poniedziałek, 31 sierpnia 2020

[PRZEDPREMIEROWO] "Piekło Hulka" Agnieszka Siepielska [PATRONAT MEDIALNY]

 

Czasami się zastanawiam, czy lepiej jest odejść, czy walczyć.





Tytuł: Piekło Hulka

Autor: Agnieszka Siepielska

Seria: Sinners & Reapers (tom 2)

Strony: 279

Bohater/ka: Jay/Chloe

Wydawnictwo: NieZwykłe

Premiera: 02.09.2020



Dlaczego ona nie cierpi z powodu tego, co zrobiła, kiedy ja cały czas płonę w piekle, które mi zgotowała?”
Hulk

Jay podczas pobytu w domu rodzinnym spotyka Chloe – dziewczynę, którą znał od dziecka. Patrzy na nią jak oniemiały, ponieważ nigdy by się nie spodziewał, że podlotek zmieni się w taką piękność.

I co gorsza – chyba się zakochał.

Wszystko układa się idealnie. Kiedy Chloe zachodzi w ciążę, Jay postanawia kupić pierścionek zaręczynowy i się oświadczyć. Jednak to, co stanie się później, będzie przyczyną jego cierpienia przez kilka długich lat. Chloe zrani go najboleśniej jak to tylko możliwe.

Kiedy po latach widzi ją w klubie, nie może uwierzyć w to, jakie ma szczęście. W końcu będzie mógł się zemścić. Chloe zapłaci za to, co zrobiła! Zgotowała mu piekło, a teraz sama pozna jego smak.

(Opis – Lubimy czytać)



Mamo, pamiętasz Paxtona, reinkarnację diabła? Myślałam, że otchłań piekielna się o niego upomniała, ale hej! W życiu nie można mieć wszystkiego.



Piekło to okropne miejsce pełne bólu, smutku, złości i cierpienia. Każdy przynajmniej raz w życiu przeżywał swoje własne piekło. Dla każdego było to coś innego. Czasami piekłem dla kogoś jest zranienie przez ukochaną osobę, albo odejście od niej. Los lubi bywać okrutny i nieraz stawia nas w sytuacji, w której musimy wybrać mniejsze zło. A to wiele razy zmusza nas do porzucenia własnego szczęścia kosztem uchronienia bliskiej osoby. Mimo iż chce dobrze to ostatecznie skazuje i siebie i ją na długoletnie piekło. A po latach agonii człowiek jest zdolny do okrutnej zemsty.


Pokochałam Damę Paxtona już od pierwszych stron, więc nie wyobrażałam sobie nie sięgnąć po Piekło Hulka. Czy ta część również skradła moje serce?

Tych, którzy nie czytali pierwszego tomu, zapraszam na moją recenzję: Dama Paxtona.



Nie ma takiej rzeczy, której nie zrobiłoby się dla najbliższych.



On i ona. Dwie zupełnie różne osoby. Spotkali się przypadkiem, ale szybko odnaleźli drogę do swych serc i odkryli, że są swoimi bratnimi duszami. Było wręcz idealnie. Jednak któregoś dnia Chloe odkryła, że spodziewa się dziecka, a szczęśliwy Jay postanowił oświadczyć się ukochanej i stworzyć rodzinę. Nie przewidział, że dziewczyna zada mu najboleśniejszy cios prosto w serce. Zraniła go i odeszła, pozostawiając gorycz, żal i złość.


Po kilku latach los niespodziewanie postanowił ponownie złączyć ich ścieżki. Ich miłość zmieniła się w nienawiść. Jay, zwany Hulkiem chce zemsty i wreszcie ma do tego okazję. Pragnie, by dziewczyna cierpiała tak mocno, jak on kiedyś. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że nie tylko on przeżywał piekło. Chloe również żyje z pewnym piętnem i będzie to robiła do końca życia. Co tak naprawdę się między nimi wydarzyło? Jakie tajemnice wyjdą na jaw? Jak potoczy się ich historia?



Zamykam oczy. Zawstydzona, pokonana i ze złamanym sercem. Czuję, jak Jay przechodzi obok i opuszcza mnie po raz ostatni.



Styl autorki pozostaje na równie wysokim poziomie, co w Damie Paxtona. Jest niebezpiecznie i tajemniczo, ale nie zabrakło też humoru i chwil wzruszeń oraz smutku. Wulgaryzmy i pikantniejsze sceny zostały napisane ze smakiem i stanowią dodatek do książki.

Akcja powieści jest idealnie wyważona, pomimo że jest dynamicznie i następuje wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji. Sporo się dzieje i nie ma miejsca na nudę. Jest też wiele wątków, przez co nie jesteśmy w stanie przewidzieć zakończenia. Czyta się ją jednym tchem i nie jest się w stanie jej odłożyć.

Okładka idealnie pasuje do treści i przyciąga wzrok. Jest surowa i tajemnicza, ale na swój własny sposób piękna. W środku znajdziemy narrację pierwszoosobową z punktu widzenia kilku bohaterów.


    - Nikki.

    - Taa, już się zamykam i śpię.


Hulk to twardy, groźny i budzący postrach mężczyzna. Jednak w środku kryje się wrażliwy człowiek ze zranioną duszą i uczuciami. Tamto wydarzenie go zmieniło. Odsunął się od ludzi i stał się nieufny. Jednak dla swoich braci i bliskich jest w stanie zrobić wszystko.

Chloe to wrażliwa i dobra dziewczyna. Od kilku lat zmaga się z wielkim żalem i wyrzutami sumienia. Dla dobra ukochanych osób poświęciła siebie i własne szczęście. Pomimo tego stara się być silna i jakoś radzić sobie ze swoimi problemami.



