poniedziałek, 28 października 2019

„Płonąca namiętność” K. Bromberg


Wszyscy mamy jakieś blizny.
Niektóre są widoczne. Inne nie.
Ale zawsze są dowodem na to,
że jesteśmy silniejsi niż to,
co próbowało nas zranić.


Tytuł: Płonąca namiętność
Autor: K. Bromberg
Seria: Życiowi bohaterowie (tom 2)
Tłumaczenie: Marcin Kuchciński
Strony: 352
Bohater/ka: Grady/Dylan
Wydawnictwo: Editio Red




Oto drugi tom trylogii Życiowi bohaterowie pióra K. Bromberg
Książki tej serii opowiadają historie trzech braci Malone. Drugi z nich, Grady, jest strażakiem, odważnym, charyzmatycznym i pewnym siebie, a przy tym seksownym i przystojnym. Nie jest jednak szczęśliwy. Skrywa gorzką tajemnicę, a poza widocznymi bliznami na plecach nosi także te niewidoczne. Wydaje się, że jego dzielne, poranione serce jest do cna wypalone. Aż któregoś dnia w jego życiu pojawia się szczególna kobieta...
Dylan McCoy jest utalentowaną autorką tekstów piosenek. Wielokrotnie się sparzyła. Na swoim mężczyźnie, który okazał się kłamliwym dupkiem. Na umowie z wytwórnią, która zmusiła ją do dalszej pracy z tymże kłamliwym dupkiem. Na własnej agentce, która zamiast przyjąć do wiadomości fakty i spróbować jakoś pomóc jej się pozbierać, nalegała, aby Dylan nadal udawała szczęśliwą kobietę w trwałym związku. Dopiero wyjazd do Sunnyville ma przynieść wytchnienie. Dylan postanawia nie narażać się na kolejne rozczarowanie i dać sobie na dłużej spokój z facetami. I wtedy poznaje swojego współlokatora. To Grady Malone, który jest szczególnym mężczyzną...
Oboje przez pewien czas muszą dzielić jedno mieszkanie. Oczywiście najbezpieczniej byłoby, gdyby pozostali dla siebie tylko współlokatorami. Iskra zauroczenia pada jednak na podatny grunt. Z początku nic wielkiego się nie dzieje. Dopiero pewna nieoczekiwana wizyta sprawia, że temperatura niebezpiecznie wzrasta... a ryzyko pożaru rośnie. Od tej chwili emocji będzie coraz więcej! Przekonasz się, że bardzo łatwo jest utracić kontrolę nad ogniem, a miłość ma cudowną moc, która chroni przed zranieniem i pomaga uleczyć najgorsze oparzenia!
Nie chcesz się oparzyć? Strzeż się płomieni! (Opis z Lubimy czytać)


Niedawno mogliście przeczytać recenzję W kajdankach miłości, a teraz czas na drugi tom serii. Czy i ten okazał się równie dobry? A może lepszy?

Dylan musi uciec od swojego byłego i pragnie przestrzeni. Prosi o pomoc brata, który znajduje jej lokum u przyjaciela. Dziewczyna chcąc wykonać swoją pracę, przenosi się do spokojnego Synnyville. Nie chce kolejnego związku, ale Grady to niezłe ciacho.

Grady Malone to kolejny brat, który nie miał w życiu lekko. Niedawno przeżył tragedię i stracił bliską osobę. Na jego ciele pozostały blizny, które już na zawsze będą mu o tym przypominały. Nie może pogodzić się z tym, że to on przeżył. Choć blizny się zagoiły, jego serce nadal jest w strzępach. Nie chce niczyjej pomocy, buduje wokół siebie mur. Czy Dylan zdoła się przez niego przebić?

Ten tom, jak i poprzedni czyta się naprawdę szybko. Polubiłam styl pisania autorki. Książka przedstawiona jest z obu perspektyw, co bardzo lubię.

Okładka nie do końca pasuje do treści książki. Wydawać by się mogło, że to typowy erotyk, a tak nie jest. Scen seksu mamy naprawdę niewiele. Za to jest wiele wartościowych treści.

