niedziela, 13 października 2019

"Ian. Twój osobisty trener podrywu" Rachel Van Dyken



[…]chemii nie odzwierciedli żadne matematyczne równanie.

Nigdy.
Nie możesz jej wykrzesać z powietrza ani przewidzieć.



  


Tytuł: Ian. Twój osobisty trener podrywu
Autor: Rachel Van Dyken
Tłumaczenie: Iza Żukowska
Seria: Skrzydłowi (tom 1)
Strony: 308
Bohater/ka: Ian/ Blake
Wydawnictwo: NieZwykłe


Pierwsza zasada skrzydłowego: nie możesz zakochać się w klientce.
Po wypadku, który położył kres jego sportowej karierze, Ian Hunter były zawodnik, grający wcześniej w zawodowej drużynie futbolowej wraca na uczelnię gotowy zająć się czymś innym. Swoje wybitne umiejętności dotyczące relacji damsko-męskich przekształca w przedsięwzięcie i wraz z przyjacielem zakłada spółkę Skrzydłowi, oferującą usługi w ramach porad randkowych dla nieśmiałych dziewczyn. Kiedy jednak zgłasza się do nich Blake Olson, Ian jest pewien, że trafił mu się beznadziejny przypadek.
Potrzeba cudu, aby ubierająca się bez gustu Blake upolowała chłopaka, do którego skrycie wzdycha. Dziewczyna może jednak podołać tej misji tylko dzięki wsparciu profesjonalnego trenera podrywu. Tylko on potrafi zmienić jej wizerunek tak, aby ktokolwiek zwrócił na nią uwagę. Podczas tej metamorfozy, gdy urocza trzpiotka zmienia się w niebywale seksowną piękność, Ian zaczyna również ją dostrzegać i może nawet nagiąć dla niej swoją najważniejszą zasadę. (Opis - Lubimy czytać)


Każda dziewczyna powinna pozwolić komuś, by choć raz wstrząsnął jej światem.


Często jest tak, że mamy swoje zasady i marzenia, które wyznaczają naszą drogę w życiu. Ale czasem nasz plan zawodzi i obraca się przeciwko nam. Gdy marzenia stają się niemożliwe do zrealizowania, a reguły zostają złamane, wszystko się może wydarzyć.

Ian miał z pozoru idealne życie. Był wschodzącą gwiazdą futbolu, lecz wypadek zniweczył jego marzenia. Nie było to łatwe, ale pogodził się ze swoim losem i jakiś czas później założył z przyjacielem spółkę Skrzydłowych. Dzięki niej pomagali kobietom w zdobywaniu ich upragnionych chłopaków i udzielali im porad dotyczących randkowania. Wszystko szło świetnie, dopóki na drodze Iana nie stanęła Blake, nieśmiała studentka pielęgniarstwa.

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i uważam je za udane. Styl jest lekki i prosty. W Ianie mamy wiele zabawnych dialogów i scen, które sprawiały, że ciągle wybuchałam śmiechem. Oprócz tego mamy trochę pikanterii, a co jakiś czas autorka poruszała trudniejsze tematy. Fabuła jest ciekawa i wciągająca, skutecznie umili czas w te chłodne, jesienne wieczory. Dodatkowo na plus narracja z perspektywy Iana, chociaż brakowało mi tu trochę Blake.


Niesprawiedliwe wydawało mi się kształtowanie o kimś zdania tylko w oparciu o jego reputację.


Ian to typowy bad boy o wrodzonym uroku osobistym i poczuciu humoru. Jest towarzyski, otwarty, ale pod maską twardziela kryje się również wrażliwy chłopak. To dobry przyjaciel, który potrafi wysłuchać i wesprzeć. Czasem ma za duże ego i jest arogancki, ale w pełni oddaje się swojej pracy w Skrzydłowych. Jego życie miało wyglądać zupełnie inaczej i mimo, że pogodził się z losem po wypadku, to jednak w głębi serca nosi lekki żal związany z tamtym wydarzeniem.

Blake to młoda, wrażliwa i nieśmiała dziewczyna, ale nie jest też typową szarą myszką. Ma cięty język i potrafi się odgryźć. Od lat wzdycha do chłopaka, którego zna od dziecka, lecz jej brak doświadczenia i gustu do ubioru sprawiają, że zasięga pomocy Skrzydłowych. Jednak, gdy jej cel jest już bardzo blisko, los postanawia skomplikować życie bohaterki. Otóż dociera do niej, że to do czego dążyła przez długi czas, nie do końca jest tym, czego tak naprawdę pragnie.


Ktokolwiek powiedział, że jeśli się kogoś kocha, to należy puścić tę osobę wolno, nigdy nie był zakochany.


Polubiłam bohaterów, są to barwne i wyraziste postacie, którym nie brak charyzmy, ale też i wad. Iana i Blake nie łączy wiele, ale jakimś cudem połączyła ich wieź. Czy ich relacja ma szansę na rozwinięcie? Czy uda im się stworzyć stabilny związek, a może ich drogi się rozejdą?

Ian to historia pełna humoru, straty, walki o marzenia, zaufania, odnajdywania samego siebie, wiary, pożądania, szczerej i wyjątkowej przyjaźni oraz miłości. Mówi o tym, że czasem trzeba zapomnieć o wyliczeniach i analizach odnośnie drugiej osoby, lecz posłuchać głosu serca. Podjąć ryzyko i przekonać się, jakie plany ma dla nas los. Miłość przychodzi niespodziewanie i to od nas zależy, czy zdołamy złamać swoje zasady i wpuścić ją do swojego życia.

Podsumowując, serdecznie polecam Wam serię Skrzydłowi. Pomimo kilku swoich wad jest warta poświęconemu jej czasu.




Życie składało się z mnóstwa wyborów. Niektóre były dobre, inne złe. W tamtej chwili nie byłem jednak pewien, czy dokonywałem złego wyboru, czy pierwszy raz od dłuższego czasu w końcu podjąłem słuszną decyzję.


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:


10 komentarzy:

  1. Też chcę takiego trenera podrywu. Chyba się skuszę zapoznać z tym oto panem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie znam tej serii, brzmi bardzo ciekawie. Czy dobrze widzę, że zmieniłaś nieco wygląd bloga? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze się nad tą serią zastanowię :) A póki co mam, co czytać.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka z całą pewnością znajdzie oddane grono fanów i dobrze. Aczkolwiek ja się do nich zaliczać nie będę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie, czasem marzenia stawiają wysoką poprzeczkę w ich realizacji, ale w końcu, w tym tkwi ich niezwykły urok. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może kiedyś, jak będę szukała podobnej książki. Na razie czuje że to nie lektura dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. O jakież tu zmiany. Pięknie jest. Co do książki, mam ją w planach i to bardzo bliskich.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Jest to dla mnie motywacja do dalszej pracy :)
Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.