Obiecałam sobie jedno – że tym razem będę silna. Żadnej dramy i łez. Nie chcę, żeby po raz kolejny musiał się martwić jeszcze o mnie.



Hulk i Chloe to barwni bohaterowie. Żadne z nich wbrew pozorom nie miało łatwego życia. Obydwoje musieli zmagać się ze swoimi własnymi demonami. Żyli w cierpieniu, złości, żalu i poczuciu winy. Mówią, że stara miłość nie rdzewieje, ale czy można wybaczyć coś takiego? Czy uda im się na nowo rozpalić ten ogień, który wciąż się w nich tli?


Oprócz znanych bohaterów pojawia się również kilku nowych. Wszyscy odgrywają ważne role. Mają swoje miejsce w całej historii, a nie są tylko bezbarwnym tłem.

W klubie zaszło wiele zmian, ale braciom wciąż nie brakuje problemów. Ktoś ciągle czyha na ich upadek, zwłaszcza odkąd Paxton został prezesem, a Hulk jego wice. Czy uda im się w porę zapobiec najgorszemu?



Każde jego słowo jest jak młot, który z niewyobrażalną siłą uderza w moje ciało, miażdżąc je i posyłając moją duszę do bram piekieł. Nienawidzę tego, nienawidzę jej. Gdybym tylko wiedziała, co zrobić...


Piekło Hulka to naprawdę dobra książka. Nie brak jej szaleństwa i zawrotnego tempa oraz małych błędów, ale mimo tego i tak skradła moje serce. Kilka razy je roztrzaskała, by po chwili posklejać je na nowo. Ta historia to istny rollercoaster emocji i uczuć. Opowiada o tym, że pewne wydarzenia potrafią odcisnąć na człowieku nieodwracalne piętno. Pokazuje, że pewne sekrety i tajemnice mogą doprowadzić do czyjegoś upadku. Nienawiść i chęć zemsty pomimo że nakręcają nas do działania, nie doprowadzają do niczego dobrego, jedynie do większego cierpienia i żalu. Miłość nie zawsze jest łatwa. Czasem musi się wiele przez nią wycierpieć, by na końcu móc cieszyć się wielkim szczęściem. Ale mimo wszystko jest warta każdej walki.

Pokochałam serię o motocyklistach całym sercem i z niecierpliwością czekam na więcej! Gorąco ją polecam, jeśli jeszcze jej nie znacie!






Ty jednak nic nie rozumiesz, prawda? […] Ty już jesteś wytatuowany na każdym skrawku skóry, którego dotknąłeś, pocałowałeś […] Jesteś wyryty głęboko w moim umyśle. [...] Twoje imię pokrywa moje serce. Twoje imię jest na niebie i na ziemi, na każdej rzeczy, której dotknę, lub na którą spojrzę.



Za możliwość przeczytania i objęcia książki patronatem medialnym oraz zaufanie serdecznie dziękujemy Autorce i Wydawnictwu Niezwykłemu <3




Moja ocena: 10/10


niedziela, 30 sierpnia 2020

"Serce diabła" Meghan March

 

Rozgrywać człowieka, nie grę. Jestem gotowa.






Tytuł: Serce diabła

Autor: Meghan March

Tłumaczenie: Marcin Kuchciński

Seria: The Forge Trilogy (tom 3)

Strony: 207

Bohater/ka: Jericho/India

Wydawnictwo: Editio Red



India Baptiste miała nerwy ze stali i żelazną wolę. Bezwzględnie dążyła do celu i potrafiła wykorzystać każdy atut — łącznie z zapierającą dech urodą i mistrzowską grą w pokera. Nigdy nie przegrywała i rzadko kiedy trafiała na kogoś, kto byłby w stanie stawić jej czoła. Kimś takim okazał się miliarder Jericho Forge, który postanowił, że dostanie ją na własność. Ot, zachcianka bogatego, pozbawionego skrupułów aroganta. India oddała mu wolność i rękę. Nie umiała go jednak znienawidzić ani pokochać. Jericho budził w niej potężne, sprzeczne uczucia: pożądanie, gniew, wściekłość, ale także czułość. Ich małżeństwo od początku przypominało pożar statku na wzburzonym morzu.

Dla Jericha sięgnięcie po kolejną ślicznotkę było równie oczywiste jak władza, którą sprawował żelazną ręką. Tym razem jednak nie chodziło tylko o seks. Wymuszone małżeństwo miało być grą, której celem było zdobycie większej władzy i pieniędzy. Ale trafiła kosa na kamień. Żona niepostrzeżenie obudziła w Jerichu pokłady uczuć, których nigdy wcześniej nie dopuszczał do głosu. Kiedy się zorientował, było już za późno. Popełnił niewybaczalny błąd.

Szalona historia tych dwojga zmierza do nieuniknionego finału. I chociaż stali się dla siebie wszystkim, potężne moce nie przestały działać, ale dzięki przeszłości India i Jericho nabrali siły i odwagi, aby stanąć do walki z ludźmi, którzy dorównywali im w bezwzględności. Niektóre sprawy nie zostały jednak zamknięte, a konsekwencje wydarzeń i decyzji podjętych wiele lat wcześniej mogą okazać się tragiczne w skutkach. Czy Jericho i India zdołają odzyskać siebie nawzajem?

Czy odważysz się przyjąć dar prosto z serca diabła?