Bohaterowie są jak ogień i woda. Grady przed wypadkiem był pewnym siebie przystojniakiem, który mógł mieć każdą dziewczynę w mieście. Dylan to zakompleksiona dziewczyna, która nie zna własnej wartości. Z pozoru tak różni, a jednak coś ich łączy. Obydwoje zranieni, każde w inny sposób.

Książka pokazuje nam jak trudna i ciężka jest praca strażaka. Każdego dnia naraża się na niebezpieczeństwo dla innych. Nie wie, czy wyjdzie cało z kolejnej akcji. Potrzeba odwagi, by wkroczyć w ogień i wyjść z niego cało. To historia dwójki skrzywdzonych dusz, które muszą poskładać się na nowo. To historia o przyjaźni, rodzinie, braterstwie, zaufaniu, radzeniu sobie ze śmiercią bliskiej osoby. Znajdziemy tutaj mnóstwo emocji, które pochłoną nas bez reszty. Ta część podobała mi się jeszcze bardziej, dlatego polecam Wam ją z całego serca!





Możesz zapomnieć o tym, co cię zraniło, ale musisz pamiętać, aby nigdy nie zapomnieć o tym, czego cię to nauczyło.








Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu:




czwartek, 24 października 2019

"Piękno oddania" Georgia Cates


Żałować, że spotkałam mężczyznę, którego kocham, oznaczałoby, iż życzę sobie, by nigdy się nie pojawił. A tego nie potrafię zrobić. Ten rozdzierający moje serce ból, jest ceną. Jestem gotowa by ją zapłacić nawet za ten krótki czas, kiedy byliśmy razem.


Tytuł: Piękno oddania
Autor: Georgia Cates
Seria: Beauty (tom 2)
Tłumaczenie: Iga Lubartowicz
Strony: 320
Bohaterowie: Laurelyn/Jack
Wydawnictwo: NieZwykłe




Porzuciwszy miłość swojego życia, Laurelyn Prescott wraca do Nashville, żeby podążać za jedynym marzeniem, które jej pozostało. Pełna determinacji, by nie myśleć o bólu, który sprawiło jej rozstanie z Jackiem Henrym, zagłębia się w muzyce. Ale razem z jej dawnym życiem pojawiają się dawni znajomi i nowe oczekiwania. Sprzeciwienie się szokującym żądaniom producenta płyty oznacza koniec kariery Laurelyn, a jednak pojawia się nieoczekiwana szansa. Dzięki niej Laurelyn błyskawicznie znajduje się na szczycie i osiąga sukces, o którym zawsze śniła. Czy to wystarczy, by przynieść jej szczęście, na które zasługuje? Czy nieobecność Jacka Henry’ego sprawi, że nie poczuje spełnienia?
Jack Henry McLachlan nigdy nie spodziewał się, że pokocha Laurelyn Prescott, a jednak pokochał. Po głupim błędzie, jaki popełnił, pozwalając, by wymknęła się z jego życia, przez trzy miesiące szuka Laurelyn, ale ich ponowne spotkanie nie przebiega bez przeszkód. Kobieta, jaką odnajduje, nie jest tą samą, która odeszła bez pożegnania. Laurelyn nie jest już nieśmiałą dziewczyną przeżywającą australijską przygodę. Teraz jest odnoszącą sukcesy piosenkarką i Jack jest przerażony tym, że jego Amerykanka może nie znaleźć w swoim nowym życiu miejsca dla kogoś takiego, jak on. Ma jedynie miesiąc, by przekonać ją, że jest inaczej i sprawić, by wyobraziła sobie życie z dala od światła reflektorów – ich wspólne życie. (Opis wydawcy)

Pierwszy tom zakończył się w takim momencie, że nie sposób było nie sięgnąć po drugi. Tutaj recenzja Piękno bólu. Zapraszam!

Ta część zaczyna się w momencie, w którym zakończyła się pierwsza. Minęły trzy miesiące, na które się umówili i przyszedł czas rozstania. Laurelyn nie mogła się z nim pożegnać, dlatego wyjechała bez słowa. Miała się nie zakochać, ale serce nie sługa. Żyła jak w bajce, lecz wiedziała, że kiedyś się to skończy. Wraca do Stanów, by zmierzyć się z przeszłością i ruszyć dalej. Poświęca się muzyce i pasji, lecz nie wszystko idzie zgodnie z planem.

