wtorek, 7 maja 2019

"Zapisane w pamięci" Ewa Pirce


Mogę być twoim aniołem, ale to ty podarowałeś mi skrzydła,
dzięki którym mogę latać.



Tytuł: Zapisane w pamięci
Autor: Ewa Pirce
Tłumaczenie: ---
Strony: 747
Bohater/ka:  Alex/Eva
Wydawnictwo: NieZwykłe

Jako nastolatka Eva podjęła kilka bardzo złych decyzji. Młoda, naiwna i zakochana, nie podejrzewała, że chłopak, którego obdarzyła bezgraniczną miłością, okaże się jej oprawcą, pozbawi marzeń oraz zaufania do ludzi. Zamiast miłości i ciepła poznała smak bólu i nienawiści. Przy odrobinie szczęścia i olbrzymiej ilości desperacji udało jej się od niego uciec i rozpocząć nowe życie. Lecz czy można uwolnić się od czegoś, co wypaliło w umyśle trwałe piętno, na każdym kroku przypomina o strachu i rzuca w wir wspomnień?

Alex to odnoszący wielkie sukcesy bokser, który za maską wrogości, zarozumialstwa i nonszalancji kryje więcej cierpienia, niż ktokolwiek zdołałby udźwignąć. Od najmłodszych lat przyjmował od życia bolesne ciosy. Tylko niesamowita wola walki i hart ducha pozwoliły mu przetrwać najtrudniejsze chwile. Jako dorosły wspiął się na wyżyny, zdobył wszystko, o czym nawet nie śmiał marzyć. Jednak nadal brakuje mu najważniejszego – miłości.

Gdy los krzyżuje ścieżki tych dwojga, oboje dostają to, czego od zawsze pragnęli. Alex daje Evie wsparcie i poczucie bezpieczeństwa, których dziewczyna tak bardzo potrzebuje. Ona natomiast staje się dla niego zbawieniem i przepustką do osiągnięcia pełni szczęścia. Miłość, która ich połączyła, zdarza się raz na sto lat. Ale czy ich uczucie będzie trwać wiecznie? Czy przyjdzie im za nie zapłacić? Czy ta bajka zakończy się słynnym „żyli długo i szczęśliwie”?

Jeśli światło nie jest wystarczająco silne, by przebić się przez mrok, zostaje po prostu wchłonięte, a my pozostajemy z niczym – oprócz bolesnej wyrwy w sercu. (Opis wydawcy)


Nie byliśmy dwojgiem ludzi, tylko jedną niedoskonałą, pełną smutku i rozgoryczenia, ale spełnioną osobą. Znaleźliśmy się w ciemności i musieliśmy trafić na siebie, by nawzajem oświetlić sobie drogę do szczęścia. Nasze dusze scaliły się w jedność, dając początek jasności silniejszej od słońca. Nasze serca biły jednym, nie zawsze miarowym, ale mocnym rytmem. Nasze umysły nawiązały nierozerwalne połączenie, a ciała perfekcyjnie się uzupełniały. Moja łagodność równoważyła jego ostrość. Jego siła chroniła moją bezbronność.


Nie spodziewałam się, że ta książka to taki grubasek, dlatego trochę się jej obawiałam. Czy miałam słuszne obawy?

Eva to młoda, ale i doświadczona przez los kobieta. Uciekła od swojego oprawcy, ale cały czas ucieka. Postanawia jednak wprowadzić się do swojej kuzynki. Na lotnisku spotyka Alexa, który zachowa się jak bohater. Za to ona nie wie, że jest on sławnym bokserem. Dla Alexa to, że laska się na niego nie rzuca, jest niecodziennym zjawiskiem. I od tej pory Alex nie wypuści Evy z rąk. Jednak na drodze do ich szczęścia napotkają wiele przeszkód. Czy będą w stanie sobie z nimi poradzić? A może przeszłość ich dogoni w najmniej oczekiwanym momencie?

Ze względu na objętość książki i brak czasu, czytałam ją dość długo. Nie pomagał również fakt, że autorka rozpisywała niemal każdą scenę z obu perspektyw. Jak dla mnie to trochę za dużo i w pewnym momencie było to nużące. Przecież nie musimy znać każdej sekundy i każdej myśli bohatera. Pewnie to wpłynęło na ilość stron książki. Jednak autorka pisze dobrze. Skupiła się na uczuciach bohaterów i je opisała bardzo szczegółowo. Dzięki temu możemy ich lepiej poznać i są nam bliżsi.