(Opis – Lubimy czytać)





Jest syreną, a ja żeglarzem, którego próbuje omamić. Jeszcze nigdy nie wywiodłem żadnego statku na rafy, ale ona jest w stanie doprowadzić mnie do katastrofy. Okręciła mnie wokół swojego małego paluszka i może uczynić ze mną wszystko.



Życie jest nieprzewidywalne jak poker. Myślimy, że zostaliśmy przyparci do ściany, że to koniec, przegraliśmy. Ale gdy zostaje odkryta ostatnia karta, okazuje się, że dopisało nam szczęście. Wygraliśmy. I to o wiele więcej, niż chcieliśmy. Wystarczyło tylko zaryzykować i postawić wszystko, by okazać się zwycięzcą ogromnej puli.



Zapraszam na moje recenzje poprzednich części: Pakt z diabłemSzczęście diabła.



To nie jest koniec. I nie będzie, dopóki ja tak nie zadecyduję.



Historia Indii i Jericha rozpoczęła się od pokera. Od tamtej rozgrywki zależało wszystko, ale wprawna pokerzystka przegrała, tym samym przypieczętowując swój los. Zawarła umowę z samym diabłem i oddała mu rękę oraz kontrolę nad swoim życiem. Ale nie przestała walczyć.



Ich przypadkowe spotkanie wcale takie nie było. Tajemnice wychodzą na jaw. Forge miał to wszystko zaplanowane, a India była tylko środkiem do osiągnięcia jego celu. Do czasu... Tę dwójkę oprócz układu połączyło również pożądanie, ale też głębokie uczucie. Długo się przed tym wzbraniali, ale ile można zaprzeczać miłości? Ile mogą się oszukiwać, że tylko jedno z nich jest zwycięzcą? Otóż w karty wygrali coś więcej, niż sądzili. Stawka nieoczekiwanie okazała się bardzo wysoka.



Jednak nie mieli okazji sobie tego wyznać. Indy zamiast świętować wygraną w ramionach męża, musi się pospieszyć, by jeszcze móc zobaczyć go żywego. Jericho został porwany, a to jeszcze nie koniec ich kłopotów. Ktoś ma dość czekania i gry w podchody. Niebezpieczeństwo przyjdzie w najmniej spodziewanym momencie, by zadać ostateczny cios. Czy uda im się w porę rozgryźć, kto za tym stoi? Komu można zaufać? Czy wyjdą z tego cało?



Podoba mi się pod każdym względem. Pasuje do mnie bardziej, niż kiedykolwiek byłem sobie to w stanie wyobrazić. Jeśli to jest moja jedyna szansa na zaznanie w życiu szczęścia, to nie mogę jej zmarnować.



Dwoje mistrzów pokera. Obydwoje uparci i zawzięci. Razem stanowią mieszankę wybuchową. Choć podejmowane przez nich decyzje nie zawsze są dobre, to jednak ciągle walczą i się nie poddają. Są gotowi poświęcić wszystko, by uratować i ochronić ukochanego. Nawet zranić siebie i pozbawić się własnego szczęścia dla dobra drugiego. Ale co jeśli to drugie będzie chciało walczyć do samego końca? Wbrew wszystkiemu i wszystkim?



W tej części autorka nas nie oszczędza. I za to ją uwielbiam! Czyta się ją jednym tchem i nie ma mowy o jej odłożeniu. Ciągle coś się dzieje, a akcja pędzi, ani na moment nie zwalniając tempa. Emocje sięgają zenitu, napięcie wzrasta i za nic nie możemy przewidzieć zakończenia. Nie zabrakło tutaj humoru, wzruszeń, pikanterii, słownych potyczek oraz grozy.



Gdy wyobraziłem sobie, że mógłbym przeżyć resztę życia, nigdy nie spotykając Indii Baptiste, to nagle przed moimi oczami pojawił się obraz bezkresnej pustki. Pozbawionej celu. Sensu. Bezkresna pustynia.



Serce diabła to finałowy tom o Jerichu i Indy. Wielka szkoda, gdyż trudno się z nimi rozstać. Ale mimo wszystko stanowi bardzo dobre zakończenie całej serii. To emocjonująca i tajemnicza książka, pełna intryg, namiętności, niebezpieczeństwa i niepewności. W końcu otrzymujemy odpowiedzi na dręczące nas pytania, ale również całą gamę emocji.

To historia o miłości, która narodziła się niespodziewanie, o tym, jak bardzo mogą się zmienić nasze uczucia do jednej osoby, o tym, jak obojętna nam osoba stała się dla nas całym światem, o walce z wszystkimi przeciwnościami losu i drodze do osiągnięcia szczęścia. Pokazuje jak za sprawą jednej osoby nasze cele i priorytety mogą ulec zmianie. Ale jednak warto czasem zaryzykować i poświęcić wszystko, by szczerze powiedzieć, że choć przez moment było się szczęśliwym.

Z całego serca polecam Wam serię The Forge Trilogy! Świetnie spędziłam przy niej czas i wierzę, że Wy również odbierzecie ją w równie przyjemny sposób.



W tych dłoniach trzymam cały mój świat. Oto prawdziwe bogactwo. Takie, którego w żaden sposób nie da się zmierzyć.



Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:




Moja ocena: 9/10







piątek, 28 sierpnia 2020

"Prywatny ochroniarz" Caroline Angel

 

Nie powinienem niczego czuć do żadnej kobiety.
To tylko rani i niszczy człowieka od środka.
Raz kochałem - o jeden raz za dużo.