Gdy Jack Henry dowiaduje się, że Laurelyn wyjechała, wie, że ją stracił. Dopiero wtedy uświadamia sobie, że może to nie był tylko układ, a wyjeżdżając zabrała ze sobą jego serce. Czy będzie o nią walczył? Czy zdoła ją odzyskać? Jak zakończy się ta historia?

Styl autorki polubiłam, więc bardzo szybko przeczytałam książkę. Opisy nie są zbyt długie, dlatego nas nie zanudza. Jest również ciekawa akcja. Mamy rozdziały z perspektywy Laurelyn i Jacka Henr’ego, więc poznajemy oba punkty widzenia.


 Ci, którzy nie potrafią zapomnieć o przeszłości, są skazani na ciągłe jej przeżywanie.

Okładka jest piękna i zmysłowa. Przedstawia kobietę w koronkowej bieliźnie, odwróconej tyłem do czytelnika.
Bohaterów już znamy, ale mogę zdradzić, że zmieniają się. Dojrzeli i wiedzą, czego chcą.

Podsumowując, kontynuacja serii jak najbardziej bardzo mi się spodobała. Między bohaterami nadal można wyczuć chemię i uczucie, jakie się w nich zrodziło. Na drodze do ich szczęścia będzie wiele przeszkód, ale czy zdołają je pokonać? Tego dowiecie się czytając tę książkę. Ja Wam ją polecam i czekam na kolejny tom.

Kiedyś myślałam, że będziesz dla mnie pięknem bólu, ponieważ sądziłam, że więcej cię nie zobaczę. Teraz jesteś jednak czymś zupełnie innym, moim pięknem oddania, bo oddajesz mi wszystko, kim kiedykolwiek byłeś, żeby stać się całkowicie mój.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu:




środa, 23 października 2019

"Słodki Romeo" Tillie Cole


To niesamowite jak głośny dźwięk ciszy może nieubłaganie na ciebie krzyczeć, przypominając, że jesteś zdany na samego siebie.


Tytuł: Słodki Romeo
Autor: Tillie Cole
Seria: Słodki dom (tom 1,5)
Strony: 393 
Bohater/ka: Romeo/Molly
Wydawnictwo: Editio Red





Molly Shakespeare i Romeo Prince. Tych dwoje ludzi z zupełnie innych  światów połączyło uczucie, które nigdy nie powinno się między nimi pojawić. Średniozamożna Angielka, zbyt wcześnie osierocona i od zawsze samotna, pochłonięta studiowaniem filozofii, kompletnie nie pasuje do rozchwytywanego przystojniaka, wschodzącej gwiazdy sportu, a do tego potomka rodziny z tradycjami i dziedzica wielkiej fortuny. A jednak w tym nieznośnym chłopcu Molly odnajduje miłość swojego życia.

Niezwykłą historię tej nietypowej pary znasz już z pierwszego tomu serii, Słodki dom. Została opowiedziana przez Molly. Czytałaś o jej samotności, odwadze, fascynacji pięknym młodzieńcem i o tym, jak trudno stawić czoła konsekwencjom podjętych decyzji. Nie zrozumiesz jednak do końca tej opowieści, jeśli nie spojrzysz na nią oczami Romea. Musisz się dowiedzieć, jak wiele odwagi wymagało zbuntowanie się przeciwko rodzinie, która zaplanowała mu przyszłość u boku starannie wybranej żony. Tyle że nie miała nią być mądra Molly Shakespeare.

To jest zupełnie inna opowieść, choć jej bohaterowie są Ci znani. Znajdziesz tu i ból, i krew, i brutalność. Podstępne zagrywki i nieszczere intencje. Rodziców, którzy w imię realizacji swoich celów są  gotowi dokonać obrzydliwych czynów. Przede wszystkim jednak zobaczysz ogromną, bezgraniczną miłość, pełne oddanie i poświęcenie dla ukochanej osoby. Romeo opowiada o wszystkim wprost, bez cenzury, nie zataja tego, co powinno zostać przemilczane... (Opis z Lubimy Czytać) 
  

Historia Romeo jest nam pobieżnie znana z pierwszego tomu, jakim jest: Słodki dom. Tutaj jego postać staje się bardziej wyrazista. Możemy poznać go lepiej. Zrozumieć go i odnaleźć w nim coś głębszego, niż faceta, który ma problemy w domu, narzeczoną mimo swojej woli i sportowca, którego rodzina nie wspiera. Więc kim tak naprawdę jest Romeo Prince?

