autor: Radosław Rutkowski
Strony: 349
Bohaterowie: Paulina/Przemek i inni
Wydawnictwo: AlterNatywne

Szaleniec, wprawny rzemieślnik czy desperat? Kto stoi za mrożącym krew w żyłach zabójstwem?

Przemek Strawczuk, policyjny śledczy z Krakowa, przyjeżdża do Łodzi, by pomóc w rozwikłaniu zagadki makabrycznego morderstwa. Wraz ze swoim nowym partnerem, Tomkiem Gąsiorem, udają się na miejsce zbrodni. Ofiarą jest Karina, studentka zabita w wynajmowanym przez siebie mieszkaniu. Sprawca działał z chirurgiczną precyzją, przebijając poszczególne narządy i doprowadzając do wykrwawienia się dziewczyny. Na ścianie natomiast pozostawił szkarłatny napis: „Żyłaby, gdybyś otworzyła te drzwi”.

Karina miała bowiem współlokatorkę – inną studentkę, Paulinę Gaworską, z którą jednak prawie się nie znały. Jak się okazuje, swoją wiadomość zabójca skierował właśnie do niej. Dziewczyna była w mieszkaniu, gdy szykował się do zbrodni za zamkniętymi drzwiami w pokoju obok.

Paulina, zszokowana nagłą śmiercią Kariny, chce o wszystkim jak najszybciej zapomnieć. Nie wie jednak, że niebezpieczna gra dopiero się zaczęła.

Zabójca chce coś zmienić, sprawić, by ogarniająca nas wszystkich znieczulica przestała trawić społeczeństwo. Proponuje więc brutalną terapię, szukając remedium dla zobojętniałych serc. Tylko czy na pewno wybrał właściwą pacjentkę? (Opis wydawcy)




Gdy dochodzi do morderstwa zawsze szukany jest winny, ale tym razem to zbrodniarz oskarża współlokatorkę ofiary: „Żyłaby, gdybyś otworzyła te drzwi.” Paulina mogła uratować Karinę? Czego chce od niej morderca? Autor w swojej książce odpowiada na te pytania.

Paulina wynajmuje mieszkanie razem z Kariną. Pewnej nocy wraca do domu, ale nie zostaje tam długo, ponieważ jedzie na weekend do rodziców. Nie wie, że tuż za drzwiami zaraz zginie jej współlokatorka. A to w jaki sposób sprawca dokona tej zbrodni, przyciągnie z Krakowa policyjnego śledczego Przemka Strawczuka. Dla tej sprawy przenosi się do Łodzi i wraz z tutejszą policją próbuje rozwikłać zagadkę śmierci Kariny. Czy mu się to uda? Czas goni, a kolejne osoby giną…

Książka ma w sobie to coś. Opis od razu potrafi zainteresować czytelnika. Autor stworzył dobrą książkę, ale nie jest ona pozbawiona wad. Jak dla mnie było za dużo opisów. Wiadomo, że pewne rzeczy trzeba opisać, ale opisywanie całej drogi z uwzględnianiem wszystkich mijanych ulic to trochę za dużo. Może dla kogoś, kto mieszka w Łodzi jest to fajne, bo zna te ulice, ale dla mnie było to zbędne.

Akcja rozwija się powoli, a śledczy prowadzący sprawę nie są wszechwiedzący. Popełniają błędy, a rozwiązanie sprawy nie spada im z nieba.  Jest to na plus. Bohaterowie są z krwi i kości, zaś morderca ma swój własny cel. W dobie Internetu, telefonów ludzi dopada znieczulica i obojętność. Dlatego właśnie zabija. Chce, by ludzie zaczęli pomagać innym, chce ich uleczyć.

Okładka nawiązuje do treści. Jest na niej tabletka na dłoni, czyli lek na znieczulicę. Minimalizm i prostota.

Książka spodobała mi się, choć ostatnio rzadko sięgam po kryminały. Czyta się szybko, a rozwiązanie zagadki nie jest takie oczywiste. Autor stworzył naprawdę dobrą książkę, dlatego chętnie Wam ją polecam. Nie zabraknie w niej też nutki humoru. Warto przeczytać.


Linki do stron:

https://remediumksiazka.blogspot.com/ 
https://www.facebook.com/remediumksiazka


Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu:

Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo alternatywne logo

7 komentarzy:

  1. Jak wiesz, zawsze chętnie sięgam po kryminalne opowieści, dobrze się przy nich relaksuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś za kryminałami nie przepadam. Może kiedyś się skusze ale na razie nie. Pozdrawiam 😀 www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Opis książki brzmi bardzo znajomo, jestem pewna, że czytałam już książkę o bardzo podobnej fabule. Kryminały uwielbiam, więc po ten pewnie też siegne, choćby po to, aby przekonać się jak wygląda rozwinięcie tej sprawy i porównać ją z tą, która już czytałam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię kryminałów. Wolę obyczajówki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie sięgnę by zobaczyć jak autor przedstawił Łódź :) lubię także humor w książkach więc to kolejny dobry powód

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię kryminały, ale ten mnie jakoś nie przekonuje….

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Jest to dla mnie motywacja do dalszej pracy :)
Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.