 

 

Tytuł: Prywatny ochroniarz

Autor: Caroline Angel

Strony: 268

Bohater/ka: Dylan/Phoebe

Wydawnictwo: Editio Red

 


Czy można ochronić się przed miłością?
Praca bodyguarda jest ciężka, odpowiedzialna i wymagająca. Ale dla Dylana nie ma zleceń zbyt trudnych - mężczyzna jest profesjonalistą w każdym calu i nigdy nie pozwala sobie nawet na chwilę rozluźnienia. A w każdym razie nie w pracy, bo po godzinach to normalny, niestroniący od rozrywek dwudziestotrzylatek. Jednak dbanie o bezpieczeństwo Phoebe Green, córki znanego architekta, okazuje się zadaniem niemal niewykonalnym. Nie dość, że dziewczyna nie przejawia najmniejszej chęci do współpracy, to jeszcze usiłuje zrobić wszystko, by uprzykrzyć życie swojemu aniołowi stróżowi.

Mężczyzna nie ma pojęcia, że przyczyny niechęci Phoebe do ochroniarzy tkwią głęboko w jej przeszłości. Wie za to, że misja dbania o zdrowie i życie panny Green nie będzie prosta. Relacja między Dylanem i jego podopieczną zmienia się nieoczekiwanie, gdy zaczyna ona dostawać listy od tajemniczego adoratora. Anonimowe, a po jakimś czasie coraz bardziej natarczywe. Sytuacja szybko przestaje być zabawna, a losy Phoebe i Dylana splatają się mocniej, niż oboje by sobie tego życzyli... (Opis z Lubimy czytać)

 

Ostatnio na rynku wydawniczym pojawiło się mnóstwo książek z wątkiem ochroniarza i osoby przez niego chronionej. Jednak czy autorka wprowadziła element zaskoczenia czy powieliła schemat? Przekonajcie się!

 

Phoebe nienawidzi ochroniarzy i każdego pozbywa się po niespełna dniu pracy. Czuje do nich niechęć, bo osoba, która miała ją chronić, skrzywdziła ją. Od tej pory nie ufa żadnemu z nich. Woli sama się chronić. Jednak tym razem trafiła kosa na kamień. Dylan jest najlepszy w swoim fachu i nigdy się nie poddaje. Wie, że kapryśna dziewczyna przysporzy mu kłopotów, ale nie wygra z nim. Wszystko się zmienia, gdy dziewczyna otrzymuje różową kopertę z listem od tajemniczego wielbiciela. Ten obserwuje ją i coraz bardziej ingeruje w jej życie prywatne. Phoebe wie, że tylko Dylan może ją ochronić. Czy mu się to uda? Kim jest tajemniczy wielbiciel i czego od niej chce? Jak zakończy się ta historia?

 

Książkę pochłonęłam w dwa wieczory. Wciągnęła mnie tak, że nie sposób było się oderwać. Chciałam jak najszybciej poznać tożsamość cichego adoratora Phoebe. Ten z każdym kolejnym listem był coraz bardziej groźny. Autorka pisze lekko i z humorem. Nie zanudza nas zbędnymi opisami, a prowadzi ciekawą i wartką akcję. Wydarzenia dzieją się z punktu widzenia obu stron, przez co mamy ciekawszy i pełniejszy obraz.

 

Okładka przedstawia mężczyznę z nagą klatką piersiową. Niestety nie zachęca, by sięgnąć po książkę, ale wnętrze jest o wiele lepsze.

 

Mamy tu mnogość bohaterów. Phoebe to młoda pani architekt, która pomaga ojcu prowadzić firmę. Jest też osobą rozrywkową. Często wychodzi do klubu z najlepszymi przyjaciółkami: Hannah, Lily i Lucy oraz siostrą Ruby. To tam Dylan Hall ratuje ją po raz pierwszy z opałów. Jest tam ze swoimi przyjaciółmi, którzy też są ochroniarzami: Oliverem i Connorem. Wszyscy tworzą niezłą ekipę. Jest z nimi śmiechu, co nie miara. Spodobała mi się kreacja bohaterów.

 

Podsumowując książka okazała się naprawdę dobra. Autorka wprowadziła element grozy, ale jest też romans, który rozwija się pod wpływem wydarzeń. Dylan i Phoebe okazali się świetnie dobraną parą, a ich potyczki doprowadzały do śmiechu. Mam nadzieję, że doczekamy się również historii kolejnych ochroniarzy: Olivera i Connora. To książka idealna na wieczór. Polecam!

 

- Ja chcę zdjęcie z Myszką Miki – mówię ze śmiechem.
- Mam być zazdrosny o jakiegoś szczura? – pyta z rozbawieniem Dylan.
- To nie szczur! – oburzam się.
- Taa. Szczur czy mysz, żadna różnica. Gryzoń to gryzoń, kochanie.
- Jesteś zazdrosny o maskotkę? […]

 

 

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję:




 

 

Moja ocena: 8/10

środa, 26 sierpnia 2020

"To ty mnie uwolnisz" Camilla En [PATRONAT MEDIALNY]

 

Choć moje uczucia, dusza i ciało były wrakiem,
miałam nadzieję, że kiedyś
spotkam księcia z bajki,
który będzie traktował mnie
jak swoją księżniczkę.