Poznajemy tutaj dzieciństwo Romeo, dzięki jego wspomnieniom.  Nie jest to ani miłe, ani przyjemne. Jego młodzieńcze lata, to pogoń ojca, za tym, by syn nie spełniał się w tym, co kocha. To kary, za jego indywidualizm. Jego pasje, marzenia. Ojciec bowiem nie pochwalał, tego, że jego jedyny syn, przyszły dziedzic wielkiej fortuny, nie interesuje się firmą, a jedynie sportem. Resztę tej historii znacie doskonale, z pierwszego tomu. Znajduje się w niej bowiem, miłość do cichej i spokojnej Molly.

Autorka pisze lekko i z wyczuciem. Nie znajdziemy tutaj lania wody. Wszystko ma idealnie przemyślane, więc przez książkę się płynie. Akcja powieści zazębia się ze sobą, przez co mimo iż znamy już tę historię, dowiadujemy się nowych, często szokujących rzeczy.


Zdaniem C.S.Lewisa najwyższą formą miłości jest miłość bezwarunkowa. Mówi się, że  to najsilniejszy rodzaj miłości, jaką można  obdarzyć drugiego człowieka, i że przetrwa ona wszelkie zawirowania losu. To miłość czysta i nieskażona, której nic nie wzruszy i której nic nie odbierze.


Okładka również bardzo przypadła mi do gustu i co najważniejsze pasuje do pierwszego tomu. W środku mamy podział na rozdziały, co jest dodatkowym plusem.

Historia miłości Romeo i Molly może tak naprawdę przydarzyć się każdemu. Czyta, piękna i bezwarunkowa miłość, to coś za czym każdy z nas podąża. Romeo dodatkowo ma też narzeczoną, wybraną przez rodziców, która jest piękna, ale tylko na zewnątrz. W środku to zepsuta panna, której zależy na pozycji społecznej i utrzymaniu jej za pomocą przystojnego Romeo.

Ta książka, to prawdziwa bomba emocji. Dzieje się tutaj naprawdę wiele, bo choć większość jest powtórzeniem z pierwszego tomu, to życie Romeo, jego problemy, teraz stały się wyraziste i sprawiają, że jest nam najzwyczajniej w świecie przykro, że takie rzeczy spotkały właśnie jego. Autorka mogła jednak skrócić tę wersję, ponieważ jest to dodatek, a książka ma prawie 400 stron. Jeżeli jednak chcecie poznać historię z perspektywy Romeo, przeczytajcie.


Aż do dzisiaj nie wiedziałem, jak to jest, gdy ktoś cię chce... ze względu na ciebie samego. [...]


Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu:




wtorek, 22 października 2019

"Uratowana" Magda Mila



Z coraz większą siłą docierało do mnie, że postawiłam przed sobą trudne wyzwanie. Byłam jednak przekonana, że warto je podjąć. Zemścić się i raz na zawsze zamknąć ten temat.






Tytuł: Uratowana
Autor: Magda Mila
Strony: 246
Bohater/ka: Paweł/ Nika
Wydawnictwo: Habanero


Producentka telewizyjna i ratownik górski.
Ocalił jej życie. A potem je zniszczył.
Nika przez dwanaście lat unikała Tatr - chciała zapomnieć.
W końcu jednak musi tam wrócić, by zmierzyć się z zawodowym wyzwaniem.
Gdy ponownie spotyka Pawła, postanawia się zemścić...

Tajemnice, szalejące emocje i namiętność wbrew rozsądkowi.
Dramatyczna przeszłość i kłamstwa, których nie można przebaczyć.
Czy plan Niki się powiedzie? A może zemsta wcale nie jest tym, czego naprawdę pragnie? (Opis - Lubimy czytać)


Bardzo lubię książki tej autorki, więc z przyjemnością sięgnęłam po jej najnowsze dzieło. Czy ta również przypadła mi do gustu?