Okładka jest boska <3 Wydawnictwo spisało się na medal. Mamy wysportowanego boksera i złamaną przez los kobietę. Oddaje charakter książki.

Nagle coś do mnie dotarło. Ja, wielki i niezwyciężony wojownik, ktoś, kto wygrał każdą możliwą walkę, ktoś, kto pokonał samą śmierć, ma się poddać? I to tylko dlatego, że dziewczyna, której pragnie, boi się z nim związać? O nie! Niedoczekanie. […]
Czy tego chciała czy nie. Tylko ona mogła ocalić mnie przed nicością i nie zamierzałem zaprzepaścić tej szansy.
I Bóg mi świadkiem - będzie moja.

Alex i Eva poznali się w trudnym momencie. Eva nie do końca jest gotowa na nowy związek. Prześladują ją demony przeszłości. Alex jednak wie czego chce. Ma jednak za sobą bolesną przeszłość. Dwie złamane dusze, które mogą uzdrowić się nawzajem. Jednak co się stanie, gdy ta przeszłość ich dopadnie? Czy będą w stanie sobie z nią poradzić?

Książka jest naprawdę dobra, choć jak każda zawiera pewne niedociągnięcia. Spędziłam z nią fajnie czas i nie żałuję, że poznałam bohaterów i ich historie. Zapisane w pamięci wywołuje wiele skrajnych emocji, od śmiechu po łzy. Nie jest to łatwa książka, która zawiera tylko dobre momenty. To historia o walce, bólu, sile miłości, radzeniu sobie z przeciwnościami losu, przyjaźni, sporcie. Każdy znajdzie coś dla siebie. Ja mogę Wam ją polecić. Na pewno się nie zawiedziecie.





Rodzina to nie więzy krwi. To nie dokument. To coś, co nosimy w sercu. Jesteśmy w stanie oddać dla niej wszystko i nie żądać nic w zamian. To osoby, które zawsze przy nas będą i pomogą dźwigać ciężar życia. Zminimalizują cierpienie i będą cieszyły się naszymi sukcesami. To czysta bezinteresowność i bezgraniczna miłość.


Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu:





11 komentarzy:

  1. Człowiek od zawsze poszukuje bliskości drugiego człowieka, cudownie jest zatracić się w miłości, która uskrzydla. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skrajne emocje i łzy? To coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedno zdarzenie z dwóch perspektyw? Brzmi fajnie, bo możemy poznać wrażenia obu stron, ale jeżeli to się często powtarza, jest to wtedy męczące i dość nużące... Nie cierpię czegoś takiego.
    Książka niespecjalnie mnie zaciekawiła, dlatego bez cienia żalu ją sobie odpuszczam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię książki grubaski, cegiełki, chętnie przedłużam spotkanie z ulubionymi bohaterami. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na razie nie mam w planach czytać tej książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmmm, wygląda, jakby autorka starała się aż za bardzo - i wyszło jak zwykle. Ja sobie tę tekturę odpuszczę. A żeby podać pozytywny przykład: ta sama historia z dwóch perspektyw jest całkiem nieźle opowiedziana w cyberpunku Martyny Raduchowskiej, czyli "Łzach Mai" i "Spektrum".

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie czytałam żadnej książki spod pióra tej Autorki, ale tyle o niej słyszę, że w końcu będę musiała dać jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię takiej tematyki, a co więcej - ilość wydawanych tego typu pozycji ostatnio mnie przeraża...

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jestem pewna, czy to moja tematyka, raczej nie, ale kiedyś myślałam nad tym, żeby sięgnąć po inną książkę tej autorki - Córkę pedofila.

    OdpowiedzUsuń
  10. Biorę udział w BT z nią i już się nie mogę doczekać, aż do mnie dojdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety po książce "Obietnica" niezbyt mam ochotę na powtórne spotkanie z autorką. Może tragicznie nie było, ale to nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Jest to dla mnie motywacja do dalszej pracy :)
Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.