 

 

Tytuł: To ty mnie uwolnisz. Część 1

Autor: Camilla En

Strony: 370

Bohaterowie: Chloe/Oscar

Wydawnictwo: WasPos

 

 

Paryż to miasto, które ma stać się dla Chloe furtką do lepszego życia. Opuszczając znienawidzoną Anglię, liczy, że we Francji spotka ją szczęście. Kiedy poznaje Oscara, pragnie zaznać u jego boku spokoju i miłości. Nie wie jeszcze, że on także skrywa tajemnicę, która może stanąć na drodze rodzącego się uczucia. Czy mężczyzna zapewni Chloe bezpieczeństwo, o którym kobieta tak marzy? Czy demony, które chciała zostawić za sobą, powrócą? Jedno jest pewne – kiedy przeszłość stale o sobie przypomina, trudno jest zachować racjonalne myślenie. (Opis z Lubimy czytać)

 

Czasem jedno wydarzenie lub krzywda sprawia, że decydujemy się na radykalne środki. Tak właśnie jest z Chloe. Nie może znieść życia z tyranem i ucieka do Paryża. Tam znajduje schronienie u przyjaciółki. Dziewczyna nie mówi nikomu, co jej się przytrafiło. Chce zacząć wszystko od nowa, dlatego szuka pracy. Tak trafia do hotelu, w którym właścicielem jest przystojny Oscar. Między tą dwójką pojawia się nić porozumienia. Los sprawia, że Oscar jest również sąsiadem Chloe i Julii. Chloe zaczyna pracę o coraz bardziej zbliża się do Oscara. Zaczyna łączyć ich coś więcej, jednak każde ukrywa coś bardzo ważnego przed drugim. A przecież związek nie może opierać się na kłamstwie. Co się stanie, gdy prawda i sekrety wyjdą na wierzch? Jak potoczy się historia tej dwójki? Czy przeszłość wygra?

 

Styl autorki bardzo polubiłam podczas czytania debiutu pt. „Zaopiekuj się mną”. Historia tak przypadła mi do gustu, że nie sposób było przejść obojętnie obok nowej książki autorki. Camilla pisze lekko i przyjemnie. Nie zanudza nas zbędnymi opisami ani przeciąganiem akcji. Tutaj wszystko dzieje się bardzo szybko i nie ma czasu na nudę. Rozdziały są z obu perspektyw, co bardzo lubię w książkach, bo możemy poznać bliżej bohaterów.

 

Okładka jest piękna. Przedstawia parę w objęciach. Jest subtelna i tajemnicza.

 

Ludzie mają różne upodobania, które nie zawsze są zgodne z naszymi. 

 

Bohaterowie są dobrze wykreowani, mają problemy i nie są pozbawieni wad. Jak każdy mają swoje sekrety i tajemnice, o których nie chcą mówić. Chloe ma trudną przeszłość, z którą nie może sobie poradzić. Zaś Oscar nie może się pozbyć byłej bez utraty czegoś cennego. Jednak w związku trzeba iść na ustępstwa. Czy im się to uda?

 

Książka spodobała mi się. Akcja dzieje się w Paryżu, więc miłość czuć w powietrzu. Jest to historia o ponownym zaufaniu drugiej osobie, o radzeniu sobie z trudną przeszłością. Autorka uświadamia nam, że po deszczy wychodzi słońce i jest szansa na lepsze jutro. Jest to historia o miłości z nutą subtelnej erotyki, o przezwyciężaniu strachu i zapominaniu o traumatycznych przeżyciach. A zakończenie sprawia, że chce się od razu sięgnąć po kolejny tom. Autorka rozbudziła moją ciekawość. Polecam Wam tę książkę na letnie jak i jesienne wieczory!

 



Wyobraziłam sobie, jak czyste karty zaczynają się wypełniać od tego właśnie momentu. To nie moja decyzja i nie mój przylot były przełomem, ale właśnie zmiana wizerunku i nastawienia. Czułam, że teraz wszystko zacznie naprawiać się samo.

 

 





Za możliwość objęcia książki patronatem medialnym i zaufanie dziękujemy serdecznie Autorce i Wydawnictwu. Życzymy dalszych sukcesów.




 

Moja ocena: 8/10

 

 

wtorek, 25 sierpnia 2020

"Ryzyko gangstera" Anna Wolf


To jest nasza rzeczywistość. Innej nie mamy. Może być lepsza lub gorsza, ale istnieje tylko ta, którą sobie sami stworzymy. 







Tytuł: Ryzyko gangstera

Autor: Anna Wolf

Seria: Gangsterzy (tom 3)

Strony: 272

Bohater/ka: Siergiej/Ava

Wydawnictwo: NieZwykłe



Mafia to ja.”


Siergiej Szewczenko jest brutalnym mężczyzną. Nie bez powodu stoi na czele mafii. Jednak niewiele osób wie, że nawet on ma swój słaby punkt.


Gdy pod gruzami pewnego domu znajduje nieprzytomną młodą kobietę, przeszłość uderza w niego z taką siłą, że niemal zwala go z nóg. W wychudzonej, brudnej, ledwo żywej dziewczynie rozpoznaje Avę – swój słaby punkt.


Kiedy Ava odzyskuje pamięć, ogarnia ją przerażenie. Zdaje sobie sprawę z tego, że Siergiej, ratując ją, podjął ogromne ryzyko. Okazuje się, że kobieta nie jest zwyczajną znajomą z przeszłości, ale zabójczynią na usługach mafii.
Ava myśli, że Siergiej dużo ryzykuje. Jednak nie ma pojęcia, z jak niebezpiecznym mężczyzną ma do czynienia. Nie zdaje sobie sprawy, kto ryzykuje bardziej.

(Opis - Lubimy czytać)




Jestem Siergiej Szewczenko, szef wszystkich szefów i głowa mafii. Oto ja. A każdy, kto jest odpowiedzialny za zniknięcie Avy z mojego życia, jest już pieprzonym trupem.