Nika jest producentką telewizyjną i dostała zadanie, by przekonać ekipę pogotowia górskiego do nakręcenia o nich serialu. Wyzwanie stworzone dla Niki, lecz istnieje pewien istotny szczegół. Kobieta kiedyś kochała Tatry, lecz bolesne wydarzenia sprawiły, że chciała o nich zapomnieć. Jednak po wielu latach musi tam wrócić. Wszystko szło dobrze dopóki na jej drodze nie pojawił się Paweł. Nika nie potrafi mu odpuścić i postanawia się zemścić.

Styl autorki niezmiennie jest lekki i przyjemny z mnóstwem emocji. Książka jest wciągająca i czyta się ją bardzo szybko. Wydarzenie goni wydarzenie i nie ma czasu na chwilę oddechu. Nie zabrakło też pikantnych scen, lecz w odrobinę spokojniejszym wydaniu, w porównaniu do innych powieści. Jak dla mnie akcja trochę za szybko pędziła, przez co czuję lekki niedosyt.


Nie wierzę, że ludzie mogą się aż tak zmienić. Trochę, jasne. Ale nikt nie jest w stanie stać się zupełnie innym człowiekiem. Charakter zawsze zostaje, niezależnie od tego, jak bardzo chcemy, by było inaczej.


Nika to młoda i pewna siebie kobieta. W przeszłości została boleśnie zraniona i od tamtej pory nie interesują jej stałe związki. Woli dobrą zabawę w preferowanych przez siebie klimatach. Czasami irytowała mnie swoim zachowaniem, ale mimo to ją polubiłam.

Paweł to przystojny ratownik górski o nadzwyczajnej osobowości i upodobaniach. Dawniej był playboyem, teraz jego życie jest inne, on również wydoroślał. Stał się troskliwy i czuły.

Nika nie wierzy w jego przemianę i chce się zemścić na mężczyźnie. Na jej korzyść jest fakt, że Paweł jej nie pamięta, co ułatwia jej zadanie. Lecz, czy zemsta jest rzeczywiście tym, czego pragnie Nika? Co wyniknie z ich relacji?

Uratowana to książka pełna mieszanych emocji. Nienawiść, cierpienie i niepewność przeplatają się z pożądaniem, nadzieją i szczęśliwymi chwilami. Zemsta może prowadzić do poważnych konsekwencji, dlatego należy dobrze się zastanowić, czy jest tego warta. Czasem lepiej odpuścić i zapomnieć. Życie nigdy nie jest tylko czarno-białe i jeśli damy mu szansę może nas zaskoczyć.
Podsumowując, serdecznie Wam ją polecam. To dosyć lekka i przyjemna książka idealna na jesienne wieczory.  


Zawsze cię pamiętałam. I tak strasznie chciałam cię nienawidzić.
Nic z tego.


Za możliwość przeczytania dziękuję Autorce i Wydawnictwu Habanero.

środa, 16 października 2019

[PREMIEROWO] "Rysunkowy chłopak" K. N. Haner


-Jedni mają szczęście, a inni go nie mają - stwierdziłam.

-Dla każdego szczęście to co innego, Diano.



Tytuł: Rysunkowy chłopak
Autor: K. N. Haner
Strony: 341
Bohater/ka: Ryan/Diana
Wydawnictwo: Editio Red
Premiera: 16.10.2019



Od tragicznej śmierci brata Diana z dnia na dzień popada w coraz większą depresję. Dziewczyna nie potrafi cieszyć się z czegokolwiek, a wypadek na uczelni sprawia, że ma ochotę ze wszystkiego zrezygnować, nawet z wymarzonych studiów artystycznych. Jest przekonana, że nie ma siły walczyć o swoją przyszłość, a tym bardziej o siebie.
Wtedy poznaje Ryana. Ten jeden moment sprawia, że wszystko zaczyna się zmieniać. Mężczyzna wydaje się być inny i stara się jej pomóc, ale czasami nic nie jest takie, jakim się wydaje. Chwile są ulotne, a czasu nie da się zatrzymać. (Opis Lubimy czytać)


To już kolejne spotkanie z twórczością autorki. Jak Królowa Dramatów wypadła w nieco delikatniejszej wersji?

Dianę poznajemy, gdy w jej życiu nic już nie jest ważne. Straciła brata bliźniaka i teraz nie może się podnieść. Na domiar złego przytrafia się jej wypadek i przez to szansa na skończenie studiów i pracę marzeń giną bezpowrotnie. Jednak jest jeden plus tego wypadku. Jest nim brat sprawcy, Ryan. Dziewczynie od razu przypada on do gustu. Ryan ma jednak żonę. Niby się rozwodzą, ale Diana ma opory przed takim związkiem. Na jej drodze stanie również brat żony Ryana. Jak zakończy się ta historia?

Styl autorki lubię i nieraz o nim pisałam. Książkę przeczytałam w dwa dni. Czyta się szybko, napisana lekko, choć porusza trudne tematy. Nie ma podziału na rozdziały, co nieco mi się nie podobało. Kolejne fragmenty rozdziela grafika sztalugi.

Okładka jest piękna, przyciąga wzrok czytelnika i zachęca, by zagłębić się w lekturze.


To niedorzeczne pragnąć kogoś tak bardzo pierwszy raz i nie móc pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa.


Diana to młoda i pełna pasji dziewczyna, która po stracie najbliższej osoby nie może się odnaleźć. Nic już nie jest takie jak dawniej, czuje jakby utraciła część siebie. Przez wypadek ma niesprawną rękę i chce przerwać studia na rok. W tym czasie chce odnaleźć dawną siebie.

Ryan to starszy brat Vincenta. Pracuje w firmie ojca i ma żonę, której już nie kocha. Od pierwszej chwili Diana go intryguje, ale co wyniknie z tej relacji?

Rysunkowy chłopak to książka, przy której nie będziecie się nudzić. Pochłania czytelnika od pierwszych stron. Porusza temat utraty bliskiej osoby i jak sobie z nią radzić. Zakończenie jest szokujące. Nie sądziłam, że autorka tak zakończy historię. Jest nietypowe, a zarazem inne. Książka okazała się naprawdę wciągająca i nieszablonowa. Polecam ją z czystym sumieniem.


Podaruj mi ten rok, a przyrzekam, że pokażę ci,
jakie życie potrafi być piękne.


Za możliwość przeczytania dziękuję Autorce i Wydawnictwu:








niedziela, 13 października 2019

"Ian. Twój osobisty trener podrywu" Rachel Van Dyken



[…]chemii nie odzwierciedli żadne matematyczne równanie.

Nigdy.
Nie możesz jej wykrzesać z powietrza ani przewidzieć.



  


Tytuł: Ian. Twój osobisty trener podrywu
Autor: Rachel Van Dyken
Tłumaczenie: Iza Żukowska
Seria: Skrzydłowi (tom 1)
Strony: 308
Bohater/ka: Ian/ Blake
Wydawnictwo: NieZwykłe


Pierwsza zasada skrzydłowego: nie możesz zakochać się w klientce.
Po wypadku, który położył kres jego sportowej karierze, Ian Hunter były zawodnik, grający wcześniej w zawodowej drużynie futbolowej wraca na uczelnię gotowy zająć się czymś innym. Swoje wybitne umiejętności dotyczące relacji damsko-męskich przekształca w przedsięwzięcie i wraz z przyjacielem zakłada spółkę Skrzydłowi, oferującą usługi w ramach porad randkowych dla nieśmiałych dziewczyn. Kiedy jednak zgłasza się do nich Blake Olson, Ian jest pewien, że trafił mu się beznadziejny przypadek.
Potrzeba cudu, aby ubierająca się bez gustu Blake upolowała chłopaka, do którego skrycie wzdycha. Dziewczyna może jednak podołać tej misji tylko dzięki wsparciu profesjonalnego trenera podrywu. Tylko on potrafi zmienić jej wizerunek tak, aby ktokolwiek zwrócił na nią uwagę. Podczas tej metamorfozy, gdy urocza trzpiotka zmienia się w niebywale seksowną piękność, Ian zaczyna również ją dostrzegać i może nawet nagiąć dla niej swoją najważniejszą zasadę. (Opis - Lubimy czytać)


Każda dziewczyna powinna pozwolić komuś, by choć raz wstrząsnął jej światem.