Życie w mafii to ciągłe ryzyko. Każdy dzień może być tym ostatnim. Nie można zrezygnować. Nie ma z niej ucieczki ani miejsca na słabość. A już tym bardziej nie ma tam miłości. Nie jest w stanie przetrwać w tym świecie. Miłość to zguba, która może doprowadzić tylko do upadku. Czy na pewno? A może jednak warto dla niej zaryzykować?


Tych, którzy nie czytali poprzednich tomów, zapraszam na moje recenzje: Serce gangsteraZemsta gangstera


Najgorsze, co może człowieka spotkać, to bezradność.


Po braciach Tarasow, Aleksieju i Antonie przyszedł czas na ich kuzyna, Siergieja Szewczenko. On nie tylko stoi na czele mafii, on nią jest. Rządzi twardą ręką i nie ma litości. Jego życie zmienia się w chwili, kiedy niespodziewanie znajduje Avę, swoją dawną znajomą. Podjął ogromne ryzyko ratując ją z jej własnego piekła, ale wtedy nie zdawał sobie sprawy, że ta kobieta jest już kimś zupełnie innym. Stała się zabójczynią na usługach mafii. To teraz obca osoba, jest zaledwie cieniem własnej siebie sprzed lat. Mężczyzna zawsze dostaje to, czego chce, a teraz chce Avę. Siergieja i Avę łączy wspólna przeszłość, ale czy coś więcej? Czy ledwo tlące się uczucie ma szansę rozpalić się na nowo?


Dwa poprzednie tomy skradły moje serce i ten również zaskarbił sobie moją sympatię. Uwielbiam pióro autorki i to jak prowadzi fabułę. Jest lekko i z dużą dawką humoru, a strony uciekają w mgnieniu oka. Jest dynamicznie, niebezpiecznie, ale i brutalnie. Ciągle coś się dzieje i pojawia się wiele wątków, ale wszystko tworzy spójną całość. Nie zabrakło też mnóstwa emocji, pikanterii i nieoczekiwanych zwrotów akcji.


Mam coś bardzo cennego, o co warto walczyć – moją rodzinę, która jest najważniejsza. Inni tego nie rozumieją, bo są za tępi, a ja jestem dobry w zabijaniu, od zawsze byłem. Bo jestem mafią, a kto zadziera z mafią, ginie.



Siergiej to nieczuły, niebezpieczny, bezwzględny i zaborczy mężczyzna. Budzi postrach, wymaga całkowitego szacunku i nie toleruje nieposłuszeństwa oraz zdrady. W jego świecie nie ma miejsca na słabość. Jest najgorszym koszmarem, z którym lepiej nie zadzierać. Jedyne co się dla niego liczy to rodzina, za którą bez wahania jest w stanie zabić.


Ava ma za sobą smutną i bolesną przeszłość. Wiele przeszła i nie miała jak uciec z tego piekła. Od lat żyje w mroku i cierpieniu, a sama stała się nieczułą skorupą, zbyt zepsutą, by dało się ją naprawić. Przepełnia ją tylko żal, gniew i nienawiść. Jest niebezpieczna, odważna, uparta, ma charakter i cięty język.



Mam zamiar pochować fragmenty mojej przeszłości i nigdy ich nie wykopywać. Nie wszystkie wspomnienia są miłe, niektóre są niczym trucizna, która sączy się i powoli zabija.



Głowa mafii i wyszkolona zabójczyni. Dwa ogniste temperamenty. Obydwoje z własnymi demonami i naznaczeni przez życie. Los po latach ponownie złączył ich drogi i dał szansę na wybawienie. Czy ich dawne uczucia odżyją? A może ktoś na zawsze ich rozdzieli? Przed nimi wiele przeszkód i zagadek do rozwiązania. Czy uda im się odkryć prawdę na czas?


Ryzyko gangstera to naprawdę dobra książka, która do samego końca trzyma w napięciu. Jest pełna ryzyka, mroku, cierpienia, niepewności, tajemnic, intryg, niebezpieczeństwa. Jest też brutalna, ostra, intrygująca i nie brak w niej rozlewu krwi. To opowieść o walce z przeciwnościami losu, nieoczekiwanym spotkaniu, zemście, pokonywaniu własnych słabości, ponownemu zaufaniu. Pokazuje jak bardzo pewne wydarzenia i doświadczenia potrafią zmienić człowieka i odcisnąć na nim piętno do końca życia. Szczere uczucie nie zanika, wystarczy tylko iskra, by rozpaliło się na nowo, a wtedy trzeba podjąć ryzyko w walce o własne szczęście.

Z całego serca polecam Wam całą serię Gangsterów i z niecierpliwością czekam na kolejne tomy!



Bo czyż nie jesteśmy niczym więcej niż tchnieniem pośród milionów gwiazd? Ale nawet ten okruch czasu, którym jesteśmy, wart jest wszechświata. Jest wart bycia razem - chociaż przez chwilę. Bycia przez moment szczęśliwym.



Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:



Moja ocena: 9,5/10




poniedziałek, 24 sierpnia 2020

"Lev" Belle Aurora


Mówią, że pingwiny łączą się ze sobą na całe życie (...) ja chcę być twoim pingwinem.





Tytuł: Lev

Autor: Belle Aurora

Tłumaczenie: Mateusz Grzywa

Seria: Shot Callers (tom 1)

Strony: 430

Bohater/ka: Lev/Mina

Wydawnictwo: NieZwykłe



Kiedy Lev Leokov zauważa w klubie nocnym zagubioną młodą kobietę, Minę Harris, wie, że coś jest nie tak. Dodatkowo przyłapuje ją na kradzieży. Musi jednak sam przed sobą przyznać, że po raz pierwszy w życiu ktoś go zaintrygował.