Często jest tak, że mamy swoje zasady i marzenia, które wyznaczają naszą drogę w życiu. Ale czasem nasz plan zawodzi i obraca się przeciwko nam. Gdy marzenia stają się niemożliwe do zrealizowania, a reguły zostają złamane, wszystko się może wydarzyć.

Ian miał z pozoru idealne życie. Był wschodzącą gwiazdą futbolu, lecz wypadek zniweczył jego marzenia. Nie było to łatwe, ale pogodził się ze swoim losem i jakiś czas później założył z przyjacielem spółkę Skrzydłowych. Dzięki niej pomagali kobietom w zdobywaniu ich upragnionych chłopaków i udzielali im porad dotyczących randkowania. Wszystko szło świetnie, dopóki na drodze Iana nie stanęła Blake, nieśmiała studentka pielęgniarstwa.

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i uważam je za udane. Styl jest lekki i prosty. W Ianie mamy wiele zabawnych dialogów i scen, które sprawiały, że ciągle wybuchałam śmiechem. Oprócz tego mamy trochę pikanterii, a co jakiś czas autorka poruszała trudniejsze tematy. Fabuła jest ciekawa i wciągająca, skutecznie umili czas w te chłodne, jesienne wieczory. Dodatkowo na plus narracja z perspektywy Iana, chociaż brakowało mi tu trochę Blake.


Niesprawiedliwe wydawało mi się kształtowanie o kimś zdania tylko w oparciu o jego reputację.


Ian to typowy bad boy o wrodzonym uroku osobistym i poczuciu humoru. Jest towarzyski, otwarty, ale pod maską twardziela kryje się również wrażliwy chłopak. To dobry przyjaciel, który potrafi wysłuchać i wesprzeć. Czasem ma za duże ego i jest arogancki, ale w pełni oddaje się swojej pracy w Skrzydłowych. Jego życie miało wyglądać zupełnie inaczej i mimo, że pogodził się z losem po wypadku, to jednak w głębi serca nosi lekki żal związany z tamtym wydarzeniem.

Blake to młoda, wrażliwa i nieśmiała dziewczyna, ale nie jest też typową szarą myszką. Ma cięty język i potrafi się odgryźć. Od lat wzdycha do chłopaka, którego zna od dziecka, lecz jej brak doświadczenia i gustu do ubioru sprawiają, że zasięga pomocy Skrzydłowych. Jednak, gdy jej cel jest już bardzo blisko, los postanawia skomplikować życie bohaterki. Otóż dociera do niej, że to do czego dążyła przez długi czas, nie do końca jest tym, czego tak naprawdę pragnie.


Ktokolwiek powiedział, że jeśli się kogoś kocha, to należy puścić tę osobę wolno, nigdy nie był zakochany.


Polubiłam bohaterów, są to barwne i wyraziste postacie, którym nie brak charyzmy, ale też i wad. Iana i Blake nie łączy wiele, ale jakimś cudem połączyła ich wieź. Czy ich relacja ma szansę na rozwinięcie? Czy uda im się stworzyć stabilny związek, a może ich drogi się rozejdą?

Ian to historia pełna humoru, straty, walki o marzenia, zaufania, odnajdywania samego siebie, wiary, pożądania, szczerej i wyjątkowej przyjaźni oraz miłości. Mówi o tym, że czasem trzeba zapomnieć o wyliczeniach i analizach odnośnie drugiej osoby, lecz posłuchać głosu serca. Podjąć ryzyko i przekonać się, jakie plany ma dla nas los. Miłość przychodzi niespodziewanie i to od nas zależy, czy zdołamy złamać swoje zasady i wpuścić ją do swojego życia.

Podsumowując, serdecznie polecam Wam serię Skrzydłowi. Pomimo kilku swoich wad jest warta poświęconemu jej czasu.




Życie składało się z mnóstwa wyborów. Niektóre były dobre, inne złe. W tamtej chwili nie byłem jednak pewien, czy dokonywałem złego wyboru, czy pierwszy raz od dłuższego czasu w końcu podjąłem słuszną decyzję.