Lev szybko się orientuje, że Mina jest na dnie. W jego życiu nie brakuje przemocy, ale z jakiegoś powodu chce pomóc dziewczynie.

Pozwala jej dokonać wyboru. Jeśli Mina zgodzi się dla niego pracować, nie będzie musiała martwić się o dach nad głową. Jeżeli zdecyduje się zatrzymać sto dolarów, które ukradła, będzie musiała zniknąć. Może też wybrać trzecią opcję, czyli pozwolić, aby Lev zadzwonił po gliny.


Mina decyduje się dla niego pracować. Nie ma niczego, więc nic nie może stracić. Prawda?

(Opis – Lubimy czytać)





Miłość (...) to słowo czynu. I czasami ludzie, którzy najmniej na nią zasługują, są tymi, którzy potrzebują jej najbardziej.



Przeczytałam wszystkie książki Belle Aurory i muszę Wam powiedzieć, że je uwielbiam. Gdy zobaczyłam
Lva od razu wiedziałam, że chcę go przeczytać i miałam duże oczekiwania względem niego. Czy tym razem książka przypadła mi do gustu? Zapraszam na recenzję.

Początek znajomości Miny i Lva to czysty przypadek. Dziewczyna od kilku lat zamieszkuje ulicę, musi walczyć o jedzenie i przetrwanie. Pewnego razu zakrada się do klubu dla mężczyzn, by ukraść kilka dolarów na jedzenie. Pech chce, że okrada brata Lva. Ten widząc, że dziewczyna zostawiła większość pieniędzy zaczyna się nią interesować. Jak potoczy się ta znajomość?



Kiedy ją trzymałem, cały świat znikał. Uspokajała mój umysł, a moja dusza wzlatywała wysoko, gdy tylko czułem ją przy sobie.



Mina to dziewczyna, która w przeszłości miała ukochaną matkę, miłość i dach nad głową. Jednak nieoczekiwana śmierć rodzicielki odebrała jej wszystko. Mina trafiła do rodziny zastępczej. Nie mogła jednak narzekać na swoich przybranych rodziców, ponieważ otoczyli ją miłością. Niestety pojawienie się w domu starszego przybranego brata, ich młodzieńcza miłość sprawiły, że dziewczyna zmuszona była uciec. Mając zaledwie kilkanaście lat, zaczęła żyć na ulicy, gdzie przeżyła siedem lat nie mając żadnych pieniędzy. Głodowała, była wychudzona i brudna.

Wszystko się zmienia, kiedy w jej życiu pojawia się Lev. Zauważa, że Mina śpi na ulicy i postanawia zabrać ją do siebie, by tam mogła zacząć jakoś żyć. Nie ufa jej, ale wie, że nie może zostawić dziewczyny samej. Początkowo pechowa znajomość przeradza się w coś dobrego. Nie dość, że znajduje dom, to jeszcze dostaje pracę.


Zamierzałam być jego kotwicą, gdy tracił rozum. On będzie mi przypominał, że nie jestem już sama na tym świecie.



Lev mało co mówi. Kontakty międzyludzkie są dla niego niejako ciężkie. Wszystko przez przeszłość, jaka miała miejsce w rodzinnym domu. Matka, która powinna go kochać, zadała mu największe cierpienie. Jedynymi osobami, z którymi rozmawia mężczyzna, są jego siostra i brat. Troszczą się o niego i go chronią. Lev to dobry człowiek. Może nie potrafi rozmawiać, ale swoimi gestami potrafi przekazać znacznie więcej niż słowa.

Każdy bohater od głównych, przez drugoplanowe jest świetnie wykreowany. Nie czujemy się, że czytamy tylko, ale zżywamy się z nimi. Każdy ma jakiś problem, każdego poznajemy i to jest idealne w tej powieści.



Konałam. Niczego w życiu nie byłam bardziej pewna.


Styl autorki jest mi bardzo dobrze znany. Pisze lekko i przyjemnie. Stopniowo buduje fabułę i doskonale ją dawkuje. Znajdziemy tutaj wiele scen, które wprawią we wzruszenie, ale i wywołają uśmiech. Czyta się bardzo szybko, a kartki uciekają w mgnieniu oka.
Okładka również przyciąga wzrok i świetnie pasuje do treści.

Lev to naprawdę piękna i przemyślana książka. Nie brak w niej bólu, łez i smutku, ale daje też radość i nadzieję. Pokazuje jak tak naprawdę wygląda życie na ulicy i z czym osoby bezdomne muszą się mierzyć każdego dnia. Kolejną ważną rzeczą jest przemoc wobec swojego dziecka, które powinno się kochać, bez względu na to jakie jest. Opowiada o ponownym zaufaniu, pokonywaniu własnych demonów, otwieraniu się na drugiego człowieka, przyjaźni i szczerej miłości. To cudowna i pełna emocji powieść, którą gorąco Wam polecam!



Nie wiem czym jest miłość - Zacząłem cicho. - ale jeśli mógłbym kochać kogokolwiek... (...) Kochałbym Ciebie. Bardzo.



Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:



Moja ocena: 9/10






sobota, 22 sierpnia 2020

"Rozgrywka z sąsiadem" R.L. Mathewson


Poleganie w kwestii snu na innej osobie nie było ani zdrowe, ani normalne, ale nieważne ile razy próbowała przekonać do tego swoje ciało, ono nie słuchało.





Tytuł: Rozgrywka z sąsiadem

Autor: R.L. Mathewson

Tłumaczenie: Iza Żukowska

Seria: Sąsiad z piekła rodem (tom 1)

Strony: 268

Bohater/ka: Jason/Haley

Wydawnictwo: NieZwykłe



Haley ma wszystkiego dość. Przez całe swoje życie w sytuacjach stresowych się wycofywała. Pozwalała ludziom sobą pomiatać i przez ostatnie pięć lat znosiła wybryki pewnego sąsiada. Ale koniec z tym. Teraz Haley wreszcie postawi na swoim i pokaże, co o nim myśli.


Opracowuje plan gry i obiecuje sobie, że nie zapomni, na co naprawdę stać jej wrednego sąsiada. Będzie czujna i waleczna.


Jason nie spodziewał się, że gdy zniszczy kwiaty sąsiadeczki, ta rzuci się na niego niczym Rambo. Co nie zmienia faktu, że właśnie wtedy naprawdę ją dostrzegł. I musiał przyznać, że całkiem mu się spodobało to, co zobaczył.

(Opis – Lubimy czytać)



Nie przypominał sobie, by ktoś znielubił go równie szybko i mocno. Nie starał się być dupkiem celowo. Taki po prostu był. Większość osób to rozumiała i akceptowała. Zapewne dlatego, że nawet jeśli był dupkiem, to był dupkiem, którego łatwo można było polubić... przeważnie. 



Miłość i nienawiść dzieli bardzo cienka linia. Czasem wystarczy jeden moment, by się zatarła. A wtedy okazuje się, że ta znienawidzona przez nas osoba jest naszą bratnią duszą. Pomimo swoich wad, odmiennych charakterów i dzielących różnic. Wystarczy tylko przejrzeć na oczy.


Haley i Jason od pięciu lat stanowią duet sąsiadów z piekła rodem. Żywią do siebie tylko niechęć i frustrację. Na domiar złego, oprócz tego, że mieszkają kilka metrów od siebie, to jeszcze pracują w tej samej szkole. On uwielbia robić głupie kawały sąsiadce i doprowadzać ją do szewskiej pasji, a ona jest zbyt nieśmiała, by na nie reagować, więc stara się je ignorować.

Jednak pewnego dnia Jason przegina i to była kropla, która przelała czarę w Haley. Od tamtej chwili ich relacja nieoczekiwanie przybrała inny charakter. Stopniowo narodziła się między nimi przyjaźń. Jak potoczy się ich historia?


Styl autorki od razu przypadł mi do gustu. Pisze lekko i przyjemnie. Nie ma zbyt długich i nudnych opisów, lecz wartka i ciekawa akcja. Nie zabrakło też mnóstwa humoru i odrobiny pikanterii, ale również chwil wzruszeń i smutku. Czyta się ją bardzo szybko, wręcz ją pochłonęłam.



    - Za dwa lata skończy się zakaz wstępu do Las Vegas. Planujemy wielką wycieczkę – wyjawił, spoglądając na nią z nadzieją.

    - Macie zakaz wstępu do Las Vegas?

    - Nie, tylko do wszystkich bufetów w mieście – wyjaśnił i wzruszył ramionami, jakby to nie była poważna sprawa.



Haley to młoda kobieta, która pochodzi z bogatej rodziny. Mimo tego, nie korzysta z jej dobroci, jest niezależna i sama się utrzymuje. Wolała iść swoją drogą, niż być marionetką w rękach rodziny. To dobra, sympatyczna, ale cicha i nieśmiała dziewczyna, która w wielu przypadkach nie miała odwagi się postawić. Jednak zmienia się pod wpływem Jasona, staje się waleczna i charakterna.


Jason to typ niegrzecznego i aroganckiego playboya. Jest szczery, zabawny, opiekuńczy, wyluzowany, ale też upierdliwy. Ma swoje za uszami, ale potrafi być prawdziwym przyjacielem. Stroni od związków i głębszych uczuć, ale to zaczyna się zmieniać, kiedy poznaje bliżej Haley.


Ich relacja na przestrzeni tych ponad dwustu stron rozwijała się bardzo dynamicznie. Połączyła ich prawdziwa przyjaźń, ale z czasem zaczęli czuć do siebie coś więcej. Tylko co? Zwykłe pożądanie, chwilowe zauroczenie, a może... miłość? A może łączy ich tylko dziwny układ jaki zawarli? Mówią, że przeciwieństwa się przyciągają, ale czy tak było i w tym przypadku? Czy Haley i Jasonowi uda się pokonać przeciwności losu i wyzbyć niepewności? Czy ta dwójka ma szansę na wspólną przyszłość?


Rozgrywka z sąsiadem to przyjemna i zabawna książka, która idealnie sprawdzi się na kilkugodzinne odprężenie. To historia o otwieraniu się na nowe osoby i przeżycia, zaufaniu, podejmowaniu ryzyka, walce o to, co dla nas cenne, szczerej przyjaźni i chwilach beztroskiego szczęścia. Opowiada o tym, że często jeden moment lub jedna osoba jest w stanie odmienić całe nasze życie na lepsze. Nawet najdziwniejszy układ może doprowadzić do czegoś dobrego. Wystarczy tylko przejrzeć na oczy, bo miłość może być tuż pod nosem. Serdecznie Wam ją polecam!


Miło było ją obejmować, wydawało mu się nawet, że tak miało być. Poczuł, jak po chwili wahania się poruszyła. Nie wiedział tylko, czy chciała go odepchnąć, czy uderzyć. Wyjść poza ramy układu w sprawie snu. Ale nie mógł się powstrzymać. Za bardzo jej potrzebował.


 

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:



Moja ocena: 8,5/10