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:


wtorek, 8 października 2019

"Wiele powodów, by wrócić" Augusta Docher



Ludzki mózg to zagadka. Nikt nie poznał do końca jego tajemnic.


Tytuł: Wiele powodów, by wrócić
Autor: Augusta Docher
Seria: Najlepszy powód, by żyć (tom 2)
Strony: 352
Bohater/ka: Dominika/Marcel
Wydawnictwo: OMGBooks






Czy pierwszą miłość można przeżyć drugi raz?
Marcel po wypadku nie odzyskuje przytomności. Dominika jest zdruzgotana – zamiast układać sobie życie z ukochanym, spędza długie godziny w szpitalu, czuwając przy jego łóżku. Heroicznie walczy o każdy oddech Marcela i nie traci nadziei, że ten pewnego dnia do niej wróci. Chwila, w której chłopak budzi się ze śpiączki, jest jedną z najszczęśliwszych w jej życiu. Radość błyskawicznie zamienia się w rozpacz, gdy Dominika odkrywa, że Marcel nie pamięta ostatnich dwóch lat.
Czy łączące ich niegdyś uczucie okaże się silniejsze od zapomnienia? Czy ktoś, kto odszedł tak daleko, znajdzie powód, by wrócić? (Opis wydawcy)

Oba tomy pochłonęłam bardzo szybko. Jeżeli ktoś uważa, że można czytać drugi tom bez znajomości pierwszego, jest w błędzie. Zbyt dużo Was ominie.
Znowu wkraczamy w świat Dominiki i Marcela. Wszystko układało się pięknie, do czasu wypadku. Marcel jest w śpiączce, a Dominika codziennie przy nim czuwa i modli się, by wyszedł z tego cało. Gdy ten dzień w końcu nadchodzi Dominikę czeka rozczarowanie. Marcel jej nie pamięta. Nie wie, kim dla niego jest, a ostatnie wspomnienia, jakie ma, są sprzed dwóch lat. Wtedy był z kimś innym. Był zakochany w Wiktorii. Więc gdzie tu miejsce dla niej?

-Kocham cię. Będę na ciebie czekać, choćby to czekanie miało trwać milion lat, słyszysz? -szepczę. -Nie pozwolę ci odejść.

Autorka porusza bardzo trudny temat. Amnezja nie jest łatwą sprawą ani dla samego pacjenta, ani dla rodziny i bliskich. Jak się okazało autorka zaczerpnęła historię z prawdziwego życia. Tym bardziej cieszę się, że mogłam przeczytać tę książkę. Czyta się szybko, choć niektóre dialogi są niedopracowane lub po prostu nie na miejscu.
Okładka równie ładna, jak i pierwszego tomu. Znowu mamy przedstawioną parę w objęciach.
Dominika dojrzała, zaufała i ponownie oddała komuś serce. Zaś Marcel zachowywał się jak gówniarz. Zapomniał o dwóch latach swojego życia i o doświadczeniach, które zdobył w tym czasie. Wpłynęło to na jego zachowanie. Nie pamięta Dominiki i nie chce mieć z nią nic wspólnego. Nawet nie chce spróbować poczuć tego, co czuł. Zamknął się na swoje uczucia. Wiadomo, że to nie jego wina, ale mógł się trochę postarać.
Całość nie wypada najgorzej, choć pierwszy tom bardziej mi się podobał. Ciekawy temat i dobrze poprowadzona akcja, to plusy tej książki. Jednak zachowanie głównego bohatera nie do końca mi się podobało. Jednak uważam, że warto przeczytać jako uzupełnienie pierwszej części. Czy miłość wygra w starciu z amnezją? A może Marcel wybierze Wiktorię? Bo czy można zakochać się drugi raz w tej samej osobie?

- Gdy człowiek traci coś, co niedawno otrzymał, czuje złość, bo jeszcze się tym nie nacieszył. Lecz znacznie boleśniejsza jest strata czegoś , co zawsze do nas należało. Odczuwamy ból, gdy tracimy część własnego życia. Najczęściej ta strata to odejście kogoś bliskiego, a ty straciłeś samego siebie.


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu: